Ważna uchwała Sądu Najwyższego. Frankowicze dostali nowy argument przeciw bankom

  • 24 Cze 2026 | 22:59
  • 3 min. czytania
  • Komentarze(0)
Sąd Najwyższy wydał ważną uchwałę dotyczącą kredytów frankowych. Uznał, że klauzula oparta na kursie NBP i marży banku musi być oceniana jako całość. Dla części kredytobiorców może to oznaczać mocniejszą pozycję w sporach z bankami, a nawet większą szansę na podważenie całej umowy.
Ważna uchwała Sądu Najwyższego. Frankowicze dostali nowy argument przeciw bankom

Z tego artykułu dowiesz się:

Więcej

Sąd Najwyższy rozstrzygnął ważny spór w sprawach frankowych. Uznał, że klauzula oparta na kursie NBP i marży banku musi być oceniana jako jedno niepodzielne postanowienie.

To może oznaczać dużą zmianę w procesach dotyczących kredytów we frankach. Kluczowy jest jeden szczegół: sąd nie może osobno usunąć samej marży banku i zostawić rozliczeń według średniego kursu NBP.

Najważniejsze informacje

  • Uchwała Sądu Najwyższego zapadła 24 czerwca 2026 r.
  • Sprawa dotyczy umów, w których świadczenie kredytobiorcy zależało od kursu franka z NBP oraz marży banku.
  • SN uznał, że taka klauzula może być badana pod kątem abuzywności tylko jako cały mechanizm.
  • Nie można osobno oceniać ani usuwać samej marży banku, pozostawiając kurs NBP.
  • W posiedzeniu uczestniczyło 17 z 31 sędziów Izby Cywilnej, a 5 zgłosiło zdania odrębne.

Jeden szczegół może przesądzić o całej umowie

Uchwała całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego dotyczy klauzul kursowych, które składały się z dwóch elementów: średniego kursu franka ustalanego przez NBP oraz marży banku. Dotąd spór koncentrował się na tym, czy marżę można potraktować osobno.

SN przesądził, że nie. Jeżeli mechanizm przeliczeniowy działał jako połączenie kursu NBP i marży, to właśnie ten mechanizm podlega ocenie jako jedna całość.

Dlaczego to tak ważne dla frankowiczów?

Znaczenie uchwały jest przede wszystkim procesowe, ale skutki mogą być bardzo praktyczne. Gdyby sama marża mogła zostać usunięta, umowa mogłaby dalej obowiązywać, a rozliczenia odbywałyby się według kursu NBP.

Po rozstrzygnięciu SN scenariusz jest inny. Jeśli cały mechanizm zostanie uznany za niedozwolony, może to prowadzić do upadku całej umowy, a nie tylko usunięcia jednego jej fragmentu.

Kto może zyskać, a kto powinien uważać?

Dla kredytobiorców uchwała oznacza silniejszą podstawę do kwestionowania całego mechanizmu przeliczeniowego. Część osób może sporo zyskać, jeżeli sąd uzna, że zastosowana klauzula była abuzywna.

Jednocześnie sprawa budzi emocje, bo nieważność umowy nie jest neutralna. Dla innych to ryzyko realnej straty lub trudnych konsekwencji związanych z rozliczeniem po upadku kontraktu.

Kogo może dotyczyć uchwała?

  • osoby posiadające kredyty frankowe,
  • kredytobiorców prowadzących spory z bankami,
  • osoby, których umowy odwoływały się do kursu NBP powiększonego o marżę banku.

Skład orzekający też przyciąga uwagę

W posiedzeniu brało udział 17 z 31 sędziów Izby Cywilnej. Nie uczestniczyli w nim sędziowie powołani przed 2018 r., a 5 sędziów zgłosiło zdania odrębne.

To pokazuje, że rozstrzygnięcie zapadło w sprawie, która nie była oczywista i nadal może wywoływać dyskusję. Dla stron sporów frankowych najważniejsze pozostaje jednak to, jak sądy zastosują tę uchwałę w konkretnych procesach.

Co to oznacza w praktyce?

Frankowicze, których umowy przewidywały kurs franka oparty na średnim kursie NBP powiększonym o marżę banku, zyskali argument przeciwko całemu mechanizmowi przeliczeniowemu. Nie chodzi już tylko o spór o marżę, lecz o ocenę klauzuli jako jednego postanowienia.

Przed decyzjami procesowymi trzeba jednak policzyć skutki, bo możliwy upadek umowy może oznaczać poważne konsekwencje finansowe. Właśnie dlatego ta uchwała może stać się jednym z najważniejszych punktów odniesienia w kolejnych sprawach frankowych.

Data publikacji:
24 Cze 2026

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły