Kierowcy od miesięcy płacą więcej za obowiązkowe badanie techniczne, ale dodatkowe pieniądze nie poprawiły wyraźnie sytuacji stacji kontroli pojazdów. Najnowsze dane pokazują, że zadłużenie branży nadal rośnie i przekroczyło już 90 mln zł.
To była pierwsza zmiana stawki od 2004 r. Problem w tym, że wyższa cena przeglądu nie zatrzymała presji kosztowej, a kluczowy jest jeden szczegół: zadłużenie nadal narasta.
Najważniejsze informacje
- We wrześniu ubiegłego roku opłata za badanie techniczne wzrosła z 98 zł do 149 zł.
- Według BIG InfoMonitor i BIK długi sektora zwiększyły się o blisko 2 mln zł w 12 miesięcy.
- Przeterminowane zobowiązania wzrosły z ponad 88 mln zł do 90,3 mln zł.
- Problemy finansowe ma obecnie 3 proc. stacji kontroli pojazdów w kraju.
- Dodatkowym kosztem mogą być unijne dyrektywy wymuszające zakup sprzętu do bardziej rygorystycznych testów spalin.
149 zł nie rozwiązało problemu
Stacje kontroli pojazdów długo czekały na zmianę cennika. Przez 21 lat podstawowa opłata za obowiązkowy przegląd pozostawała na poziomie 98 zł, mimo rosnących kosztów prowadzenia działalności.
Po podwyżce do 149 zł branża mogła liczyć na poprawę rentowności, ale dane o zadłużeniu pokazują inny obraz. W ujęciu rocznym przeterminowane zobowiązania wzrosły o 2,2 proc..
Krótka poprawa szybko się skończyła
Na początku 2026 r. pojawił się sygnał, że sytuacja może się stabilizować. W styczniu długi stacji spadły o ponad 3 mln zł, czyli o 3,4 proc. rok do roku.
Ten efekt nie przetrwał jednak długo. Rosnące koszty energii, składek społecznych i pracy ponownie zaczęły ciążyć właścicielom SKP, odwracając krótkotrwałą poprawę.
Na stacje czekają kolejne wydatki
Na branżę czekają także unijne dyrektywy, które zaostrzają procedury weryfikacji stanu technicznego pojazdów. Dla wielu stacji to może oznaczać dużą zmianę, bo bardziej rygorystyczne testy spalin będą wymagały kosztownego sprzętu.
Bez regularnej waloryzacji stawek i zmian systemowych właściciele stacji muszą liczyć się z dalszym pogorszeniem rentowności. Dla części firm to ryzyko realnej straty, zwłaszcza jeśli koszty będą rosły szybciej niż przychody z badań.
Czy przegląd samochodu znowu zdrożeje?
Na razie nie ma decyzji o kolejnej podwyżce. Dane o rosnącym zadłużeniu pokazują jednak, że branża nadal zmaga się z problemami finansowymi, dlatego temat zmian opłat może wracać.
Co z tego wynika dla kierowców?
Dla właścicieli SKP najważniejsze są dziś płynność finansowa i zdolność do pokrycia nowych kosztów. Sama podwyżka opłaty za przegląd nie wystarczyła, by zatrzymać wzrost zaległego zadłużenia.
Dla kierowców temat także nie jest obojętny, bo dotyczy obowiązkowych badań technicznych pojazdów i stabilności całego systemu ich wykonywania. Warto śledzić decyzje dotyczące stawek i nowych wymogów, bo to one przesądzą, czy branża odzyska finansowy oddech.
0 Komentarze