Raport Fundacji Laboratorium Prawa i Gospodarki ostrzega, że zmiany w akcyzie na wyroby tytoniowe i nikotynowe mogą przynieść budżetowi wpływy niższe od planu o 3,5 mld zł. Sprawa budzi emocje, bo w tle są wyższe ceny, zakazy produktowe i ryzyko większej szarej strefy.
Autorzy raportu wskazują, że Polska powinna wrócić do stabilnej, wieloletniej mapy akcyzowej. Ich zdaniem doraźne podwyżki i ograniczenia w sprzedaży mogą uderzyć jednocześnie w legalny rynek, firmy, konsumentów i dochody państwa.
Najważniejsze informacje
- Mapa akcyzowa została wpisana do ustawy w 2022 r., ale jej rewizja z 2024 r. zmieniła kierunek podwyżek.
- Podwyżki zaplanowane na lata 2025–2027 mają według raportu obniżyć wpływy względem planu o 3,5 mld zł.
- Autorzy postulują, aby kolejne wzrosty akcyzy nie przekraczały inflacji.
- Planowane zakazy, m.in. jednorazowych e-papierosów i części aromatów w saszetkach nikotynowych, mogą kosztować budżet 8 mld zł w 5 lat.
- W 2025 r. KAS zlikwidowała 27 nielegalnych fabryk papierosów i krajalni.
Akcyza miała być przewidywalna, ale kierunek się zmienił
Według raportu kluczowy problem polega na odejściu od stabilnej, wieloletniej mapy akcyzowej. Taki mechanizm miał dawać rynkowi i państwu przewidywalność, a konsumentom ograniczać ryzyko gwałtownych skoków cen.
Autorzy oceniają, że rewizja z 2024 r. oraz podwyżki przewidziane na lata 2025–2027 mogą przynieść efekt odwrotny od zakładanego. Zamiast wyższych dochodów budżetu może pojawić się luka wobec planu i spadek legalnej sprzedaży.
Jeden szczegół może być kluczowy
Fundacja postuluje, by wstrzymać kolejne wzrosty akcyzy do czasu publicznej analizy skutków zmian z 2025 r.. To może oznaczać dużą zmianę w podejściu do regulacji: najpierw ocena efektów, dopiero później decyzje o dalszych podwyżkach.
Raport wskazuje też, że przyszłe wzrosty podatku nie powinny przekraczać inflacji. Dla firm oznaczałoby to większą przewidywalność kosztów, a dla konsumentów mniejsze ryzyko nagłych podwyżek cen produktów tytoniowych i nikotynowych.
Podatek i zakazy naraz? Raport wskazuje na ryzyko
Autorzy krytykują jednoczesne nakładanie akcyzy i przygotowywanie zakazów obrotu. Chodzi m.in. o planowany zakaz jednorazowych e-papierosów oraz zakaz aromatów innych niż tytoniowe w saszetkach nikotynowych.
Według raportu takie decyzje mogą ograniczyć legalną sprzedaż i uszczuplić dochody państwa. Szacowany koszt dla budżetu to 8 mld zł w ciągu 5 lat, dlatego autorzy podkreślają, że warto policzyć skutki, zanim pojawią się decyzje.
Szara strefa już jest problemem
Raport przywołuje dane o działaniach KAS w 2025 r. Służby zlikwidowały 27 nielegalnych fabryk papierosów i krajalni, zatrzymały 80 osób oraz zabezpieczyły ponad 184 mln papierosów.
Zabezpieczono także ponad 110 ton tytoniu i 38,5 tony suszu. Autorzy proponują utworzenie wspólnego centrum wymiany danych dla KAS, Policji, CBŚP, Straży Granicznej i partnerów zagranicznych, aby skuteczniej reagować na nielegalny obrót.
Co to oznacza dla kupujących?
Dla konsumentów i firm spór o akcyzę nie jest tylko techniczną zmianą w podatkach. W praktyce może oznaczać dalszy wzrost cen, ograniczenie dostępności części produktów oraz większą niepewność regulacyjną.
Raport wskazuje też na potrzebę co najmniej 6-miesięcznego vacatio legis dla istotnych zmian. To ważne, bo nagłe decyzje mogą utrudnić dostosowanie się legalnym firmom i zwiększyć presję na rynek, na którym szara strefa już pozostaje realnym zagrożeniem.
0 Komentarze