Nowe limity cen paliw już obowiązują. Tyle maksymalnie zapłacisz za litr

  • 18 Sie 2026 | 10:27
  • 3 min. czytania
  • Komentarze(0)
Od 18 sierpnia 2026 r. na stacjach obowiązują maksymalne ceny paliw, co ma obniżyć rachunki kierowców, ale dla sprzedawców oznacza nowe ryzyko kar. Benzyna Pb95 nie może kosztować więcej niż 6,41 zł/l, Pb98 7,20 zł/l, a diesel 7,37 zł/l, a obniżony VAT z 23 do 8 proc. ma działać tylko do 31 sierpnia. Sprzedaż powyżej limitu może skończyć się sankcją do 1 mln zł.
Nowe limity cen paliw już obowiązują. Tyle maksymalnie zapłacisz za litr

Z tego artykułu dowiesz się:

Więcej

Od wtorku 18 sierpnia 2026 r. na stacjach obowiązują maksymalne ceny paliw. Kierowcy płacą mniej, ale dla stacji kluczowy jest jeden szczegół: sprzedaż powyżej limitu może oznaczać karę do 1 mln zł.

Limity nie zmieniły się wobec poniedziałku, a obniżony VAT ma działać tylko do końca sierpnia. To krótkoterminowa ulga przy dystrybutorze, ale sprawa budzi emocje także przez koszt dla budżetu.

Najważniejsze informacje

  • Maksymalna cena benzyny Pb95 wynosi 6,41 zł/l.
  • Limit dla Pb98 to 7,20 zł/l, a dla oleju napędowego 7,37 zł/l.
  • VAT na benzyny i olej napędowy obniżono z 23 proc. do 8 proc.
  • Pakiet „Ceny Paliwa Niżej” ma obowiązywać do 31 sierpnia.
  • Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej grozi karą do 1 mln zł.

Limity cen paliw już działają

Od wtorku stacje muszą stosować ceny maksymalne wyznaczone dla najpopularniejszych paliw. W praktyce oznacza to, że cena na pylonie nie może przekroczyć limitu wskazanego w obwieszczeniu.

Według obowiązujących stawek benzyna Pb95 może kosztować najwyżej 6,41 zł za litr, Pb98 — 7,20 zł za litr, a olej napędowy — 7,37 zł za litr. To poziomy takie same jak w poniedziałek.

Jeden szczegół jest kluczowy dla stacji

Limit wyznacza Minister Energii według formuły obejmującej średnią krajową cenę hurtową, akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową 0,30 zł/l oraz VAT. To właśnie ta formuła decyduje, ile maksymalnie można zażądać od kierowcy przy kasie i przy dystrybutorze.

Dla właścicieli i operatorów stacji to nie jest wyłącznie formalność. Przekroczenie ceny maksymalnej może skutkować wysoką sankcją, dlatego pilnowanie limitów staje się bieżącym obowiązkiem.

Niższy VAT, niższe rachunki i wysoki koszt programu

Ograniczony pakiet „Ceny Paliwa Niżej” wrócił od poniedziałku. Najważniejsza zmiana to obniżka VAT na benzyny i olej napędowy z 23 proc. do 8 proc., która ma obowiązywać do 31 sierpnia.

Premier Donald Tusk przekazał, że dzięki temu paliwa są tańsze o ponad 10 proc. niż w niedzielę. Jednocześnie koszt dla budżetu za ostatnie dwa tygodnie sierpnia ma wynieść około 495 mln zł, przy dotychczasowym koszcie programu CPN na poziomie około 4,7 mld zł.

Na kolejne ceny trzeba poczekać do obwieszczenia

Wtorkowe obwieszczenie ma określić limity obowiązujące w środę. To oznacza, że kierowcy i stacje muszą śledzić kolejne decyzje, bo maksymalne stawki są ustalane w krótkim rytmie.

Dla części osób może to oznaczać realnie niższy rachunek przy tankowaniu, zwłaszcza przy większym uzupełnianiu baku. Dla innych, przede wszystkim dla stacji, to ryzyko realnej straty, jeśli cena zostanie ustawiona powyżej dopuszczalnego poziomu.

Co to oznacza przy tankowaniu?

Dla kierowców najważniejszy jest prosty efekt: krótkoterminowo paliwo ma być tańsze niż przed powrotem pakietu. Różnica może być odczuwalna przy codziennych dojazdach i większych tankowaniach, ale obecne zasady mają wyznaczony termin obowiązywania.

Dla kierowców najważniejsze są więc trzy liczby: 6,41 zł za litr Pb95, 7,20 zł za Pb98 i 7,37 zł za litr diesla. Są to jednak maksymalne stawki — na konkretnej stacji cena może być niższa. Kolejne dni mogą przynieść zmianę limitów, dlatego aktualne obwieszczenia ministra energii będą decydować o maksymalnej cenie na stacjach.

Data publikacji:
18 Sie 2026

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły