Sejmowa Komisja do Spraw Petycji nie odrzuciła postulatu podniesienia pierwszego progu PIT do 171 000 zł rocznie. To może oznaczać dużą zmianę dla osób, które dziś szybko wpadają w 32-procentowy podatek.
Sprawa nie jest jeszcze przesądzona, ale trafiła do dalszych prac w Komisji Finansów Publicznych. Kluczowy jest jeden szczegół: dla części podatników ewentualna zmiana oznaczałaby wyższe wynagrodzenie netto.
Najważniejsze informacje
- Komisja do Spraw Petycji zajęła się postulatem 27 maja 2026 r. i nie odrzuciła go na tym etapie.
- Obecny pierwszy próg PIT wynosi 120 000 zł dochodu rocznie.
- Petycja zakłada podniesienie limitu do 171 000 zł, powiązanego z dwukrotnością rocznej mediany wynagrodzeń.
- Nadwyżka ponad obecny limit jest opodatkowana stawką 32% PIT.
- Sejmowe Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji wskazało możliwy ubytek dochodów publicznych na ok. 19,7 mld zł.
Próg PIT może być wyższy, ale to dopiero początek drogi
Obywatelski postulat dotyczy podniesienia pierwszego progu podatkowego z 120 000 zł do 171 000 zł rocznie. Komisja do Spraw Petycji uznała, że obecny limit jest nieadekwatny do zarobków i kosztów życia, dlatego skierowała sprawę do Komisji Finansów Publicznych.
Nie oznacza to jeszcze zmiany przepisów. Na razie jest to postulat do dalszych prac, a nie obowiązujące prawo. Sprawa budzi jednak emocje, bo dotyczy realnych pensji, a nie wyłącznie technicznej korekty w systemie podatkowym.
Jak działa próg PIT dzisiaj?
Obecnie dochód do 120 000 zł rocznie jest opodatkowany stawką 12% pomniejszoną o kwotę zmniejszającą podatek w wysokości 3600 zł. Nadwyżka ponad ten limit wpada już w stawkę 32%.
Przy umowie o pracę i podstawowych kosztach uzyskania przychodu wejście w drugi próg następuje po przekroczeniu około 142 542,59 zł brutto rocznie. To odpowiada pensji na poziomie około 11 878,55 zł brutto miesięcznie.
Coraz więcej osób wpada dziś w drugi próg podatkowy
Petycja z 12 grudnia 2025 r. zakłada mechanizm powiązania progu z dwukrotnością rocznej mediany wynagrodzeń. Według danych GUS za czerwiec 2025 r. mediana wyniosła 7138 zł miesięcznie, czyli 85 656 zł rocznie.
Dwukrotność tej kwoty to 171 312 zł, a w postulacie przyjęto zaokrąglenie do 171 000 zł. W praktyce oznaczałoby to, że wyższa stawka PIT obejmowałaby podatników później niż obecnie.
Zmiana brzmi korzystnie, ale budżet widzi ryzyko
Sejmowe Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji sprzeciwiło się zmianie, wskazując na możliwy ubytek dochodów publicznych o około 19,7 mld zł. To jedna z głównych barier dla dalszego procedowania takiego rozwiązania.
Ministerstwo Finansów również nie rekomenduje prac nad postulatem. Wśród powodów wskazywane są deficyt, wydatki na obronność oraz unijna procedura nadmiernego deficytu. Równolegle w Sejmie znajdują się jednak projekty zakładające podniesienie progu do 140 000 zł.
Co to może oznaczać dla podatników?
Dla osób zarabiających powyżej obecnego limitu ewentualne podniesienie progu mogłoby oznaczać późniejsze wejście w 32% PIT. W praktyce część osób może sporo zyskać, bo większa część dochodu byłaby rozliczana według niższej stawki.
Na decyzje trzeba jednak jeszcze poczekać. Dopóki nie zapadną konkretne rozstrzygnięcia, obowiązuje dotychczasowy próg 120 000 zł, ale warto śledzić dalsze prace, bo skutki mogą być odczuwalne bezpośrednio w miesięcznym wynagrodzeniu netto.
0 Komentarze