Ceny pelletu znów rosną. Za tonę trzeba zapłacić nawet 2100 zł

  • 29 Lip 2026 | 15:39
  • 2 min. czytania
  • Komentarze(0)
Ceny pelletu rosną już w środku lata, choć zwykle właśnie wtedy wiele osób uzupełnia zapasy na zimę. Za certyfikowany pellet A1 trzeba zapłacić nawet 2100 zł za tonę, a branża proponuje wprowadzenie ulgi w PIT dla kupujących paliwo na fakturę.
Ceny pelletu znów rosną. Za tonę trzeba zapłacić nawet 2100 zł

Z tego artykułu dowiesz się:

Więcej

Wielu właścicieli domów kupuje pellet latem, licząc na niższe ceny niż jesienią. W tym roku sytuacja wygląda inaczej – certyfikowany pellet A1 wyraźnie podrożał jeszcze przed rozpoczęciem sezonu grzewczego.

To może oznaczać dużą zmianę dla gospodarstw domowych, które właśnie uzupełniają zapasy przed sezonem grzewczym. Sprawa budzi emocje, bo wyższe ceny zbiegają się z niską podażą surowca i wysokim popytem.

Najważniejsze informacje

  • Pellet klasy A1 jest średnio o 20–30 proc. droższy niż w czerwcu 2025 r.
  • W połowie lipca cena wynosi najczęściej 1500–2100 zł za tonę, a w części regionów jest jeszcze wyższa.
  • Polska Rada Pelletu proponuje ulgę w PIT dla osób kupujących pellet A1 na fakturę.
  • Upust miałby być rozliczany po zakończeniu roku podatkowego, po potwierdzeniu jakości paliwa.
  • Popyt, według branży, ma wypłaszczyć się około września–października.

Ceny rosną w nietypowym momencie

Letnie podwyżki są nietypowe, bo w poprzednich latach rynek pelletu w tym okresie zwykle pozostawał stabilny. Gospodarstwa domowe wykorzystywały wakacje do spokojnego uzupełniania zapasów, zanim zaczynał się sezon grzewczy.

Teraz sytuacja wygląda inaczej. Polska Rada Pelletu wskazuje na niską podaż surowca oraz wysoki popyt, które razem podbijają ceny i utrudniają kupującym planowanie kosztów ogrzewania.

Ulga w PIT ma obniżyć realny koszt ogrzewania

Branża postuluje wprowadzenie nowej ulgi podatkowej dla użytkowników końcowych. Warunkiem miałby być zakup w 2026 r. pelletu A1 na fakturę oraz potwierdzenie jakości paliwa.

Mechanizm nie działałby jak natychmiastowa obniżka ceny przy zakupie. Kupujący miałby otrzymać upust dopiero po zakończeniu roku podatkowego, co oznacza, że pieniądze najpierw trzeba byłoby wydać, a korzyść pojawiłaby się później.

Jeden szczegół może być kluczowy

W propozycji szczególnie ważna jest faktura. Dla części osób ulga mogłaby oznaczać niższy realny koszt ogrzewania, ale tylko wtedy, gdy zakup zostałby odpowiednio udokumentowany.

Według Polskiej Rady Pelletu taki warunek zachęcałby klientów do żądania faktur VAT. To z kolei mogłoby ograniczyć szarą strefę na rynku pelletu, choć nie rozwiązałoby od razu problemu dostępności paliwa.

Branża odpiera zarzuty i wskazuje na dłuższy problem

Polska Rada Pelletu odrzuca zarzuty spekulacji cenami. Argumentuje, że rynek jest rozdrobniony i tworzą go setki prywatnych małych oraz średnich firm, a nie jeden dominujący podmiot.

W dłuższej perspektywie Rada proponuje rozwój pelletu agro oraz dopuszczenie odpowiednich kotłów do listy ZUM w programie Czyste Powietrze. To ma być odpowiedź na szersze wyzwania rynku, nie tylko na obecny wzrost cen.

Co to oznacza dla kupujących?

Dla osób ogrzewających dom pelletem najważniejsze są dziś dwa elementy: cena zakupu i dostępność paliwa. Nawet jeśli ulga w PIT zostałaby wprowadzona, nie obniżyłaby natychmiast rachunku przy kasie i nie zwiększyłaby automatycznie podaży.

Osoby planujące zakup pelletu przed zimą powinny porównywać oferty i sprawdzać, czy paliwo posiada odpowiedni certyfikat. Nawet jeśli propozycja ulgi podatkowej zyska poparcie, nie obniży ceny w momencie zakupu i na razie pozostaje jedynie postulatem branży.

Data publikacji:
29 Lip 2026

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły