Krajowe ceny węgla w kwietniu 2026 r. odbiły po wcześniejszych spadkach, a to może oznaczać większą presję na koszty energii i ciepła. Najmocniej widać to w węglu dla energetyki, który zdrożał miesiąc do miesiąca o 4,8 proc.
Dane indeksów ARP i TGE pokazują jednak szerszy obraz: mimo kwietniowego wzrostu ceny wciąż były wyraźnie niższe niż rok wcześniej. Kluczowy jest jeden szczegół — indeksy nie obejmują wszystkich kosztów, które ostatecznie trafiają do rachunku odbiorcy.
Najważniejsze informacje
- Węgiel dla energetyki zdrożał w kwietniu do 308,46 zł/t, czyli 14,12 zł/GJ.
- Węgiel dla ciepłownictwa wzrósł do 407,38 zł/t, czyli 17,69 zł/GJ.
- Rok do roku ceny nadal były niższe: o 12,8 proc. dla energetyki i 14,7 proc. dla ciepłownictwa.
- W I kwartale 2026 r. oba indeksy spadały zarówno rok do roku, jak i kwartał do kwartału.
- Na rynkach ARA kwiecień był stabilny wobec marca, ale maj przyniósł wzrost notowań spot.
Ceny węgla przestały spadać
Indeks PSCMI1, obejmujący węgiel dla energetyki zawodowej i przemysłowej, wzrósł w kwietniu o 4,8 proc. miesiąc do miesiąca. Cena wyniosła 308,46 zł za tonę, co odpowiada 14,12 zł/GJ.
W przypadku ciepłownictwa, mierzonego indeksem PSCMI2, wzrost był nieco słabszy, ale również zauważalny. Cena podniosła się o 3,9 proc. do 407,38 zł za tonę, czyli 17,69 zł/GJ.
Mimo wzrostu węgiel jest tańszy niż rok temu
Kwietniowe odbicie nie zmienia faktu, że w porównaniu z poprzednim rokiem krajowy węgiel pozostawał tańszy. Dla energetyki cena była niższa o 12,8 proc., a dla ciepłownictwa o 14,7 proc.
Podobny kierunek widać w danych kwartalnych. W I kwartale 2026 r. PSCMI1 wyniósł średnio 308,63 zł/t, czyli 14,24 zł/GJ, co oznaczało spadek o 14,7 proc. rok do roku i 4,2 proc. kwartał do kwartału.
Dla PSCMI2 średnia za I kwartał wyniosła 396,31 zł/t, czyli 17,16 zł/GJ. To mniej o 16,8 proc. rok do roku oraz o 5,9 proc. wobec poprzedniego kwartału.
Dlaczego ceny z raportu nie są pełnym kosztem zakupu
Indeksy ARP i TGE są miesięcznymi wskaźnikami ex post cen zbytu krajowego węgla. Podawana cena netto „na wagonie” w punkcie załadunku nie obejmuje akcyzy, ubezpieczenia ani kosztów dostawy.
To ważne dla odbiorców, bo sama cena indeksowa nie jest jeszcze pełnym kosztem zakupu surowca. Faktyczny wpływ na rachunki zależy także od kontraktów oraz dodatkowych kosztów podatkowych, transportowych i ubezpieczeniowych.
Czy rachunki za prąd i ogrzewanie wzrosną?
Nie da się tego jeszcze przesądzić. Koszty energii zależą nie tylko od cen węgla, ale także od cen gazu, uprawnień do emisji CO₂, kontraktów zawartych przez firmy energetyczne i decyzji regulatorów.
Wzrost cen surowca zwiększa jednak presję kosztową w całym sektorze.
Rynki ARA też są pod presją
Na rynkach ARA ceny w kwietniu były stabilne wobec marca, ale pozostawały o 16,1 proc. niższe niż rok wcześniej. Sytuacja zmieniła się w maju, gdy notowania spot dla węgla 6000 kcal/kg CIF ARA rosły.
29 maja cena doszła do 127,67 dol./t. Wśród czynników wskazywano oczekiwany letni wzrost popytu, zmienność cen gazu związaną z napięciami USA–Iran oraz prognozy wyższych temperatur w Europie.
Co to oznacza dla odbiorców?
Dla firm energetycznych, ciepłowni i końcowych odbiorców kwietniowe odbicie oznacza ryzyko krótkoterminowego wzrostu kosztów energii i ciepła. Nie musi ono działać od razu i jednakowo dla wszystkich, bo zależy od zapisów kontraktów oraz kosztów doliczanych poza indeksami.
Sprawa budzi emocje, bo nawet przy niższych cenach rok do roku miesięczne odbicie może zmienić kalkulacje zakupowe. Warto policzyć skutki, zanim kolejne ceny surowca przełożą się na decyzje po stronie dostawców energii i ciepła.
0 Komentarze