Od czwartku 4 czerwca kierowców czekają nowe limity cen paliw, a benzyna będzie mogła kosztować nieco mniej niż dzień wcześniej. Najważniejsza stawka to 5,94 zł/l za Pb95, podczas gdy diesel pozostaje bez zmian.
Zmiana jest niewielka, ale praktyczna: stacje nie mogą sprzedawać paliwa powyżej ogłoszonych limitów. Kluczowy jest jeden szczegół — kolejne obwieszczenie zdecyduje o cenach na cały weekend i poniedziałek.
Najważniejsze informacje
- Od 4 do 5 czerwca Pb95 może kosztować maksymalnie 5,94 zł/l.
- Limit dla Pb98 spada do 6,52 zł/l.
- Olej napędowy pozostaje na poziomie 6,40 zł/l.
- W środę obowiązywały limity: 5,95 zł/l dla Pb95, 6,54 zł/l dla Pb98 i 6,40 zł/l dla diesla.
- Sprzedaż powyżej limitu grozi karą do 1 mln zł i kontrolą Krajowej Administracji Skarbowej.
Benzyna minimalnie taniej, diesel bez ruchu
Nowe limity oznaczają symboliczny spadek cen maksymalnych dla benzyn. Pb95 ma limit niższy o 1 grosz na litrze, a Pb98 o 2 grosze na litrze w porównaniu ze stawkami obowiązującymi w środę.
Dla kierowców diesli zmiany tym razem nie ma. Olej napędowy nadal ma kosztować maksymalnie 6,40 zł/l, czyli tyle samo co dzień wcześniej.
Skala spadku jest większa, gdy spojrzeć na 31 marca
Ceny maksymalne obowiązują od 31 marca. W dniu ich wprowadzenia limity wynosiły 6,16 zł/l dla Pb95, 6,76 zł/l dla Pb98 oraz 7,60 zł/l dla diesla.
To pokazuje, że obecne stawki są wyraźnie niższe niż na starcie mechanizmu. Sprawa budzi emocje, bo nawet niewielkie różnice przy częstym tankowaniu mogą mieć znaczenie dla domowego budżetu.
Jeden mechanizm decyduje o stawce
Cena maksymalna wynika ze średniej krajowej ceny hurtowej powiększonej o akcyzę, opłatę paliwową, marżę 0,30 zł/l oraz VAT. Do 15 czerwca VAT na paliwa został obniżony z 23 do 8 proc.
Obniżona została także akcyza: o 29 gr/l benzyny i o 28 gr/l diesla. To właśnie te elementy wpływają na końcowy limit, który następnie trafia do obwieszczenia Ministra Energii.
Kiedy poznamy ceny na weekend?
Minister Energii publikuje obwieszczenia w dni robocze, a limit obowiązuje od dnia po publikacji w Monitorze Polskim. Przed dniami wolnymi obejmuje okres do najbliższego dnia roboczego włącznie.
Oznacza to, że kolejne obwieszczenie w piątek ustali maksymalne ceny paliw na sobotę, niedzielę i poniedziałek. Dla kierowców planujących tankowanie przed weekendem to może być najważniejszy punkt do sprawdzenia.
Co to oznacza dla kierowców i stacji?
Dla kierowców limit jest wyraźną granicą: paliwo nie powinno być sprzedawane drożej niż wskazana stawka. Dla stacji to z kolei realne ryzyko, bo przekroczenie ceny maksymalnej może oznaczać kontrolę KAS i wysoką karę.
Przed tankowaniem warto porównać cenę na dystrybutorze z obowiązującym limitem. Przy tak małych zmianach łatwo przeoczyć grosze, ale to właśnie one decydują, czy cena mieści się w legalnym maksimum.
0 Komentarze