Inflacja mocno zaskoczyła. GUS wyjaśnia, dlaczego żywność nagle potaniała

  • 02 Lip 2026 | 20:18
  • 2 min. czytania
  • Komentarze(0)
Inflacja w maju wyniosła 3,1 proc. rok do roku i okazała się wyraźnie niższa od prognoz ekonomistów. Jak wyjaśnia GUS, głównym powodem były wcześniejsze i większe niż zwykle spadki cen sezonowych owoców i warzyw oraz tańszy import żywności.
Inflacja mocno zaskoczyła. GUS wyjaśnia, dlaczego żywność nagle potaniała

Z tego artykułu dowiesz się:

Więcej

Majowy odczyt inflacji okazał się dużym zaskoczeniem. Według GUS ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 3,1 proc. rok do roku, a w porównaniu z kwietniem nawet spadły o 0,3 proc. Główną przyczyną była tańsza żywność.

To odczyt wyraźnie niższy od prognoz, dlatego sprawa szybko stała się ważna nie tylko dla analityków. Dla konsumentów oznaczała bowiem realnie niższe ceny części zakupów spożywczych w maju.

Najważniejsze informacje

  • Inflacja w maju 2026 r. wyniosła 3,1 proc. rok do roku.
  • Ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły o 0,3 proc. miesiąc do miesiąca.
  • Analitycy ankietowani przez PAP Biznes oczekiwali 3,7 proc. rok do roku i wzrostu o 0,2 proc. miesiąc do miesiąca.
  • GUS wskazał na wcześniejszą i głębszą sezonową deflację cen żywności.
  • Zmiana klasyfikacji na COICOP nie wpłynęła na ogólny wskaźnik inflacji.

Tańsze owoce i warzywa zmieniły obraz inflacji

GUS wyjaśnił, że o zaskakująco niskim odczycie zdecydowały przede wszystkim ceny żywności. Chodzi zwłaszcza o sezonowe owoce i warzywa, które potaniały wcześniej i mocniej niż zwykle.

Do tego doszedł napływ tańszej żywności z importu. W efekcie koszyk inflacyjny został obniżony, a majowy wynik wyraźnie rozminął się z oczekiwaniami rynku.

Prognozy były wyższe, ale kluczowy był faktyczny ruch cen

Różnica między prognozą a danymi GUS była duża: ekonomiści spodziewali się inflacji na poziomie 3,7 proc. rok do roku, a miesiąc do miesiąca zakładali wzrost cen. Tymczasem ceny w ujęciu miesięcznym spadły.

To może oznaczać dużą zmianę w ocenie majowych zakupów, ale nie dlatego, że zmienił się sposób liczenia całego wskaźnika. Według GUS zaskoczenie wynikało z faktycznych ruchów cen żywności, a nie z korekty metodologicznej.

Czy to oznacza, że zakupy będą tańsze?

Niekoniecznie. GUS podkreśla, że spadki dotyczyły głównie części sezonowej żywności. Pozostałe produkty i usługi nie taniały w takim samym stopniu, dlatego nie oznacza to ogólnego spadku cen w sklepach.

Jeden szczegół metodologii budził pytania

Urząd odniósł się także do zmiany klasyfikacji inflacji na COICOP. Podkreślił, że nie miała ona wpływu na wskaźnik ogółem.

GUS wskazał, że na najwyższym poziomie agregacji stosowany indeks Laspeyresa zachowuje konsystencję agregacji. Różnice mogą pojawiać się w podgrupach, ale nie tłumaczą majowego spadku ogólnego wskaźnika.

Co to oznacza dla kupujących?

Dla gospodarstw domowych najważniejszy jest praktyczny efekt: część osób mogła zapłacić mniej za wybrane produkty spożywcze, zwłaszcza sezonowe owoce i warzywa. To nie oznacza spadku wszystkich cen, ale w majowym koszyku żywność wyraźnie obniżyła wynik.

Dla oceny inflacji kluczowe jest rozróżnienie między metodologią a realnymi cenami w sklepach. W tym przypadku GUS wskazuje jasno: majowe zaskoczenie wynikało z tego, co działo się z żywnością, więc warto uważnie śledzić kolejne odczyty i ich strukturę.

Majowy odczyt pokazuje, że sezonowe zmiany cen żywności mogą wyraźnie wpływać na inflację. Dopiero kolejne publikacje GUS pokażą, czy był to jednorazowy efekt, czy początek trwalszego trendu.

Data publikacji:
02 Lip 2026

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły