Podniesienie kwoty wolnej od PIT do 60 tys. zł mogłoby oznaczać niższy podatek dla milionów Polaków. Rząd ponownie wrócił do tego pomysłu, ale jednocześnie sygnalizuje, że realizacja może potrwać dłużej, niż wcześniej zakładano.
Obietnica KO z programu „100 konkretów na pierwsze 100 dni” nie znika z politycznej agendy, lecz politycy sygnalizują wariant etapowy. Kluczowy jest jeden szczegół: budżet państwa i rosnące wydatki obronne.
Najważniejsze informacje
- Obecna kwota wolna od PIT wynosi 30 tys. zł i obowiązuje od 2022 r.
- Rozważane jest podniesienie limitu do 60 tys. zł, ale niekoniecznie od razu w pełnej wysokości.
- Pełna zmiana kosztowałaby budżet około 54 mld zł.
- Rząd wskazuje na priorytet wydatków obronnych, które w 2026 r. mają wynieść 200 mld zł.
- Nie należy zakładać wejścia zmiany w 2026 r., a 2027 r. także może być trudny.
Rząd wraca do obietnicy, ale z zastrzeżeniem
Podniesienie kwoty wolnej od PIT było jedną z najgłośniejszych zapowiedzi Koalicji Obywatelskiej z 2023 r. Teraz temat wraca w rozmowach rządzących, ale nie jako prosta decyzja „tu i teraz”.
Grzegorz Schetyna zapowiada realizację przed końcem kadencji, jednocześnie zaznaczając, że „nie musi to być od razu 60 tys. zł”. To otwiera drogę do scenariusza etapowego, który może zmniejszyć napięcie w finansach publicznych.
PSL chce projektu całej koalicji
PSL i Władysław Kosiniak-Kamysz opowiadają się za tym, aby projekt był rządowy i wspólny dla całej koalicji. Ludowcy deklarują też wsparcie dla ministra finansów Andrzeja Domańskiego.
To ważny sygnał polityczny, bo sprawa budzi emocje nie tylko wśród podatników, lecz także wewnątrz obozu rządzącego. Bez porozumienia w koalicji trudno będzie przełożyć zapowiedzi na konkretny projekt.
Kto może zyskać na wyższej kwocie wolnej?
Zmiana dotyczyłaby podatników rozliczających PIT według skali podatkowej. Chodzi m.in. o pracowników, emerytów i część przedsiębiorców, dla których wyższa kwota wolna mogłaby oznaczać niższy podatek od dochodu.
Obecny limit 30 tys. zł obowiązuje od 2022 r. Wcześniej kwota wolna była znacznie niższa: wynosiła m.in. 3013 zł w 2007 r., 3089 zł w latach 2008–2016, 6600 zł w 2017 r. i 8000 zł w latach 2018–2021, przy ograniczeniach zależnych od dochodu.
Co oznacza wyższa kwota wolna?
Osoba osiągająca dochód opodatkowany według skali podatkowej mogłaby zapłacić mniej PIT niż obecnie. Ostateczna korzyść zależałaby jednak od przyjętych przepisów oraz sposobu wprowadzenia zmian.
Największa bariera to pieniądze
Pełne podniesienie kwoty wolnej do 60 tys. zł oznaczałoby dla budżetu koszt około 54 mld zł. To właśnie skala ubytku w dochodach publicznych jest główną przeszkodą dla szybkiej decyzji.
Rząd podkreśla również wagę wydatków obronnych. W 2026 r. mają one wynosić 200 mld zł, wobec 60 mld zł za poprzedników, co dodatkowo ogranicza przestrzeń do kosztownych zmian podatkowych.
Co to oznacza dla podatników?
Dla osób rozliczających się według skali wyższa kwota wolna mogłaby oznaczać niższy PIT, więc część osób może sporo zyskać. Na razie jednak nie ma podstaw, by zakładać, że zmiana wejdzie w życie już w 2026 r.
Na razie podatnicy nie powinni zakładać, że wyższa kwota wolna zacznie obowiązywać od 2026 r. O tym, kiedy zmiana stanie się faktem, zdecydują przede wszystkim możliwości budżetu oraz tempo prac nad ustawą.
0 Komentarze