Wielu pasażerów traktuje mandat za jazdę bez biletu jak coś, co można zapłacić później. Tymczasem zwlekanie może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje niż sama kara. Niezapłacony mandat może trafić do rejestru dłużników i z czasem kosztować znacznie więcej.
Z informacji przytoczonych 5 lipca 2026 r. wynika, że problem dotyczy blisko 132 tys. pasażerów. To nie jest tylko statystyka komunikacyjna, bo niezapłacona kara może trafić do rejestru dłużników i szybko powiększać się o dodatkowe koszty.
Najważniejsze informacje
- Blisko 132 tys. osób ma przeterminowane długi za jazdę bez biletu.
- Łączna kwota zaległości wynosi 206,7 mln zł.
- Największe zaległości odnotowano w woj. łódzkim: ponad 42 tys. osób i 76 mln zł.
- Przeciętny gapowicz ma do oddania 1567 zł.
- Najliczniejszą grupą dłużników są osoby w wieku 35–44 lata, których w rejestrze jest blisko 40 tys.
Skala długu pokazuje, jak drogi może być brak biletu
Kwota przeterminowanych kar za jazdę bez biletu odpowiada kosztowi kilkudziesięciu nowoczesnych, klimatyzowanych pojazdów komunikacji miejskiej. To pokazuje, że pojedyncze nieopłacone przejazdy, rozproszone po kraju, tworzą bardzo duże obciążenie.
Sprawa budzi emocje, bo dla pasażera kara może wydawać się jednorazowym problemem. Kluczowy jest jednak jeden szczegół: jeśli należność nie zostanie zapłacona, może pojawić się w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor.
Łódzkie na czele zestawienia
Największy problem dotyczy województwa łódzkiego. Ponad 42 tys. osób zalega tam z opłatami na łączną kwotę 76 mln zł, czyli ponad jedną trzecią krajowej sumy.
Na kolejnych miejscach są Mazowsze, gdzie niemal 27 tys. dłużników ma prawie 40 mln zł zaległości, oraz Pomorze z ponad 14,4 tys. osób i ponad 22,3 mln zł długu. Najmniejsze zaległości odnotowano w woj. opolskim i podkarpackim, gdzie liczba dłużników wynosi po około 1,3 tys., a kwota kar nie przekracza 2 mln zł na region.
Kto zalega najwięcej?
Średni dług gapowicza wynosi 1567 zł, ale różnice regionalne są wyraźne. Najwyższe przeciętne zaległości odnotowano w Łódzkiem, gdzie średnio jest to 1801 zł, w Lubelskiem – 1697 zł oraz w Podlaskiem – 1606 zł.
Niższe średnie kwoty widoczne są w Warmińsko-Mazurskiem, gdzie przeciętny dług wynosi 1268 zł, oraz w Dolnośląskiem – 1311 zł. Najliczniejszą grupą wpisaną do rejestru są osoby w wieku 35–44 lata.
Jak uniknąć problemów?
- zapłać mandat w terminie,
- jeśli uważasz, że został wystawiony niesłusznie, skorzystaj z przewidzianej procedury odwoławczej,
- nie ignoruj wezwań do zapłaty,
- sprawdzaj korespondencję.
Dlaczego zwlekanie może kosztować więcej?
Niezapłacona kara nie musi pozostać na pierwotnym poziomie. Dług może rosnąć o odsetki ustawowe, koszty upomnień oraz opłaty windykacyjne, co oznacza, że odkładanie sprawy może wielokrotnie zwiększyć kwotę do zapłaty.
Mandat za brak biletu może wydawać się niewielkim wydatkiem, ale jego ignorowanie może prowadzić do znacznie większych kosztów. Dlatego warto sprawdzić termin płatności i nie odkładać sprawy na później.
0 Komentarze