W lipcu 2026 r. kupujący wyraźnie wrócili na rynek mieszkań z drugiej ręki, a ceny znów poszły w górę. Przy kurczącej się ofercie drożej było w siedmiu największych metropoliach, co dla wielu osób może oznaczać mniejszy wybór i słabszą pozycję w negocjacjach.
Kluczowy jest jeden szczegół: nowych ogłoszeń przybyło, ale z rynku znikało jeszcze więcej mieszkań. To właśnie ten rozdźwięk przełożył się na presję cenową w największych miastach.
Najważniejsze informacje
- Liczba ofert mieszkań używanych spadła z około 140 tys. do 137 tys. w skali miesiąca.
- W lipcu wystawiono 32,5 tys. nowych mieszkań, czyli o 7 proc. więcej niż w czerwcu.
- Z rynku zniknęło 35,5 tys. lokali sprzedanych lub wycofanych, o 6 proc. więcej miesiąc do miesiąca.
- Najmocniej średnia cena wzrosła w Trójmieście: z 16,8 tys. do 17,3 tys. zł/mkw.
- Mieszkania z drugiej ręki nadal są tańsze od deweloperskich, ale różnica wynosi od 1 proc. w Krakowie do 23 proc. w Łodzi.
Podaż topnieje mimo większej liczby ogłoszeń
Lipiec przyniósł pozornie dobrą wiadomość dla szukających mieszkania: na rynek trafiło więcej nowych ofert niż miesiąc wcześniej. Problem w tym, że napływ ogłoszeń nie wystarczył, aby odbudować podaż.
Skala odpływu była większa. Sprzedane lub wycofane lokale znikały szybciej, niż pojawiały się nowe, dlatego łączna liczba dostępnych mieszkań spadła do około 137 tys. To może być duża zmiana dla osób, które jeszcze w czerwcu liczyły na szerszy wybór.
Warszawa, Łódź i Katowice z mniejszą ofertą
Spadek liczby dostępnych lokali było widać w kilku dużych miastach. W Warszawie oferta zmniejszyła się z 14,9 tys. do 14,3 tys. mieszkań, w Łodzi z 4,8 tys. do 4,6 tys., a w Katowicach z 2,4 tys. do 2,2 tys.
Dla kupujących to nie tylko statystyka. Mniej ofert oznacza mniej porównań, większą konkurencję o atrakcyjne mieszkania i trudniejsze rozmowy o obniżce ceny.
Ceny metra kwadratowego ruszyły w górę
W największych metropoliach średnie ceny mieszkań z rynku wtórnego wzrosły. W Warszawie stawka podniosła się z 17,9 tys. do 18,1 tys. zł/mkw., a w Krakowie z 17 tys. do 17,1 tys. zł/mkw.
W Łodzi średnia cena wzrosła z 8,9 tys. do 9 tys. zł/mkw. Największy ruch odnotowano jednak w Trójmieście, gdzie cena metra kwadratowego wzrosła o 3 proc., z 16,8 tys. do 17,3 tys. zł.
Rynek wtórny nadal tańszy, ale przewaga maleje w praktyce
Mieszkania używane wciąż są tańsze od lokali deweloperskich. Różnica jest jednak bardzo różna w zależności od miasta: od 1 proc. w Krakowie do 23 proc. w Łodzi.
To ważne dla osób, które wybierają rynek wtórny ze względu na cenę. Niższy koszt metra nadal może być argumentem, ale przy kurczącej się podaży łatwiej o sytuację, w której atrakcyjne lokale szybko znikają z ogłoszeń.
Co to oznacza dla kupujących?
Dla osób planujących zakup mieszkania najważniejsze są trzy skutki: mniejszy wybór, słabsza pozycja negocjacyjna i rosnący koszt transakcji, zwłaszcza w największych miastach. Ta zmiana może uderzyć przede wszystkim w tych, którzy zwlekają z decyzją, licząc na większą dostępność ofert.
Rynek wtórny pozostaje tańszą alternatywą wobec deweloperskiego, ale lipcowe dane pokazują, że ta przewaga nie gwarantuje spokoju. Przy mniejszej podaży warto dokładnie policzyć budżet, zanim kolejne mieszkania znikną z listy dostępnych ofert.
0 Komentarze