ZUS prognozuje emerytury. W 2080 r. przeciętne świadczenie to tylko 24,5 proc. pensji

  • 17 Sie 2026 | 10:48
  • 3 min. czytania
  • Komentarze(0)
Przyszłe emerytury mogą coraz mocniej odstawać od pensji, co oznacza realne ryzyko niższego poziomu życia po zakończeniu pracy. Według prognoz ZUS relacja przeciętnej emerytury do średniego wynagrodzenia spadnie z 54,1 proc. w 2027 r. do 24,5 proc. w 2080 r., choć nominalnie świadczenia nadal będą rosły. Dla wielu osób kluczowe mogą być dłuższa aktywność zawodowa, wysokość odprowadzanych składek i ryzyko otrzymania jedynie emerytury minimalnej.
ZUS prognozuje emerytury. W 2080 r. przeciętne świadczenie to tylko 24,5 proc. pensji

Z tego artykułu dowiesz się:

Więcej

Prognozy ZUS pokazują wyraźny spadek relacji emerytur do pensji. W 2080 r. przeciętne świadczenie ma wynosić tylko 24,5 proc. średniego wynagrodzenia, co może oznaczać dużą zmianę dla przyszłych emerytów.

Nominalnie wypłaty będą rosły, ale ich siła względem zarobków ma systematycznie maleć. Według dr. Tomasza Lasockiego taki kierunek oznacza, że większość Polaków może w przyszłości pobierać emeryturę minimalną.

Najważniejsze informacje

  • W 2027 r. przeciętna emerytura ma wynosić 54,1 proc. średniej pensji.
  • W 2080 r. wskaźnik ma spaść do 24,5 proc. średniego wynagrodzenia.
  • Po drodze prognoza zakłada spadek do 43 proc. w 2040 r. i 34,4 proc. w 2050 r.
  • Obecna emerytura minimalna wynosi 1978,49 zł brutto.
  • Ekspert wskazuje m.in. na potrzebę zmian w składkowaniu i wyrównania wieku emerytalnego co najmniej do 65 lat.

Spadek będzie rozłożony na dekady

Z prognoz wynika, że relacja przeciętnej emerytury do przeciętnej pensji będzie obniżać się stopniowo, ale konsekwentnie. W 2030 r. ma wynosić 52,1 proc., w 2040 r. 43 proc., w 2050 r. 34,4 proc., w 2060 r. 29 proc., a w 2070 r. 26,1 proc.

To nie oznacza, że emerytury przestaną rosnąć nominalnie. Kluczowy jest jeden szczegół: według obecnej formuły podobny odsetek PKB będzie dzielony między rosnącą liczbę emerytów, więc świadczenia mogą coraz bardziej odstawać od wynagrodzeń.

Dlaczego coraz więcej osób może trafić na minimum?

Dr Tomasz Lasocki wskazuje, że przy takim mechanizmie większość Polaków może pobierać w przyszłości emeryturę minimalną. Sprawa budzi emocje, bo formalne spełnienie warunku stażu może okazać się łatwiejsze niż zgromadzenie kapitału dającego świadczenie wyższe od minimum.

Dziś minimalna emerytura przysługuje po osiągnięciu wieku 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn oraz po udokumentowaniu odpowiedniego stażu: 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn. Sama długość pracy nie gwarantuje jednak automatycznie wyższego świadczenia.

Jeden szczegół może być kluczowy

Ekspert postuluje zmianę reguł tak, aby po 25 latach składkowania od płacy minimalnej każda kolejna lub wyższa składka realnie podnosiła emeryturę. Taki mechanizm miałby sprawić, że dodatkowa praca i wyższe składki byłyby bardziej widoczne w przyszłym świadczeniu.

Wśród wskazywanych rozwiązań jest także objęcie składkami wszystkich umów cywilnoprawnych oraz pracy studentów. To może oznaczać dużą zmianę dla osób, których aktywność zawodowa dziś nie zawsze przekłada się w pełni na kapitał emerytalny.

Kto może najbardziej odczuć skutki?

Największe znaczenie prognozy mają dla osób, które przez wiele lat odprowadzają niskie składki albo mają przerwy w zatrudnieniu. Dla nich ryzyko otrzymania świadczenia bliskiego minimum może być szczególnie realne.

Lasocki wskazuje również na wyrównanie wieku emerytalnego co najmniej do 65 lat. Według niego dodatkowe 5 lat pracy może podnieść świadczenie średnio o ponad 50 proc., więc część osób może sporo zyskać, jeśli pracuje dłużej i odprowadza składki.

Co to oznacza w praktyce dla przyszłych emerytów?

Praktyczny wniosek jest prosty: coraz ważniejsze będzie nie tylko to, czy ktoś spełni warunki do emerytury minimalnej, ale także czy zgromadzi kapitał pozwalający wyjść wyraźnie ponad minimum. Dla jednych dłuższa aktywność zawodowa może oznaczać wyższe świadczenie, dla innych brak zmian w zasadach to ryzyko realnej straty względem poziomu pensji.

Prognozy ZUS pokazują skalę problemu na wiele dekad naprzód. Warto policzyć skutki, zanim pojawią się decyzje, bo różnica między emeryturą minimalną a świadczeniem podwyższonym dodatkowymi składkami może stać się jednym z najważniejszych finansowych tematów przyszłych seniorów.

Data publikacji:
17 Sie 2026

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły