PIP dostanie nowe uprawnienia. Część umów B2B może zostać zmieniona w etat

  • 02 Lip 2026 | 10:20
  • 3 min. czytania
  • Komentarze(0)
Od 8 lipca 2026 r. Państwowa Inspekcja Pracy ma zyskać nowe uprawnienia wobec pozornych umów B2B i cywilnoprawnych. Jeśli zmiany wejdą w życie w planowanym kształcie, część kontraktów będzie mogła zostać przekształcona w umowy o pracę, a firmom zagrożą wyższe mandaty i kary.
PIP dostanie nowe uprawnienia. Część umów B2B może zostać zmieniona w etat

Z tego artykułu dowiesz się:

Więcej

Pracownik od kilku lat wystawia jedną fakturę miesięcznie temu samemu zleceniodawcy, pracuje w wyznaczonych godzinach i wykonuje polecenia przełożonego. W takich przypadkach nowe przepisy mają ułatwić Państwowej Inspekcji Pracy zakwestionowanie formy zatrudnienia.

Zmiana ma ograniczyć „ukryte etaty” i jest jednym z kamieni milowych KPO. Sprawa budzi emocje, bo dla części pracujących może oznaczać większą ochronę, a dla przedsiębiorców konieczność szybkiego uporządkowania umów.

Najważniejsze informacje

  • PIP ma dostać prawo do przekształcania pozornych umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę.
  • Do maja wpłynęło prawie 2 tys. skarg na nieprawidłowe kontrakty cywilnoprawne, czyli o 100 proc. więcej rok do roku.
  • Mechanizm ma być dwuetapowy: najpierw polecenie inspektora, potem możliwa decyzja administracyjna.
  • Mandaty mają wzrosnąć do 2–5 tys. zł przy pierwszej kontroli i do 10 tys. zł przy powtórnych naruszeniach.
  • Maksymalna kara sądowa ma wzrosnąć z 30 tys. zł do 60 tys. zł.

PIP zyska nowe narzędzie wobec ukrytych etatów

Reforma ma pozwolić inspektorom pracy reagować nie tylko przez kierowanie spraw do sądu, ale także przez uruchamianie procedury przekształcenia kontraktu. Kluczowy jest jeden szczegół: chodzi o umowy, które w praktyce mają cechy stosunku pracy, choć formalnie są opisane jako B2B albo umowy cywilnoprawne.

Dla pracowników może to oznaczać dużą zmianę, zwłaszcza tam, gdzie sposób wykonywania obowiązków bardziej przypomina etat niż niezależną współpracę. Dla firm to sygnał, że same zapisy w kontrakcie mogą nie wystarczyć, jeśli rzeczywisty model pracy wskazuje na podporządkowanie i stałe wykonywanie zadań.

Najpierw polecenie, potem decyzja

Planowany mechanizm ma działać w dwóch etapach. Najpierw inspektor wyda polecenie przekształcenia umowy, a jego wykonanie ma pozwolić pracodawcy uniknąć kary w ramach abolicji.

Jeżeli firma nie zastosuje się do polecenia, sprawa może trafić wyżej. Wobec opornych podmiotów okręgowy inspektor pracy będzie mógł wydać decyzję administracyjną, a następnie sprawy mogą trafiać do sądów pracy.

Kiedy B2B może zostać zakwestionowane?

  • praca w określonych godzinach,
  • obowiązek osobistego świadczenia pracy,
  • stałe miejsce wykonywania pracy,
  • podporządkowanie przełożonemu,
  • brak realnego ryzyka gospodarczego,
  • wykonywanie poleceń jak pracownik.

Skarg przybywa, a Mazowsze jest pod szczególną presją

Dane pokazują, że problem nie jest marginalny. Do maja zgłoszono prawie 2 tys. skarg na nieprawidłowe kontrakty cywilnoprawne, czyli o 100 proc. więcej niż rok wcześniej.

W mniejszych województwach rozpatrzenie takiej skargi trwa zwykle około 3 miesięcy. Jednocześnie co piąta skarga trafia do okręgu mazowieckiego, co pokazuje, gdzie napięcie wokół form zatrudnienia może być szczególnie widoczne.

Kary będą wyższe, kontrole także zdalne

Kontrole dotyczące przekształcania umów mają być zapowiadane. Reforma przewiduje też uregulowanie kontroli zdalnych, w tym szyfrowaną wymianę danych między firmą a inspekcją.

Najbardziej odczuwalna dla pracodawców może być jednak skala sankcji. Mandat przy pierwszej kontroli ma wzrosnąć z 1–2 tys. zł do 2–5 tys. zł, przy powtórnych naruszeniach do 10 tys. zł, a maksymalna kara sądowa do 60 tys. zł.

Co to oznacza w praktyce dla pracowników i firm?

Dla osób pracujących na kontraktach stawką są nie tylko bieżące warunki zatrudnienia. Umowy cywilnoprawne i B2B mogą oznaczać ryzyko ubóstwa emerytalnego, symbolicznych zasiłków chorobowych oraz niskich rent po wypadku.

Dla przedsiębiorców reforma oznacza konieczność sprawdzenia, czy kontrakty odpowiadają realnemu sposobowi wykonywania pracy. Warto policzyć skutki, zanim pojawią się decyzje, bo od 2026 r. ryzyko kontroli, przekształcenia zatrudnienia i wyższych kar za uporczywe naruszanie prawa pracy ma być znacznie bardziej konkretne. W praktyce oznacza to, że przedsiębiorcy powinni przeanalizować nie tylko treść umów, ale także sposób organizacji współpracy. To właśnie faktyczne wykonywanie obowiązków będzie miało kluczowe znaczenie podczas kontroli.

Data publikacji:
02 Lip 2026

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły