Jeszcze kilka lat temu Szwecja była symbolem świata bez gotówki. Dziś ten sam kraj uznaje, że banknoty i monety są potrzebne jako zabezpieczenie na wypadek awarii, cyberataków czy kryzysów.
Nowe przepisy mają wzmocnić odporność systemu płatności na awarie, kryzys lub wojnę. Kluczowy jest jeden szczegół: gotówka ma znów działać jako realne zabezpieczenie, a nie tylko formalna alternatywa.
Najważniejsze informacje
- Od 1 lipca 2026 r. sklepy spożywcze i apteki w Szwecji będą musiały przyjmować gotówkę.
- Banki zostaną zobowiązane do przyjmowania wpłat od klientów indywidualnych i firm.
- Rozszerzona ma zostać możliwość tymczasowych płatności kartą offline, gdy systemy płatnicze przestaną działać.
- Bank centralny zalecił, by gospodarstwa domowe trzymały co najmniej 1000 koron w gotówce na każdą dorosłą osobę.
- W Szwecji 90–95 proc. transakcji sklepowych odbywa się bezgotówkowo.
Gotówka wraca tam, gdzie chodzi o podstawowe zakupy
Obowiązek przyjmowania gotówki obejmie sklepy spożywcze i apteki, czyli miejsca związane z codziennymi, podstawowymi potrzebami. Dla klientów oznacza to, że w tych punktach płatność banknotami i monetami ma być realnie dostępna, a nie zależna wyłącznie od decyzji sprzedawcy.
Zmiana jest odpowiedzią na ryzyko przerw w działaniu systemów płatniczych. W sytuacji awarii, kryzysu lub wojny brak gotówki może szybko stać się praktycznym problemem, zwłaszcza gdy zakupy dotyczą żywności albo leków.
Banki też dostaną nowe obowiązki
Przepisy obejmą także banki. Mają one przyjmować wpłaty od klientów indywidualnych i firm, co ma pomóc utrzymać gotówkę w normalnym obiegu.
To ważny element całej zmiany, bo samo przyjmowanie banknotów w sklepach nie wystarczy, jeśli system ich dystrybucji i wpłat będzie zbyt ograniczony. Wcześniej bank centralny otworzył dwa magazyny pieniędzy, aby wspierać obieg banknotów i monet.
Cyfrowy lider robi krok w tył
Szwecja przez lata była jednym z najbardziej bezgotówkowych krajów w Europie. Skala jest duża: 90–95 proc. transakcji sklepowych odbywa się tam bez użycia gotówki.
Na tym tle nowe przepisy są wyraźnym odwróceniem kierunku pełnej cyfryzacji płatności. Testowana od 2017 r. e-korona została zawieszona w 2023 r. po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, a priorytetem stała się odporność systemu w sytuacjach nadzwyczajnych.
Kto może najbardziej odczuć zmianę
Część osób może sporo zyskać, zwłaszcza seniorzy, osoby z niepełnosprawnościami oraz turyści. Dla nich gotówka bywa prostszą albo bezpieczniejszą formą płatności, szczególnie gdy pojawiają się problemy techniczne lub brak dostępu do cyfrowych narzędzi.
Znaczenie ma też zalecenie banku centralnego z marca: gospodarstwa domowe powinny mieć co najmniej 1000 koron, czyli około 90 euro, na każdą dorosłą osobę. Nie chodzi więc tylko o wygodę, ale o gotowość na sytuację, w której standardowe płatności mogą przestać działać.
Co to oznacza w praktyce dla klientów
Od lipca 2026 r. klient kupujący żywność lub leki w Szwecji ma mieć pewność, że zapłaci gotówką w objętych przepisami placówkach. Równolegle szersze użycie płatności kartą offline ma ograniczyć skutki awarii systemów płatniczych.
To nie jest koniec płatności cyfrowych, ale wyraźny sygnał, że pełna zależność od nich może być ryzykowna. Gdy zawiedzie terminal, sieć albo system bankowy, dostęp do gotówki może przesądzić o tym, czy podstawowe zakupy da się zrobić od razu.
0 Komentarze