Polacy w lipcu 2026 r. kupili skarbowe obligacje oszczędnościowe za 9,8 mld zł. Skala popytu jest duża, ale dla przyszłych odsetek kluczowy jest jeden szczegół: wybór konkretnej serii.
Ministerstwo Finansów podało dane 7 sierpnia. Największym zainteresowaniem cieszyły się papiery roczne, których oprocentowanie zależy od stopy referencyjnej NBP.
Najważniejsze informacje
- Łączna sprzedaż obligacji oszczędnościowych w lipcu wyniosła 9,8 mld zł.
- Najwięcej sprzedano obligacji rocznych: ponad 3,96 mld zł, czyli 40 proc. sprzedaży.
- Drugie były 3-letnie TOS o stałym oprocentowaniu: ponad 2,05 mld zł i 21 proc. udziału.
- 4-letnie COI indeksowane inflacją kupiono za prawie 1,72 mld zł, co dało 18 proc. sprzedaży.
- Wybór serii wpływa na przyszłe odsetki i realną wartość oszczędności.
Roczne obligacje przyciągnęły najwięcej pieniędzy
Najmocniejszy popyt dotyczył obligacji rocznych zależnych od stopy referencyjnej NBP. Ich sprzedaż przekroczyła 3,96 mld zł, co oznaczało 40 proc. całego lipcowego wyniku.
To pokazuje, że wielu oszczędzających wybrało papiery, w których przyszłe oprocentowanie jest powiązane z decyzjami dotyczącymi stóp procentowych. Dla części osób może to być szansa na korzystniejsze odsetki, ale efekt zależy od parametrów danej serii.
Stałe oprocentowanie kontra inflacja
Na drugim miejscu znalazły się 3-letnie obligacje TOS o stałym oprocentowaniu. Polacy kupili je za ponad 2,05 mld zł, a ich udział w sprzedaży wyniósł 21 proc.
Trzecim najpopularniejszym wyborem były 4-letnie obligacje COI indeksowane inflacją. Sprzedaż tych papierów sięgnęła prawie 1,72 mld zł, czyli 18 proc. całego rynku obligacji oszczędnościowych w lipcu.
Dłuższe serie też znalazły nabywców
Sprzedaż 10-letnich obligacji inflacyjnych wyniosła 927 mln zł. Z kolei 2-letnie papiery z kuponem zależnym od stopy referencyjnej NBP osiągnęły wynik 788 mln zł.
Mniejsze kwoty trafiły do obligacji krótkoterminowych i rodzinnych. 3-miesięczne papiery sprzedano za 225 mln zł, a rodzinne 6- i 12-letnie obligacje indeksowane inflacją odpowiednio za 35 mln zł i 90 mln zł.
Co to oznacza dla oszczędzających?
Dane pokazują, że wybór obligacji nie jest tylko formalnością. Oszczędzający wybierają między stałym oprocentowaniem, stawką zależną od decyzji NBP oraz ochroną przed inflacją.
Dane Ministerstwa Finansów pokazują, że coraz więcej oszczędzających zwraca uwagę nie tylko na wysokość oprocentowania, ale również na sposób jego naliczania. W praktyce wybór odpowiedniej serii może mieć większe znaczenie niż sam moment zakupu obligacji.
0 Komentarze