Tankowanie i ogrzewanie mogą mocno zdrożeć. Od 2028 r. rusza ETS2

  • 12 Maj 2026 | 11:25
  • 2 min. czytania
  • Komentarze(0)
Od 2028 r. kierowcy i gospodarstwa domowe mogą odczuć skutki nowego systemu ETS2 w codziennych wydatkach. Chodzi o wyższe ceny paliwa i ogrzewania związane z opłatami za emisję CO2. Według obecnych szacunków litr benzyny lub diesla może zdrożeć o kilkadziesiąt groszy, a rachunki za ogrzewanie wzrosną nawet o kilkanaście procent.
Tankowanie i ogrzewanie mogą mocno zdrożeć. Od 2028 r. rusza ETS2

Z tego artykułu dowiesz się:

Więcej

Od 1 stycznia 2028 r. ma ruszyć ETS2, czyli rozszerzony unijny system handlu emisjami obejmujący paliwa w budynkach i transporcie drogowym. W praktyce oznacza to: droższe tankowanie i wyższe rachunki za ogrzewanie.

Sprawa budzi emocje, bo nowe koszty nie będą widoczne jak osobna opłata przy kasie. Najbardziej odczują je ci, którzy pozostaną przy węglu, gazie, benzynie, dieslu lub LPG.

Najważniejsze informacje

  • ETS2 ma objąć paliwa używane w budynkach i transporcie drogowym.
  • Dostawcy węgla, gazu, benzyny, diesla i LPG będą kupować uprawnienia do emisji CO2.
  • Koszt uprawnień najpewniej zostanie doliczony do cen płaconych przez gospodarstwa domowe i kierowców.
  • Litr paliwa może zdrożeć o kilkadziesiąt groszy, zależnie od cen uprawnień w 2028 r.
  • Roczne koszty ogrzewania gazem lub węglem mogą wzrosnąć nawet o kilkanaście procent.

Nowy system uderzy w codzienne wydatki

ETS2 rozszerza logikę handlu emisjami na obszary, które bezpośrednio dotyczą milionów osób: ogrzewanie domów i jazdę samochodem. Kluczowy jest jeden szczegół: obowiązek zakupu uprawnień obejmie dostawców paliw, ale koszt może zostać przeniesiony na klientów.

W praktyce oznacza to, że kierowca nie musi widzieć osobnej pozycji na fakturze, aby zapłacić więcej. Podobnie gospodarstwo ogrzewające dom gazem lub węglem może odczuć zmianę w rocznym bilansie rachunków.

Skala podwyżek zależy od ceny uprawnień

Nie ma jednej stałej kwoty, którą można dziś wpisać do domowego budżetu. Skala wzrostu cen będzie zależeć od tego, ile w 2028 r. będą kosztowały uprawnienia do emisji CO2.

Według obecnych szacunków tankowanie może stać się droższe o kilkadziesiąt groszy na litrze. Przy ogrzewaniu gazem lub węglem wzrost rocznych kosztów może sięgnąć kilkunastu procent, co dla części rodzin będzie realnym obciążeniem.

Kto zapłaci najwięcej?

Ta zmiana może uderzyć w konkretną grupę: osoby korzystające z paliw kopalnych do ogrzewania i codziennego transportu. Im większe zużycie węgla, gazu, benzyny, diesla lub LPG, tym większe ryzyko wyższych kosztów.

Część osób może jednak sporo zyskać na wcześniejszej zmianie technologii. Rozwiązania bezemisyjne, takie jak auto elektryczne, transport publiczny, odnawialne źródła energii, pompa ciepła i fotowoltaika, mogą ograniczyć ekspozycję na nowe koszty.

EBI uruchamia pakiet finansowania

Równolegle Europejski Bank Inwestycyjny uruchamia pakiet kredytowy wart 3 mld euro. Ma on uzupełniać Społeczny Fundusz Klimatyczny i wspierać inwestycje, które zmniejszają zużycie paliw kopalnych.

Finansowanie ma dotyczyć m.in. termomodernizacji, pomp ciepła, ładowarek, e-mobilności oraz transportu publicznego. Szczególne znaczenie ma mieć dla gospodarstw zagrożonych ubóstwem energetycznym, czyli tych, dla których wzrost rachunków może być najtrudniejszy.

Co to oznacza dla domowego budżetu?

Dla użytkownika praktyczna konsekwencja jest prosta: kto zostanie przy paliwach kopalnych, może zapłacić więcej. Nie chodzi tylko o jednorazowy wydatek, ale o powtarzalne koszty ogrzewania i transportu.

Przed 2028 r. warto policzyć skutki, zanim pojawią się decyzje dotyczące źródła ciepła, samochodu lub modernizacji domu. Dla jednych ETS2 będzie kosztem, dla innych impulsem do inwestycji, która może zmniejszyć przyszłe rachunki.

Data publikacji:
12 Maj 2026

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły