Zamiast wakacji wybierają remont. Oszczędność może sięgnąć 11 tys. zł

  • 03 Sie 2026 | 11:04
  • 3 min. czytania
  • Komentarze(0)
Dla wielu osób urlop przestaje oznaczać wyjazd czy odpoczynek. Zamiast tego pojawia się wałek, panele i farba. Rosnące koszty robocizny sprawiają, że coraz więcej Polaków decyduje się samodzielnie remontować mieszkanie, licząc na oszczędności sięgające nawet 11 tys. zł.
Zamiast wakacji wybierają remont. Oszczędność może sięgnąć 11 tys. zł

Z tego artykułu dowiesz się:

Więcej

Urlop coraz częściej przestaje być odpoczynkiem, a staje się sposobem na tańszy remont. Z raportu UCE Research i Fachurra.pl wynika, że 59,3 proc. pracujących Polaków samodzielnie wykonało lub planuje wykonać część prac remontowych.

Powód jest prosty: robocizna drożeje, a materiały po wcześniejszych podwyżkach nadal mocno obciążają domowe budżety. Część osób może sporo zyskać, ale kluczowy jest jeden szczegół — oszczędność finansowa oznacza realną utratę wolnego czasu.

Najważniejsze informacje

  • 37,4 proc. badanych planuje lub wykonało tylko drobne prace remontowe.
  • 9,1 proc. łączy odświeżenie mieszkania z większym remontem.
  • 12,8 proc. podejmuje poważniejsze prace samodzielnie.
  • 28,3 proc. nie zamierza remontować w urlopie, a 12,4 proc. jeszcze nie podjęło decyzji.
  • Potencjalna oszczędność przy prostych pracach może sięgnąć do 11 tys. zł.

Urlop zamiast ekipy remontowej

Badanie objęło 1013 pełnoletnich pracujących Polaków. Pokazuje ono, że remont w czasie urlopu nie jest już wyjątkiem, lecz sposobem na ograniczenie kosztów w sytuacji, gdy wynajęcie fachowców staje się coraz droższe.

Najczęściej chodzi o prace, które nie wymagają specjalnych uprawnień ani skomplikowanego sprzętu. Polacy biorą na siebie m.in. malowanie, gruntowanie, demontaż, układanie paneli czy montaż listew.

Robocizna drożeje, więc gospodarstwa domowe tną koszty

Według danych Sekocenbudu stawki robocizny netto wzrosły w II kwartale 2025 r. o 9,3–10 proc. rok do roku. W II kwartale 2026 r. doszedł kolejny wzrost o 5,4–6,6 proc..

Łącznie oznacza to podwyżkę rzędu około 15–17 proc. w dwa lata. Równocześnie dane GUS pokazują wzrost cen produkcji budowlano-montażowej: o 6 proc. rok do roku w czerwcu 2024 r., 2,9 proc. w czerwcu 2025 r. oraz 5,5 proc. w czerwcu 2026 r.

Gdzie można oszczędzić najwięcej?

Największa różnica pojawia się tam, gdzie koszt pracy fachowca stanowi znaczną część całego remontu. Przy malowaniu większego pokoju potencjalna oszczędność wynosi około 1–2,5 tys. zł.

Przy kilku pomieszczeniach, w których trzeba położyć panele i zamontować listwy, kwota może wzrosnąć do 3–6 tys. zł. Przy większym zakresie prostych robót oszczędność może sięgnąć 5–11 tys. zł, choć zależy to od metrażu, stawek lokalnych, stanu lokalu i kosztu narzędzi.

Nie wszystko warto robić samemu

Samodzielny remont może obniżyć rachunek, ale nie zastępuje fachowca w każdej sytuacji. Prace wymagające specjalistycznej wiedzy, narzędzi lub uprawnień nadal pozostają po stronie ekip remontowych.

To ważne zwłaszcza wtedy, gdy pozorna oszczędność może zamienić się w dodatkowe koszty. Dla jednych urlopowy remont oznacza realny zysk, dla innych ryzyko straty czasu, pieniędzy i energii.

Co to oznacza dla właścicieli mieszkań?

W praktyce coraz więcej osób będzie porównywać nie tylko ceny materiałów i usług, ale też własny czas. Materiały po wzroście o około jedną trzecią w latach 2021–2022 nadal są drogie, więc najłatwiej ciąć właśnie koszt robocizny.

W efekcie dla wielu właścicieli mieszkań największym kosztem remontu przestają być materiały, a staje się nim robocizna. To właśnie dlatego coraz więcej osób zamienia dni wolne na własną pracę, licząc, że kilka dni wysiłku pozwoli zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych.

Data publikacji:
03 Sie 2026

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły