Od 8 lipca 2026 r. ZUS, PIP i KAS szerzej wymieniają dane o firmach i zatrudnieniu. To może oznaczać dużą zmianę dla pracodawców oraz osób pracujących na umowach cywilnoprawnych.
Nowy przepływ informacji ma ułatwić wykrywanie nieopłaconych składek i nadużyć przy zatrudnianiu. Sprawa budzi emocje, bo forma umowy może mieć bezpośredni wpływ na wysokość przyszłej emerytury.
Najważniejsze informacje
- Od 8 lipca 2026 r. ZUS, PIP i KAS szerzej wymieniają dane.
- ZUS otrzymał od PIP ponad 16 tys. rekordów dotyczących m.in. zaległych pensji i nadgodzin.
- Zakład sprawdzi, czy od zasądzonych lub nakazanych kwot odprowadzono należne składki.
- PIP zyska lepszy wgląd w firmy korzystające wyłącznie z umów cywilnoprawnych oraz tzw. firmy-widma bez etatów.
- Według prezesa ZUS pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych mogłoby ograniczyć optymalizację kosztów pracy.
ZUS dostaje więcej danych. Kontrole mogą być celniejsze
Prezes ZUS Liwiusz Laska zapewnia, że system emerytalny działa, a środki na wypłaty świadczeń są zabezpieczone. Jednocześnie Zakład ma teraz szerzej korzystać z danych przekazywanych przez Państwową Inspekcję Pracy i Krajową Administrację Skarbową.
Na starcie ZUS otrzymał od PIP ponad 16 tys. rekordów. Obejmują one m.in. nakazy zapłaty zaległych wynagrodzeń i nadgodzin, co pozwoli sprawdzać, czy od tych pieniędzy zostały naliczone i zapłacone składki.
Umowy cywilnoprawne pod większą lupą
Nowa wymiana danych ma znaczenie przede wszystkim tam, gdzie zatrudnienie oparte jest wyłącznie na umowach cywilnoprawnych. PIP ma zyskać lepszy obraz firm, które nie wykazują etatów, a mimo to prowadzą działalność i korzystają z pracy ludzi.
Kluczowy jest jeden szczegół: niższe składki dziś mogą oznaczać niższe świadczenie w przyszłości. Laska ocenił, że pracownicy mogą później otrzymywać emerytury nawet o 1000 zł niższe, szczególnie kobiety, które już teraz częściej odczuwają skutki luki emerytalnej.
Pełne oskładkowanie? To wciąż punkt sporu
Prezes ZUS wskazał, że pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych ograniczyłoby możliwość optymalizacji kosztów przez pracodawców. Dla części osób może to oznaczać wyższe składki odkładane na przyszłość, ale dla firm byłaby to realna zmiana w kosztach zatrudnienia.
Nie oznacza to jednak, że taka decyzja już zapadła. W tle pozostaje pytanie, jak pogodzić bieżące koszty pracy z bezpieczeństwem emerytalnym osób, które przez lata pracują poza etatem.
Co pracownik powinien sprawdzić?
- czy umowa odpowiada faktycznemu sposobowi pracy,
- czy składki są odprowadzane od właściwej podstawy,
- czy okresy zatrudnienia są widoczne na koncie ZUS,
- czy wynagrodzenie i składki zgadzają się z dokumentami.
Spór płacowy w ZUS i deklaracja w sprawie wieku emerytalnego
Równolegle trwa spór płacowy w samym ZUS. Pierwsze rokowania odbyły się 15–16 lipca, a kolejne zaplanowano na sierpień. Pracownikom zaproponowano 220 zł miesięcznej podwyżki z wyrównaniem za 7 miesięcy oraz natychmiastową wypłatę 4 tys. zł.
Łącznie miałoby to dać około 5540 zł w lipcu. ZUS szacuje koszt układu zbiorowego na 1,34 mld zł rocznie. Jednocześnie ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiedziała, że dopóki Lewica jest w rządzie, nie będzie podnoszenia wieku emerytalnego kobiet ani mężczyzn, który wynosi obecnie 60 i 65 lat.
Co to oznacza dla pracowników?
Dla pracowników najważniejszy skutek jest praktyczny: forma zatrudnienia i sposób opłacania składek mogą realnie przełożyć się na przyszłą emeryturę. Dla innych to ryzyko realnej straty, jeśli przez lata od części wynagrodzenia nie były odprowadzane składki.
Znaczenie sprawy wzmacniają prognozy demograficzne. GUS przewiduje medianę wieku ludności powyżej 50,25 roku w 2060 r., a ONZ spadek populacji Polski do około 19 mln w 2100 r. Przy takich danych każda luka w składkach może mieć większe znaczenie, niż wydaje się w dniu podpisywania umowy.
Dlatego warto policzyć skutki, zanim pojawią się decyzje dotyczące zatrudnienia i wynagrodzenia. Nowa wymiana danych nie jest tylko techniczną zmianą między urzędami — może przełożyć się na kontrole, składki i wysokość świadczeń po latach pracy.
0 Komentarze