Coraz częściej może się zdarzyć, że bank zatrzyma przelew, poprosi o dodatkowe potwierdzenie albo wyświetli ostrzeżenie przed wysłaniem pieniędzy. To efekt rosnącej liczby oszustw, w których klienci sami zlecają przelew pod wpływem manipulacji.
Sprawa budzi emocje, bo dla jednych nowe zabezpieczenia mogą oznaczać większą ochronę pieniędzy, a dla innych — więcej ostrzeżeń, opóźnień i zablokowanych transakcji. Kluczowy jest jeden szczegół: kto zapłaci za przelew wykonany pod wpływem manipulacji.
Najważniejsze informacje
- W 2024 r. przelewy odpowiadały za ok. 2,5 mld euro oszustw, mimo niskiego udziału fraudów w wartości transakcji.
- Przy oszukańczych przelewach średnio ok. 85 proc. strat obciążało klientów, a w Polsce 98 proc.
- Banki już obniżają domyślne limity, wyłączają część przelewów na start i wprowadzają blokady transakcji.
- Od 9 października 2025 r. w euro zacznie działać VOP, czyli weryfikacja danych odbiorcy.
- Nowe przepisy PSR/PSD3 mają m.in. ograniczyć znaczenie samego SCA jako dowodu autoryzacji.
Dlaczego banki zaostrzają zasady?
Rosnąca fala scamów uderza w podstawowy mechanizm e-bankowości: szybki przelew. Oszuści coraz częściej nie kradną technicznie dostępu do konta, lecz nakłaniają ofiarę, by sama wysłała pieniądze.
Według danych EBA i ECB w przelewach udział fraudów wynosił w 2024 r. tylko 0,001 proc. wartości transakcji, ale skala rynku sprawiła, że straty sięgnęły około 2,5 mld euro. Dla porównania przy kartach było to 0,033 proc. i 1,3 mld euro.
To klient klika przelew, ale nie zawsze działa świadomie
Najbardziej sporny obszar dotyczy przelewów potwierdzonych silnym uwierzytelnieniem klienta, czyli SCA. W praktyce banki często uznają taką transakcję za autoryzowaną, nawet jeśli klient został zmanipulowany przez oszusta.
Obecne przepisy PSD nakazują zwrot nieautoryzowanej transakcji, ale wyłączają odpowiedzialność banku przy oszustwie klienta, umyślności lub rażącym niedbalstwie. Zgłoszenie trzeba złożyć w ciągu 13 miesięcy, a przy użyciu zgubionego lub skradzionego instrumentu przed zastrzeżeniem działa limit 50 euro.
Jedna kategoria oszustw rośnie najszybciej
W przelewach coraz większą część strat powoduje nakłonienie ofiary do samodzielnego wysłania pieniędzy. Taki scenariusz odpowiadał za 57 proc. wartości fraudów w połowie 2022 r., 63 proc. rok później i 71 proc. w połowie 2024 r.
W 2024 r. udział ten sięgnął 75 proc. wartości fraudów w przelewach. W Polsce w I kwartale 2026 r. wynosił 61,9 proc., co pokazuje, że problem nie jest marginalny i może bezpośrednio dotyczyć zwykłych użytkowników bankowości internetowej.
Nowe narzędzia mają zatrzymać pieniądze przed wysłaniem
Banki już reagują. Obniżają domyślne limity, wyłączają na start przelewy natychmiastowe i walutowe, wdrażają przyciski alarmowe, monitoring behawioralny oraz blokady transakcji, które mają zatrzymać podejrzany przelew zanim pieniądze opuszczą konto.
Do tego dochodzi VOP, czyli sprawdzanie zgodności danych odbiorcy z danymi w banku. System pokaże pełną, częściową lub zerową zgodność, ale decyzja o wysłaniu przelewu nadal pozostanie po stronie klienta.
Co może się zmienić?
- więcej ostrzeżeń przed przelewem,
- częstsze blokady podejrzanych operacji,
- niższe domyślne limity,
- dodatkowa weryfikacja odbiorcy,
- możliwe opóźnienia przy zmianie limitów lub aktywacji aplikacji.
Co to oznacza dla klientów banków?
Zmiany mogą zwiększyć ochronę przed spoofingiem i manipulacją, zwłaszcza że PSR/PSD3 mają przerzucić na banki odpowiedzialność za spoofing pod warunkiem szybkiego zgłoszenia sprawy bankowi i policji. Nowe przepisy mają też uznać, że samo SCA nie dowodzi jeszcze autoryzacji.
Po stronie użytkownika pojawi się jednak więcej tarcia. Planowane są m.in. 4-godzinne opóźnienia przy zmianie limitów i zdalnej aktywacji aplikacji na nowym urządzeniu, a VOP ma objąć w Polsce także natychmiastowe płatności euro i przelewy w złotych do 9 lipca 2027 r.
Dla klientów oznacza to więcej sytuacji, w których bank poprosi o dodatkowe potwierdzenie lub czasowo wstrzyma przelew. Celem takich rozwiązań jest ograniczenie skutków oszustw, w których pieniądze są wysyłane przez samych klientów pod wpływem manipulacji.
0 Komentarze