Program „Czyste Powietrze” może od 2027 r. dostać nowe narzędzie ochrony beneficjentów: dobrowolną listę zaufanych wykonawców. To może oznaczać dużą zmianę dla osób, które boją się trafić na nierzetelną firmę przy termomodernizacji domu.
Zmiany nie są jeszcze przesądzone, bo kluczowa będzie akceptacja Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Najbliższe negocjacje w tej sprawie zaplanowano na wrzesień, a zasady są konsultowane z instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo prawne i ochronę rynku.
Najważniejsze informacje
- Od 2027 r. może powstać dobrowolna lista zaufanych wykonawców w programie „Czyste Powietrze”.
- Wpis na listę ma zależeć m.in. od certyfikatów, dodatkowych wymogów i doświadczenia w termomodernizacji.
- Zasady są konsultowane z UOKiK, Prokuratorią Generalną i Bankiem Światowym.
- Od 20 lipca 2026 r. działa już „mała” reforma programu.
- Wartość nierozpatrzonych ponad 30 dni wniosków o płatność spadła z ok. 1,5 mld zł do ok. 60 mln zł.
Lista wykonawców ma ograniczyć ryzyko
Planowana lista ma być dobrowolna, ale jej znaczenie może być praktyczne. Beneficjent, który szuka firmy do ocieplenia domu, wymiany źródła ciepła lub innych prac termomodernizacyjnych, mógłby łatwiej sprawdzić, czy wykonawca spełnia określone warunki.
Kluczowy jest jeden szczegół: wpis na listę nie ma być przypadkowy. Pod uwagę mają być brane m.in. certyfikaty, dodatkowe wymogi oraz doświadczenie w realizacji inwestycji termomodernizacyjnych.
Dlaczego powstaje lista wykonawców?
- problemy z nierzetelnymi firmami,
- zawyżanie kosztów inwestycji,
- niewłaściwe wykonanie prac termomodernizacyjnych.
Na decyzje trzeba jeszcze poczekać
Reforma planowana na 2027 r. zależy od stanowiska Europejskiego Banku Inwestycyjnego. To oznacza, że lista wykonawców jest obecnie propozycją, a nie obowiązującą zasadą.
Rozmowy z EBI mają odbyć się we wrześniu. Równolegle zasady są konsultowane z UOKiK, Prokuratorią Generalną i Bankiem Światowym, co pokazuje, że sprawa dotyczy nie tylko technicznych wymogów, ale też bezpieczeństwa beneficjentów i rynku usług.
„Mała” reforma już działa
Od 20 lipca 2026 r. obowiązują już pierwsze zmiany w programie. Rozszerzono wyjątki od zasady posiadania nieruchomości przez minimum 3 lata, co dla części osób może oznaczać łatwiejszy dostęp do wsparcia.
Podniesiono też pomoc na wybrane prace termomodernizacyjne o dodatkowe 10 proc.. To jedna z tych zmian, przy których część beneficjentów może sporo zyskać, ale znaczenie ma konkretny zakres planowanych prac.
Mniej biurokracji zamiast nowych umów
Resort zrezygnował z planowanych umów trójstronnych między beneficjentem, wojewódzkim funduszem ochrony środowiska i wykonawcą. To może zmniejszyć obciążenia formalne po stronie osób korzystających z programu.
Rozważane jest także odejście od obowiązku wykonania pełnej lub pogłębionej termomodernizacji wynikającej z audytu energetycznego. Ta zmiana może być istotna dla osób, które chcą skorzystać z dotacji, ale obawiają się zbyt szerokiego zakresu wymaganych prac.
Co to oznacza dla beneficjentów?
W praktyce planowane i wdrożone zmiany mogą oznaczać łatwiejszy wybór rzetelnej firmy, mniej dokumentów i sprawniejsze rozliczenia. Skala zaległości w płatnościach wyraźnie spadła: z ok. 1,5 mld zł na początku 2026 r. do ok. 60 mln zł w połowie lipca.
Fundusze wypłaciły środki dla 84 proc. wniosków z 2025 r. i 42 proc. wniosków z 2026 r. Dla osób planujących inwestycję najważniejsze będzie teraz śledzenie decyzji po negocjacjach z EBI, bo od nich zależy, czy lista wykonawców faktycznie stanie się częścią programu od 2027 r.
0 Komentarze