Średnie oprocentowanie nowych lokat w kwietniu 2026 r. spadło do 2,98 proc. rocznie. Dla oszczędzających to może oznaczać dużą zmianę: nowe depozyty przyniosą mniej odsetek niż jeszcze miesiąc wcześniej.
Według danych NBP rynek wyhamował po rekordowym marcu. Kluczowy jest jeden szczegół: pieniądze nadal płyną na lokaty, ale coraz trudniej o stawki, które wyraźnie przekraczają 3 proc.
Najważniejsze informacje
- Średnie oprocentowanie nowych lokat spadło w kwietniu do 2,98 proc. rocznie.
- To najniższy poziom od kwietnia 2022 r., gdy średnia wynosiła 2,03 proc.
- Łączna wartość wpłat na depozyty terminowe zmalała z 94,74 mld zł do 92,64 mld zł.
- Najwyższą średnią stawkę w kwietniu dawały lokaty 3–6-miesięczne: 3,17 proc.
- Dla klientów oznacza to większą potrzebę porównywania ofert przed założeniem lokaty.
Lokaty poniżej 3 proc. To najniżej od czterech lat
Średnia stawka dla nowo zakładanych lokat spadła poniżej psychologicznej granicy 3 proc. i wyniosła 2,98 proc. rocznie. Ostatnio niższy poziom NBP notował w kwietniu 2022 r., gdy oprocentowanie sięgało 2,03 proc.
Ta zmiana może uderzyć w konkretną grupę: osoby, które właśnie kończą stare depozyty i szukają nowej oferty. Przy niższej średniej stawce ten sam kapitał może pracować słabiej niż jeszcze w marcu.
Po rekordowym marcu wpłaty lekko spadły
Łączna wartość wpłat na depozyty terminowe obniżyła się z 94,74 mld zł w marcu do 92,64 mld zł w kwietniu. Spadek wyniósł 2,10 mld zł, co pokazuje, że po wyjątkowo mocnym miesiącu skala nowych wpłat była mniejsza.
Nie oznacza to jednak prostego odwrotu od lokat. Dane NBP pokazują przesunięcia między terminami zapadalności, a największą część rynku nadal stanowiły depozyty powyżej 1 do 3 miesięcy.
Najkrótsze lokaty przyciągnęły więcej pieniędzy
Wpłaty na lokaty do 1 miesiąca wzrosły o 1,63 mld zł, do 12,88 mld zł. To jedyny segment terminowy wskazany w danych, w którym kwota nowych wpłat zwiększyła się względem marca.
W pozostałych kategoriach widać spadki. Lokaty powyżej 1 do 3 miesięcy zmniejszyły się o 2,57 mld zł, do 58,92 mld zł, depozyty 3–6-miesięczne o 0,93 mld zł, do 15,78 mld zł, a lokaty 6–12-miesięczne o 0,23 mld zł, do 5,06 mld zł.
Jeden segment idzie pod prąd
Oprocentowanie spadło w większości analizowanych terminów. Dla lokat do 1 miesiąca obniżyło się z 2,77 do 2,59 proc., dla depozytów powyżej 1 do 3 miesięcy z 3,17 do 3,04 proc., a dla lokat powyżej 6 do 12 miesięcy z 2,91 do 2,82 proc.
Wyjątkiem były lokaty 3–6-miesięczne. Ich średnie oprocentowanie wzrosło z 2,98 do 3,17 proc., dzięki czemu w kwietniu były najkorzystniejszym segmentem pod względem średniej stawki.
Co to oznacza dla oszczędzających?
Dla osób zakładających nowe lokaty praktyczny skutek jest prosty: średnio można liczyć na niższe odsetki niż wcześniej. Sprawa budzi emocje, bo różnice w oprocentowaniu między terminami są widoczne, a najwyższa średnia stawka nie pojawiła się tam, gdzie trafiło najwięcej nowych pieniędzy.
Przed wyborem depozytu warto porównać nie tylko oprocentowanie, ale też termin zapadalności. Przy spadającej średniej stawce ten jeden szczegół może zdecydować, czy oszczędności będą pracować wyraźnie lepiej, czy tylko symbolicznie.
0 Komentarze