Fundacje rodzinne miały pomóc przedsiębiorcom bezpiecznie przekazywać firmy i chronić rodzinny majątek. Dziś coraz częściej są jednak kojarzone z optymalizacją podatkową, a fiskus ponownie przygląda się całemu systemowi.
Dla właścicieli firm oznacza to jedno: po kilku latach względnego spokoju mogą wrócić zmiany, które ograniczą dotychczasowe korzyści podatkowe. Dla części przedsiębiorców może to oznaczać wyższe opodatkowanie wypłat z fundacji albo ograniczenie dotychczasowych sposobów planowania podatkowego.
Najważniejsze informacje
- Ustawa o fundacjach rodzinnych obowiązuje od 22 maja 2023 r.
- Do 15 maja 2026 r. do sądu rejestrowego trafiło 7175 wniosków o rejestrację.
- Do 22 maja 2026 r. zarejestrowano 3575 fundacji rodzinnych.
- Na rozpatrzenie nadal czekało 3258 wniosków.
- Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Rozwoju przygotowują raport z audytu na czerwiec.
Fundacje rodzinne pod lupą fiskusa
Fundacja rodzinna została wprowadzona jako mechanizm mający ułatwić płynne przekazanie biznesu następnym pokoleniom. Miała też wspierać ochronę i akumulację kapitału w rodzinach prowadzących firmy.
Według rządu praktyka zaczęła jednak wykraczać poza ten cel. Coraz częściej fundacje są wskazywane jako rozwiązanie służące optymalizacji podatkowej, a prawnicy i przedsiębiorcy oferują konstrukcje określane jako działania „na fundację rodzinną”.
Fundacje miały chronić firmy rodzinne
W listopadzie 2025 r. prezydent zawetował nowelizację dotyczącą fundacji rodzinnych. Argumentował, że rząd złamał obietnicę niezmieniania zasad przez pierwsze trzy lata obowiązywania ustawy.
Ten okres już jednak minął. To otwiera drogę do ponownego podejścia do zmian, a przygotowywany audyt ma pokazać, jak fundacje rodzinne funkcjonowały w praktyce i gdzie fiskus widzi największe ryzyka.
Kto może odczuć zmianę najmocniej?
Najbardziej zainteresowani są właściciele firm, którzy już założyli fundację rodzinną albo planują taki krok. Ta zmiana może uderzyć w konkretną grupę: podmioty, które korzystają z fundacji głównie w celu obniżenia podatków, a nie wyłącznie sukcesji biznesu.
Nie oznacza to automatycznie, że każda fundacja rodzinna stanie się problemem. Ryzyko dotyczy przede wszystkim możliwego zaostrzenia opodatkowania, ograniczenia dotychczasowych korzyści podatkowych oraz większej kontroli struktur tworzonych z powodów fiskalnych.
Na decyzje trzeba jeszcze poczekać
Na razie nie ma przesądzonych nowych zasad. Wiadomo jedynie, że Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Rozwoju pracują nad raportem z audytu, który ma być gotowy w czerwcu.
Dla przedsiębiorców oznacza to okres niepewności. Część osób może sporo zyskać na utrzymaniu obecnych rozwiązań, ale dla innych to ryzyko realnej straty, jeśli korzyści podatkowe zostaną ograniczone.
Co to oznacza w praktyce dla właścicieli firm?
Praktyczny skutek jest prosty: fundacje rodzinne mogą stać się mniej atrakcyjne podatkowo niż dotąd. Jeżeli fiskus zdecyduje się na zaostrzenie podejścia, właściciele firm mogą zapłacić więcej albo spotkać się z bardziej szczegółową kontrolą celu utworzenia fundacji.
Dlatego przy planowaniu sukcesji i przenoszeniu majątku do fundacji kluczowe będzie nie tylko formalne spełnienie wymogów, ale także realny cel takiej struktury. Warto policzyć skutki, zanim pojawią się decyzje, bo po audycie pole manewru może być mniejsze.
0 Komentarze