Krajowa Administracja Skarbowa sprawdziła blisko 8 tys. stacji paliw i wykryła nieprawidłowości na niemal 500 z nich. Chodzi głównie o błędne lub nieaktualne ceny paliw, które w części przypadków mogą skończyć się kontrolą i karami.
Dla kierowców oznacza to jedno: warto uważnie sprawdzać ceny widoczne przy dystrybutorach i na pylonach, bo przy codziennych zmianach łatwo o pomyłkę.
Najważniejsze informacje
- KAS skontrolowała blisko 8000 stacji paliw.
- Nieprawidłowości wykryto w około 6 proc. przypadków.
- Najczęściej chodziło o nieaktualną cenę na pylonie albo zastosowanie stawki z poprzedniego dnia.
- Minister energii Miłosz Motyka wskazuje, że nie ma sygnałów o celowym łamaniu ustawy.
- Obniżone stawki VAT i akcyzy przedłużono rozporządzeniami do końca maja.
KAS wykryła błędy, ale nie mówi o masowym oszustwie
Według ministra energii wykryte przypadki nie wskazują obecnie na masowe lub świadome obchodzenie przepisów. Najczęściej problemem była cena widoczna na pylonie, która nie została zaktualizowana, albo omyłkowe użycie stawki obowiązującej dzień wcześniej.
To ważne rozróżnienie, bo w części sytuacji cena zakupu odpowiadała obowiązującemu limitowi. Mimo to każdy przypadek pozostaje dla KAS osobną sprawą, a formalna ocena może mieć praktyczne konsekwencje dla właścicieli stacji.
Stacje muszą codziennie aktualizować ceny
Pakiet CPN opiera się na codziennym publikowaniu przez ministra energii, w dni robocze, obwieszczeń z maksymalnymi cenami paliw. Stacje mają stosować te limity przy sprzedaży, co wymaga szybkiego dostosowania cen w systemach i na widocznych oznaczeniach.
Drugim elementem mechanizmu jest obniżenie podatków. VAT został zmniejszony z 23 do 8 proc., a akcyza spadła o 29 gr na litrze benzyny oraz 28 gr na litrze oleju napędowego, czyli do minimum dopuszczonego w Unii Europejskiej.
Skąd wzięła się presja na ceny paliw?
Program jest reakcją na wzrost cen hurtowych po konflikcie USA i Izraela z Iranem, który rozpoczął się 28 lutego. Dodatkowym czynnikiem była praktyczna blokada cieśniny Ormuz.
Choć od 8 kwietnia obowiązuje rozejm USA–Iran, sytuacja na rynku paliw nadal wymagała zastosowania mechanizmu ograniczającego ceny. To dlatego obniżone stawki podatkowe zostały przedłużone do końca maja.
Kierowcy powinni zwracać uwagę na ceny przy dystrybutorach
Dla kierowców najważniejsze jest to, że ceny na stacjach powinny odpowiadać obowiązującym limitom. Gdy na pylonie widnieje inna kwota niż ta wynikająca z aktualnych zasad, sprawa budzi emocje, bo w grę wchodzi realny koszt tankowania.
Dla stacji konsekwencje mogą być poważniejsze. KAS ocenia każdy wykryty przypadek indywidualnie, więc placówki z nieprawidłowościami mogą być objęte kontrolą i potencjalnymi karami, choć według ministra dotąd najpewniej ich nie nałożono.
W praktyce liczy się szybka aktualizacja cen i zgodność z obwieszczeniami. Przy codziennych zmianach nawet pozorna omyłka może stać się problemem, dlatego ta sprawa nadal wymaga uwagi zarówno sprzedawców, jak i kierowców.
0 Komentarze