Przedsiębiorca z branży gastronomicznej odzyska od banku ponad 100 tys. zł po serii transakcji kartą, których autoryzacji bank nie potrafił wykazać. Sprawa budzi emocje, bo kluczowy okazał się jeden szczegół: dowód, że klient rzeczywiście zatwierdził płatności.
Sąd Okręgowy w Łodzi nakazał bankowi zwrot utraconych środków po wycieku danych z karty płatniczej. Wyrok opisany 18 czerwca 2026 r. pokazuje, że w sporach o nieuprawnione transakcje sama deklaracja banku może nie wystarczyć.
Najważniejsze informacje
- Sąd nakazał bankowi zwrot ponad 100 tys. zł przedsiębiorcy z gastronomii.
- Sprawa dotyczyła blisko 160 nocnych transakcji na niewielkie kwoty.
- Płatności wykonywano na rzecz podmiotów w egzotycznych krajach.
- Bank twierdził, że operacje były autoryzowane kodami SMS, ale nie potrafił tego udowodnić.
- Sąd wskazał, że ciężar wykazania autoryzacji spoczywa na banku.
Seria nocnych płatności i brak reakcji banku
Według sprawy rozpoznanej przez Sąd Okręgowy w Łodzi po wycieku danych z karty doszło do blisko 160 operacji. Były to transakcje na niewielkie kwoty, wykonywane nocą, na rzecz podmiotów w odległych krajach.
Bank nie uznał tych operacji za podejrzane. Dla klienta oznaczało to realną stratę przekraczającą 100 tys. zł, mimo że pojedyncze płatności nie musiały wyglądać spektakularnie.
Jeden szczegół okazał się kluczowy
Bank argumentował, że transakcje zostały autoryzowane kodami SMS. Problem w tym, że w postępowaniu nie potrafił tego wykazać w sposób, który przekonałby sąd.
Sąd podkreślił, że zgodnie z ustawą o usługach płatniczych to bank ma obowiązek udowodnić autoryzację transakcji. To może oznaczać dużą zmianę w ocenie podobnych sporów, zwłaszcza tam, gdzie klient kwestionuje płatności, a bank opiera się głównie na własnym twierdzeniu.
Co zrobić, gdy bank odrzuci reklamację?
- zgłosić nieautoryzowane transakcje natychmiast po ich wykryciu,
- zabezpieczyć historię rachunku i korespondencję z bankiem,
- złożyć reklamację,
- w razie odmowy rozważyć postępowanie przed Rzecznikiem Finansowym,
- pamiętać, że bank powinien wykazać autoryzację transakcji.
Dlaczego ten wyrok jest ważny dla klientów?
Sprawa pokazuje, że przy nieudowodnionej autoryzacji nieuprawnionych transakcji bank może zostać zobowiązany do zwrotu utraconych środków. Nie wystarczy więc samo wskazanie, że operacje miały przejść przez standardowy mechanizm potwierdzania.
Dla klientów korzystających z kart płatniczych to praktyczny sygnał: w sporze o pieniądze znaczenie mają konkretne dowody autoryzacji. Dla banków to ryzyko realnych konsekwencji, jeśli nie potrafią wykazać, że klient zatwierdził kwestionowane operacje.
Co to oznacza w praktyce?
Wyrok nie oznacza automatycznego zwrotu środków w każdej podobnej sprawie, ale wzmacnia znaczenie dowodów. Jeśli bank nie wykaże autoryzacji, może przegrać spór o nieuprawnione transakcje.
Dla osób, które padły ofiarą wycieku danych karty i kwestionują płatności, kluczowe może być to, czy bank potrafi udowodnić zatwierdzenie operacji. Przy kwotach sięgających dziesiątek tysięcy złotych ten szczegół może zdecydować o odzyskaniu pieniędzy.
0 Komentarze