To jedna z najwyższych serii kar nałożonych przez KNF na bank w ostatnim czasie. Zarzuty dotyczą zarówno sposobu obsługi klientów, jak i procedur związanych z transakcjami walutowymi. Choć decyzja nie jest prawomocna, sprawa może odbić się szerokim echem w sektorze finansowym.
Decyzja została wydana 29 maja 2026 r., ale nie jest ostateczna. Bank może wystąpić o ponowne rozpatrzenie sprawy albo złożyć skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Najważniejsze informacje
- KNF nałożyła na mBank cztery nieprawomocne kary o łącznej wartości niemal 15 mln zł.
- Najniższa kara wynosi 400 tys. zł, a najwyższa 6 mln zł.
- Maksymalny ustawowy wymiar każdej z kar przekraczał 1,7 mld zł.
- Zarzuty dotyczą m.in. współpracy z nieuprawnionymi osobami trzecimi i przekazywania informacji objętych tajemnicą bankową.
- KNF wskazuje też na błędne podejście do transakcji zabezpieczających ryzyko walutowe, w tym FX Swap.
KNF wskazuje na obsługę klientów przez osoby bez uprawnień
Według nadzoru mBank miał współpracować przy obsłudze klientów z osobami trzecimi, które nie miały do tego wymaganych uprawnień. KNF zarzuca bankowi także brak weryfikacji pełnomocnictw i upoważnień tych osób.
Kluczowy jest jeden szczegół: nadzór twierdzi, że bank przekazywał takim osobom informacje objęte tajemnicą bankową oraz negocjował z nimi warunki transakcji skarbowych klientów. To właśnie ten obszar może mieć największe znaczenie dla oceny standardów ochrony klientów.
FX Swap i ochrona MiFID pod lupą nadzoru
Drugi ważny wątek dotyczy transakcji zabezpieczających ryzyko walutowe. KNF zarzuca mBankowi, że nie kwalifikował części takich transakcji, w tym FX Swap, jako instrumentów finansowych.
W praktyce mogło to oznaczać, że klienci nie otrzymywali ochrony wynikającej ze standardów MiFID. Nadzór wskazuje również na ryzyko braku rzetelnej informacji o kosztach oraz rentowności takich transakcji, co dla części klientów mogło mieć realne znaczenie finansowe.
Bank odpowiada: to sprawa historyczna
mBank podkreśla, że sprawa dotyczy historycznych procesów i ograniczonej grupy klientów. Według banku decyzja KNF nie wpływa na bezpieczeństwo środków klientów ani na bieżące działanie instytucji.
Jednocześnie sprawa nie jest zamknięta. Ponieważ kary są nieprawomocne, bank może skorzystać z przewidzianych środków odwoławczych, w tym z wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy lub skargi do WSA w Warszawie.
Co to oznacza dla klientów i inwestorów?
Dla klientów i inwestorów najważniejsze są trzy praktyczne skutki: ryzyko dalszych sporów regulacyjnych, możliwa kontrola procedur oraz wpływ sprawy na reputację banku. To nie jest wyłącznie formalna decyzja nadzoru, bo dotyczy sposobu obsługi klientów i informacji przekazywanych przy transakcjach.
Skala działalności mBanku sprawia, że sprawa jest szczególnie uważnie obserwowana. W 2025 r. bank miał 5,7 mln klientów detalicznych, 36 tys. klientów korporacyjnych oraz 3,5 mld zł zysku netto, czyli o 58 proc. więcej niż rok wcześniej.
Ostateczny wynik postępowania będzie zależał od dalszych działań mBanku i ewentualnego postępowania sądowego. Na razie decyzja KNF pozostaje nieprawomocna, ale już teraz zwraca uwagę na kwestie ochrony klientów i standardów stosowanych przy transakcjach walutowych.
0 Komentarze