Polacy coraz częściej usprawiedliwiają nieetyczne zachowania finansowe, a najmocniej widać to u osób mających kłopoty ze spłatą zobowiązań. Według raportu ZPF indeks wzrósł w 2026 r. do 42,0 pkt, co może oznaczać dużą zmianę w relacjach konsumentów z instytucjami i kontrahentami.
Sprawa budzi emocje, bo nie chodzi wyłącznie o deklaracje w badaniu. Wyższa akceptacja łamania norm finansowych może przekładać się na realne ryzyko utraty wiarygodności.
Najważniejsze informacje
- Indeks akceptacji nieetycznych zachowań finansowych wzrósł z 41,3 pkt do 42,0 pkt.
- Wśród osób z problemami ze spłatą kredytu lub pożyczki wskaźnik wyniósł aż 63,3 pkt.
- U regularnie spłacających zobowiązania było to 41,5 pkt, a u osób bez historii kredytowej 39,6 pkt.
- Wyższe przyzwolenie odnotowano także wśród osób w wieku 18–29 lat, mężczyzn oraz mieszkańców woj. opolskiego i lubuskiego.
- Badanie przeprowadzono telefonicznie w lutym i marcu 2026 r. na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków.
Kiedy kredyt zaczyna być problemem, rośnie tolerancja na ryzyko
Raport ZPF pokazuje wyraźny podział między osobami, które spłacają zobowiązania bez opóźnień, a tymi, które mają z tym problem. Kluczowy jest jeden szczegół: w grupie osób z trudnościami w spłacie indeks osiągnął 63,3 pkt, czyli znacznie więcej niż w pozostałych grupach.
Oznacza to akceptację odstępstw od zasad w większej liczbie badanych sytuacji. W całej populacji wynik 42,0 pkt wskazuje, że przyzwolenie na nieetyczne zachowania finansowe pojawia się w ponad dwóch piątych analizowanych przypadków.
Kto wykazuje większe przyzwolenie?
Największą różnicę pokazuje sytuacja kredytowa. Osoby regularnie spłacające zobowiązania uzyskały wynik 41,5 pkt, a ci, którzy nigdy nie korzystali z kredytu lub pożyczki, 39,6 pkt.
Wyższy poziom akceptacji odnotowano również wśród młodych dorosłych. W grupie 18–29 lat wskaźnik wyniósł 54,0 pkt, a wśród mężczyzn 45,6 pkt. Regionalnie najwyższe wyniki wskazano w województwach opolskim i lubuskim, po 47,7 pkt.
Problem z kredytem może wykraczać poza samą ratę
Wyniki badania sugerują, że presja związana z długiem może sprzyjać większej gotowości do usprawiedliwiania zachowań niezgodnych z normami finansowymi. Dla części osób może to oznaczać próbę szukania krótkoterminowej ulgi, ale dla innych to ryzyko realnej straty w postaci gorszej oceny wiarygodności.
Raport nie przesądza, że osoby zadłużone łamią zasady, ale pokazuje wyraźny związek między problemami ze spłatą a większą tolerancją wobec takich zachowań. To sygnał istotny zarówno dla konsumentów, jak i dla instytucji oraz kontrahentów oceniających ryzyko współpracy.
Co to oznacza dla konsumentów?
Dla czytelnika najważniejszy wniosek jest prosty: problemy ze spłatą kredytu lub pożyczki mogą wpływać nie tylko na budżet, ale także na postrzeganie własnych decyzji finansowych. Jeśli rośnie skłonność do usprawiedliwiania odstępstw od zasad, rośnie też ryzyko pogorszenia relacji z instytucjami i kontrahentami.
Dane ZPF pokazują, że zadłużenie może wpływać nie tylko na sytuację finansową gospodarstwa domowego, ale także na sposób podejmowania decyzji. Dla instytucji i konsumentów to sygnał, że kondycja finansowa często wiąże się z szerszym obrazem zachowań ekonomicznych.
0 Komentarze