Masz polisę na życie i liczysz, że w razie choroby lub śmierci bliskiej osoby pieniądze zostaną szybko wypłacone? Ubezpieczyciele zapowiadają dokładniejsze sprawdzanie roszczeń. Powód jest prosty – skala oszustw osiągnęła rekordowy poziom.
Według najnowszych danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wartość wykrytych przestępstw w ubezpieczeniach na życie wzrosła do 101 mln zł. Coraz częściej wykorzystywane są kradzione dane, fałszywe dokumenty oraz materiały przygotowywane z pomocą sztucznej inteligencji.
Najważniejsze informacje
- Wartość wykrytych przestępstw w ubezpieczeniach na życie wzrosła o 31 proc. rok do roku.
- Odnotowano 1557 skutecznych wyłudzeń na łączną kwotę 39 mln zł.
- Ubezpieczyciele wykryli też 38 527 prób wyłudzeń wartych 759 mln zł.
- Najczęściej zgłaszano fikcyjny pobyt w szpitalu: 58 proc. przypadków, średnio prawie 1400 zł.
- Największą wartość miały roszczenia związane ze zgonem ubezpieczonego: łącznie 55 mln zł.
Oszustwa biją rekord. Kwoty są coraz większe
Dane pokazują, że przestępczość ubezpieczeniowa nie jest już marginalnym problemem. W samych polisach na życie wartość wykrytych przestępstw sięgnęła 101 mln zł, a wzrost o 31 proc. rok do roku oznacza wyraźne przyspieszenie tego zjawiska.
Najczęstszy schemat dotyczył fikcyjnego pobytu w szpitalu. Takie zgłoszenia stanowiły 58 proc. przypadków, ale ich przeciętna wartość była relatywnie niska i wynosiła prawie 1400 zł.
Najwięcej pieniędzy dotyczy roszczeń po śmierci ubezpieczonego
Największe kwoty pojawiały się tam, gdzie stawka była najwyższa: przy roszczeniach związanych ze zgonem ubezpieczonego oraz poważnym zachorowaniem. W pierwszej kategorii wartość spraw wyniosła 55 mln zł, przy przeciętnej kwocie 38 tys. zł.
Roszczenia dotyczące poważnego zachorowania były warte łącznie 23 mln zł, a średnia kwota wynosiła 22 tys. zł. To właśnie przy takich sprawach ubezpieczyciele mają szczególny powód, by dokładniej sprawdzać dokumenty i okoliczności zgłoszenia.
Fałszywe dokumenty tworzone przez AI to nowy problem
Coraz większym problemem są nie tylko nieprawdziwe oświadczenia, lecz także skradzione dane, fałszywe lub syntetyczne tożsamości oraz dokumenty generowane albo przerabiane przez sztuczną inteligencję. W grę wchodzą m.in. rzekome ekspertyzy, dokumentacja szkód, zdjęcia i dokumenty medyczne.
To może oznaczać dużą zmianę w praktyce likwidacji roszczeń. Ubezpieczyciele muszą reagować na narzędzia, które pozwalają tworzyć coraz bardziej wiarygodnie wyglądające materiały, nawet jeśli ich treść nie odpowiada rzeczywistości.
Jak przygotować się do zgłoszenia roszczenia?
- zachowaj pełną dokumentację medyczną,
- sprawdź, czy dane we wszystkich dokumentach są zgodne,
- nie wysyłaj przerobionych ani nieczytelnych skanów,
- odpowiadaj na pytania ubezpieczyciela zgodnie ze stanem faktycznym,
- przygotuj się na możliwość dodatkowej weryfikacji przy wyższych kwotach.
Co zmieni się dla osób z polisą na życie?
Najbardziej bezpośrednio skutki odczują osoby zgłaszające roszczenia z polis na życie. Dla uczciwych klientów może to oznaczać ostrzejszą weryfikację i możliwe wydłużenie likwidacji szkody, zwłaszcza gdy sprawa dotyczy wysokich kwot lub dokumentacji medycznej.
Dla sprawców ryzyko jest znacznie poważniejsze. Próba wyłudzenia może skończyć się odmową wypłaty, a także odpowiedzialnością karną za wyłudzenie.
Kiedy ubezpieczyciel może dokładniej sprawdzić roszczenie?
Przy zgłoszeniu roszczenia kluczowe będzie to, czy dokumenty są spójne, autentyczne i możliwe do potwierdzenia. Im większa kwota i im bardziej złożona dokumentacja, tym większe prawdopodobieństwo, że ubezpieczyciel będzie chciał sprawdzić szczegóły dokładniej.
To nie oznacza automatycznej odmowy wypłat, ale pokazuje kierunek: w polisach na życie rośnie znaczenie kontroli. Dla jednych będzie to tylko dodatkowa formalność, dla innych ryzyko realnej straty i poważnych konsekwencji.
0 Komentarze