Fałszywe zamówienia od "klientów" i wiadomości o zwrocie podatku znów krążą w sieci. CERT Polska ostrzega, że przestępcy prowadzą dwie aktywne kampanie, których celem jest przejęcie komputerów oraz wyłudzenie danych i pieniędzy.
Przestępcy podszywają się pod potencjalnych klientów oraz pod e-Urząd Skarbowy. Kluczowy jest jeden szczegół: wiadomości wyglądają na zwykłą korespondencję, ale kliknięcie lub otwarcie załącznika może mieć poważne skutki.
Najważniejsze informacje
- CERT Polska ostrzega przed fałszywymi zamówieniami kierowanymi do małych i średnich firm.
- Załączniki z „zamówieniem” lub „zapytaniem ofertowym” mogą infekować komputer złośliwym oprogramowaniem Remcos.
- Druga kampania obiecuje rzekomy zwrot podatku i podszywa się pod e-Urząd Skarbowy.
- Fałszywa strona wyłudza dane osobowe oraz dane karty płatniczej.
- Podejrzane SMS-y można bezpłatnie przesyłać na numer 8080.
Jedno otwarcie załącznika może oddać komputer w ręce oszustów
W pierwszym schemacie oszuści udają osoby zainteresowane ofertą firmy. Wysyłają wiadomości z załącznikami opisanymi jako „zamówienie” albo „zapytanie ofertowe”, licząc na to, że pracownik otworzy plik bez dodatkowej weryfikacji.
Po uruchomieniu załącznika komputer może zostać zainfekowany oprogramowaniem Remcos. To nie jest zwykły spam — taki plik może dać napastnikom zdalny dostęp do urządzenia, a dla firmy oznacza to realne ryzyko utraty kontroli nad danymi.
Obiecują zwrot podatku. Tak naprawdę chcą danych karty
Druga kampania wykorzystuje motyw rzekomego zwrotu podatku. Wiadomość prowadzi do podrobionej strony e-Urzędu Skarbowego, gdzie użytkownik ma podać dane potrzebne do odebrania pieniędzy.
To właśnie obietnica szybkiego zysku ma skłonić do pośpiechu. Na fałszywej stronie wyłudzane są dane osobowe i dane karty płatniczej, co może skończyć się kradzieżą pieniędzy.
Po tych sygnałach można rozpoznać oszustwo
CERT Polska wskazuje na konkretne sygnały ostrzegawcze. Podejrzenia powinny wzbudzić nietypowa domena nadawcy, archiwa RAR lub ZIP oraz pliki wykonywalne, m.in. EXE, MSI, BAT, CMD i SCR.
Ostrożność jest szczególnie ważna, gdy wiadomość wywołuje presję szybkiego działania albo obiecuje nieoczekiwane pieniądze. Dla jednych taka wiadomość może wyglądać jak okazja, dla innych to ryzyko realnej straty.
Co zrobić z podejrzaną wiadomością?
Podejrzane e-maile i strony należy zgłaszać przez incydent.cert.pl albo usługę „Bezpiecznie w sieci” w aplikacji mObywatel. Podejrzane SMS-y można przesyłać bezpłatnie na numer 8080.
W obu kampaniach mechanizm jest podobny – oszuści chcą, aby ofiara działała szybko i bez zastanowienia. Kilka sekund poświęconych na sprawdzenie nadawcy lub adresu strony może uchronić przed utratą danych i pieniędzy.
0 Komentarze