Poczta Polska naliczyła mu ponad 2 tys. zł abonamentu RTV. Sąd stanął po jego stronie

  • 27 Maj 2026 | 14:23
  • 3 min. czytania
  • Komentarze(0)
Mężczyzna wyrejestrował telewizor listem poleconym, ale mimo to naliczono mu ponad 2 tys. zł abonamentu RTV. WSA w Gliwicach uznał, że samo nieużycie formularza Poczty Polskiej nie powinno automatycznie przekreślać skuteczności zgłoszenia.
Poczta Polska naliczyła mu ponad 2 tys. zł abonamentu RTV. Sąd stanął po jego stronie

Z tego artykułu dowiesz się:

Więcej

WSA w Gliwicach uznał, że wyrejestrowanie telewizora z abonamentu RTV może być skuteczne także bez formularza Poczty Polskiej. Dla części abonentów to może oznaczać realną szansę na podważenie naliczonych opłat, nawet gdy w grę wchodzi dług ponad 2 tys. zł.

Sprawa budzi emocje, bo dotyczy nie tylko jednego pisma, ale granic formalizmu w kontaktach obywatela z operatorem. Kluczowy okazał się jeden szczegół: czy jednoznaczne oświadczenie wysłane listem poleconym może wystarczyć.

Problem może dotyczyć osób, które lata temu wysłały zwykłe pismo i były przekonane, że sprawa została zamknięta. Dopiero po czasie dowiadują się o zaległościach liczonych wraz z odsetkami.

Najważniejsze informacje

  • WSA w Gliwicach zakwestionował odmowę uznania pisemnego wyrejestrowania telewizora wyłącznie z powodów formalnych.
  • Mężczyzna wysłał do Poczty Polskiej list polecony w grudniu 2016 r. z oświadczeniem o wyrejestrowaniu odbiornika.
  • Operator nadal naliczał abonament RTV i wezwał później do zapłaty zaległości z odsetkami przekraczających 2 tys. zł.
  • Obecne stawki wynoszą 30,50 zł miesięcznie za telewizor i 9,50 zł za radio.
  • Wyrok może pomóc osobom, którym Poczta Polska odmawia uznania zgłoszenia tylko dlatego, że nie użyły wskazanej procedury.

List zamiast formularza. Sąd nie zgodził się na automatyczną odmowę

Sprawa dotyczyła mężczyzny, który oświadczył pisemnie, że wyrejestrowuje odbiornik telewizyjny. Pismo wysłał listem poleconym do Poczty Polskiej, ale operator nie uznał takiego działania za skuteczne.

Powodem odmowy był brak skorzystania z formularza internetowego albo osobistej procedury w placówce. Sąd uznał jednak, że nadmierny formalizm nie może ograniczać praw obywateli, jeśli oświadczenie jest jednoznaczne.

Abonament RTV: problem zaczyna się od domniemania

Abonament RTV opiera się na domniemaniu, że osoba posiadająca odbiornik radiowy lub telewizyjny korzysta z niego. To oznacza, że sam fakt posiadania zarejestrowanego odbiornika może prowadzić do naliczania opłat.

Obowiązek ustaje dopiero po skutecznym wyrejestrowaniu, na przykład po zaprzestaniu korzystania z odbiornika, wyjeździe z Polski albo sprzedaży mieszkania. W praktyce spór o formę zgłoszenia może więc szybko zamienić się w spór o konkretne pieniądze.

RPO poparł mniej formalne podejście

Stanowisko sądu było zbieżne z argumentacją Rzecznika Praw Obywatelskich. Chodziło o to, by prawa obywateli nie zależały wyłącznie od dostępu do internetu albo możliwości osobistej wizyty w placówce.

To szczególnie istotne dla osób niemobilnych oraz tych, które z różnych powodów nie korzystają z narzędzi online. Dla nich zwykłe pismo wysłane pocztą może być jedyną realną drogą załatwienia sprawy.

Kto może zyskać na tym wyroku?

Wyrok może być ważny dla abonentów, którzy złożyli jasne pisemne oświadczenie o wyrejestrowaniu odbiornika, ale spotkali się z odmową z powodów czysto formalnych. Nie oznacza to automatycznego umorzenia każdej zaległości, ale wzmacnia argumenty osób kwestionujących naliczenia.

Największe znaczenie ma treść i jednoznaczność zgłoszenia. Jeśli operator odmawia wyłącznie dlatego, że nie użyto formularza lub nie stawiono się osobiście, taka odmowa może być podważana.

Praktyczne skutki dla abonentów

Dla czytelników najważniejsza konsekwencja jest finansowa: spór o formalność może decydować o tym, czy trzeba zapłacić zaległy abonament RTV wraz z odsetkami. Przy miesięcznej opłacie za telewizor wynoszącej 30,50 zł kwoty mogą narastać przez lata.

Osoby, które wyrejestrowały odbiornik pisemnie i mimo to otrzymują wezwania do zapłaty, mogą powoływać się na argument, że jednoznaczne oświadczenie powinno być respektowane. W takich sprawach warto pilnować dowodów nadania i treści pisma, bo właśnie one mogą przesądzić o realnej stracie albo uniknięciu długu.

Data publikacji:
27 Maj 2026

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły