Polacy rzucili się na te obligacje. Jeden ruch RPP może jednak obniżyć zyski

  • 08 Cze 2026 | 16:16
  • 3 min. czytania
  • Komentarze(0)
Polacy ulokowali w maju ponad 2,24 mld zł w obligacjach, których oprocentowanie zależy od decyzji Narodowego Banku Polskiego. To był zdecydowany hit sprzedaży, ale jeśli Rada Polityki Pieniężnej zacznie obniżać stopy procentowe, przyszłe odsetki mogą okazać się niższe od oczekiwań.
Polacy rzucili się na te obligacje. Jeden ruch RPP może jednak obniżyć zyski

Z tego artykułu dowiesz się:

Więcej

Ponad 2,24 mld zł – tyle Polacy wpłacili w maju na najpopularniejszy rodzaj obligacji skarbowych. Problem w tym, że ich oprocentowanie zależy od stopy referencyjnej NBP. Jeśli RPP zdecyduje się na dalsze obniżki stóp procentowych, przyszłe odsetki mogą być niższe, niż zakłada dziś wielu oszczędzających.

To nie jest tylko statystyka sprzedaży. Dla oszczędzających oznacza to wybór między potencjalnie atrakcyjnym kuponem dziś a ryzykiem niższych odsetek, jeśli RPP zdecyduje się na obniżki stóp.

Najważniejsze informacje

  • Obligacje 1-roczne odpowiadały za 42 proc. sprzedaży w maju 2026 r.
  • Na roczne papiery o zmiennym oprocentowaniu trafiło ponad 2,24 mld zł.
  • Drugie były 4-letnie obligacje COI indeksowane inflacją od drugiego okresu odsetkowego: 967 mln zł.
  • 3-letnie obligacje o stałym oprocentowaniu sprzedano za 867 mln zł, a 10-letnie inflacyjne za 689 mln zł.
  • Obniżki stóp NBP mogą zmniejszyć przyszłe odsetki od papierów zależnych od stopy referencyjnej.

Roczne obligacje zdominowały maj

Największą część majowej sprzedaży przejęły obligacje 1-roczne, których kupon jest powiązany ze stopą referencyjną NBP. To właśnie ten mechanizm sprawił, że papiery stały się szczególnie popularne wśród kupujących.

Skala zainteresowania jest wyraźna: ponad 2,24 mld zł ulokowane w jednym typie papierów pokazuje, że wielu oszczędzających postawiło na produkt reagujący na decyzje dotyczące stóp procentowych. Sprawa budzi emocje, bo ten sam mechanizm może działać zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść posiadaczy obligacji.

Dlaczego Polacy wybierają obligacje zależne od stóp NBP?

W ostatnich latach wysokie stopy procentowe sprawiły, że obligacje o oprocentowaniu powiązanym ze stopą referencyjną NBP zaczęły oferować atrakcyjne odsetki. Dla wielu osób stały się alternatywą dla lokat bankowych. Ich przewaga może jednak maleć wraz z cyklem obniżek stóp procentowych.

Inflacja nadal przyciąga część oszczędzających

Drugim najchętniej wybieranym typem były 4-letnie obligacje COI, indeksowane inflacją od drugiego okresu odsetkowego. Ich sprzedaż wyniosła 967 mln zł, co dało 18-proc. udział w majowej sprzedaży.

Na 10-letnie papiery inflacyjne nabywcy przeznaczyli 689 mln zł. To pokazuje, że część osób nadal szuka ochrony kapitału na wypadek wzrostu cen, nawet jeśli największy strumień pieniędzy popłynął do obligacji zależnych od stóp NBP.

Stałe oprocentowanie i krótsze terminy też miały nabywców

W maju kupowano również 3-letnie obligacje o stałym oprocentowaniu. Ich sprzedaż sięgnęła 867 mln zł, co plasuje je tuż za czteroletnimi papierami inflacyjnymi.

Na 2-letnie obligacje ze stawką powiązaną ze stopą referencyjną trafiło 330 mln zł, a na 3-miesięczne 180 mln zł. Nabywcy sięgali także po rodzinne obligacje inflacyjne: 12-letnie za 91 mln zł i 6-letnie za 33 mln zł.

Co to oznacza dla oszczędzających?

Dla osób wybierających obligacje najważniejsza różnica dotyczy sposobu naliczania odsetek. Papiery 1-roczne i 2-letnie zależne od stopy referencyjnej NBP mogą dawać inne wyniki w zależności od przyszłych decyzji RPP.

Jeśli stopy procentowe spadną, przyszłe odsetki od takich obligacji mogą być niższe. Z kolei obligacje indeksowane inflacją lepiej chronią kapitał przy wzroście cen, dlatego przed zakupem warto policzyć skutki, zanim pojawią się kolejne decyzje dotyczące stóp.

Data publikacji:
08 Cze 2026

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły