Dziecko może nie zapłacić ani złotówki podatku, a mimo to rodzice stracą ważne ulgi podatkowe. Wszystko przez limit zarobków obowiązujący pełnoletnich uczniów i studentów.
Sprawa dotyczy pełnoletnich dzieci, które nadal się uczą i mają od 18 do 25 lat. Dla jednych dodatkowe zarobki dziecka będą neutralne, ale dla innych to ryzyko realnej straty przy rozliczeniu PIT.
Najważniejsze informacje
- Limit zarobków uczącego się pełnoletniego dziecka w 2026 r. wynosi 23 741,88 zł.
- Próg dotyczy dzieci w wieku 18–25 lat, które kontynuują naukę.
- Po przekroczeniu limitu rodzic może stracić m.in. ulgę prorodzinną, ulgę dla rodzin 4+ lub preferencyjne rozliczenie samotnego rodzica.
- Do limitu wliczają się także przychody zwolnione z PIT w ramach ulgi dla młodych lub ulgi na powrót.
- Sam fakt, że dziecko nie płaci PIT, nie oznacza automatycznie, że zarobki są bez znaczenia dla rodziców.
Jeden szczegół może zdecydować o utracie ulgi
Limit 23 741,88 zł odpowiada dwunastokrotności renty socjalnej. Jeśli uczące się dziecko przekroczy ten próg w skali roku, rodzic może utracić prawo do preferencji podatkowych powiązanych z dzieckiem.
To może być zaskakujące zwłaszcza wtedy, gdy dziecko korzysta z ulgi dla młodych i samo nie płaci podatku dochodowego. Dla rozliczenia rodziców liczy się jednak nie tylko PIT dziecka, ale także wysokość osiągniętych przez nie przychodów i dochodów uwzględnianych w limicie.
Jakie ulgi są zagrożone?
Najbardziej rozpoznawalna jest ulga prorodzinna, czyli ulga na dziecko. Rocznie wynosi ona 1112,04 zł na pierwsze i drugie dziecko, 2000,04 zł na trzecie oraz 2700 zł na czwarte i każde kolejne.
Stawka jest wyższa dla rodzin korzystających z ulgi dla rodzin 4+. Każdy rodzic może dzięki niej zwolnić z PIT do 85 528 zł przychodów rocznie, a małżeństwo łącznie do 171 056 zł. Przekroczenie limitu przez dziecko może więc oznaczać znacznie większą konsekwencję niż sama utrata części odliczenia.
Nie chodzi tylko o wakacyjną pensję
Największe ryzyko pojawia się wtedy, gdy rodzice patrzą wyłącznie na jedną umowę lub wakacyjny zarobek dziecka. Do limitu wlicza się bowiem nie tylko pensja z pracy sezonowej, ale także dochody opodatkowane skalą, z wyjątkiem renty rodzinnej.
Uwzględniane są również dochody z kapitałów pieniężnych oraz przychody zwolnione z PIT w ramach ulgi dla młodych albo ulgi na powrót. To oznacza, że bezpieczny z pozoru brak podatku po stronie dziecka nie zamyka sprawy.
Kogo ta zasada może dotknąć najbardziej?
Najbardziej narażone są rodziny, w których pełnoletnie dziecko intensywnie dorabia w wakacje albo łączy naukę z pracą przez większą część roku. Próg jest roczny, więc liczy się suma zarobków i dochodów z całego roku, a nie tylko jeden miesiąc czy jedna wypłata.
Dotyczy to również samotnych rodziców korzystających z preferencyjnego rozliczenia. Po przekroczeniu limitu konsekwencją może być wyższy podatek i utrata preferencji, które wcześniej obniżały roczne zobowiązanie.
Co to oznacza w praktyce dla rodziców?
Rodzice powinni kontrolować zarobki uczącego się dziecka już w trakcie roku, a nie dopiero przy składaniu zeznania. Kluczowe jest ustalenie, czy suma przychodów i dochodów wliczanych do limitu nie przekroczy 23 741,88 zł.
W praktyce kilka dodatkowych zmian w grafiku pracy dziecka może oznaczać przekroczenie limitu i utratę ulg podatkowych przez rodziców. Dlatego warto kontrolować łączną wartość zarobków jeszcze przed końcem roku, a nie dopiero przy wypełnianiu zeznania PIT.
0 Komentarze