Jeszcze miesiąc temu wybór stałego oprocentowania oznaczał dopłatę około 200 zł miesięcznie. Dziś ta sama ochrona przed wzrostem rat kosztuje około 80 zł. Tak duża zmiana w zaledwie kilka tygodni może sprawić, że więcej osób wybierających kredyt hipoteczny zdecyduje się na stałą stopę.
Jeszcze miesiąc wcześniej różnica między najtańszymi ofertami była znacznie większa. Kluczowy jest jeden szczegół: stała rata daje ochronę przed wzrostem kosztów, ale zmienna stopa nadal może okazać się tańsza, jeśli rynek pójdzie w korzystnym kierunku.
Najważniejsze informacje
- W lipcu 2026 r. różnica między najtańszą hipoteką ze stałą i zmienną stopą spadła do 0,23 pkt proc.
- W czerwcu różnica sięgała niemal 0,7 pkt proc., więc koszt stabilnej raty wyraźnie zmalał.
- Dla kredytu 500 tys. zł na 25 lat dopłata do stałej stopy spadła z około 200 zł do około 80 zł miesięcznie.
- Kredyty z okresowo stałym oprocentowaniem stanowiły w I kwartale 2026 r. około 2/3 nowych hipotek.
- Stała stopa oznacza niezmienną ratę przez co najmniej 5 lat, a zmienna może rosnąć lub spadać wraz ze stawkami rynkowymi i decyzjami RPP.
Dopłata stopniała z 200 do 80 zł
Porównanie najniższych stawek w rankingach hipotecznych pokazuje gwałtowną zmianę w lipcu. Po okresie rosnącej niepewności od marca, związanej z sygnałami RPP i napięciami na Bliskim Wschodzie, koszt wyboru stabilnej raty mocno się obniżył.
W praktyce oznacza to, że „cena spokoju” wróciła blisko poziomów z początku roku. Dla osób wybierających kredyt mieszkaniowy sprawa budzi emocje, bo różnica w racie może przesądzać o wyborze oferty.
Większość nowych kredytobiorców wybiera stałą stopę
Kredyty z okresowo stałym oprocentowaniem pozostają najczęściej wybieranym wariantem. W I kwartale 2026 r. odpowiadały za około 2/3 nowych hipotek, mimo że po obowiązkowym wprowadzeniu ich przez nadzór w połowie 2021 r. nie cieszyły się dużą popularnością.
Powód był prosty: jesienią 2021 r. takie kredyty kosztowały o 1,5–3,5 pkt proc. więcej niż hipoteki oparte na WIBOR powiększonym o marżę banku. Teraz relacja cenowa jest znacznie mniej dotkliwa dla osób, które chcą ograniczyć ryzyko wzrostu raty.
Zmienna rata może być tańsza. Ale tylko pod jednym warunkiem
Kredyt ze zmienną stopą może być korzystniejszy tylko wtedy, gdy stawki rynkowe i decyzje RPP będą działały na korzyść kredytobiorcy. Jeśli kierunek się odwróci, rata może wzrosnąć, a dla części osób będzie to ryzyko realnej straty.
Okresowo stała stopa nie obiecuje najniższego kosztu w każdym scenariuszu. Daje jednak przewidywalność raty przez co najmniej 5 lat, co przy kredycie mieszkaniowym może mieć większe znaczenie niż sama różnica w oprocentowaniu.
Co ta zmiana oznacza dla przyszłych kredytobiorców?
Najważniejsza zmiana jest praktyczna: ochrona przed wzrostem raty stała się znacznie tańsza niż miesiąc wcześniej. Przy kredycie na 500 tys. zł różnica rzędu około 80 zł miesięcznie może być łatwiejsza do zaakceptowania niż czerwcowe około 200 zł.
Dzisiejsza przewaga cenowa zmiennego oprocentowania jest najmniejsza od wielu miesięcy. Dla części osób może to być moment, w którym bezpieczeństwo stałej raty zaczyna kosztować na tyle niewiele, że staje się atrakcyjniejszym wyborem niż wcześniej.
0 Komentarze