To jedna z najważniejszych decyzji dla osób spłacających kredyty hipoteczne. Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe na poziomie 3,75 proc., co oznacza, że raty kredytów ze zmiennym oprocentowaniem na razie nie powinny się zmienić. Dla oszczędzających oznacza to z kolei utrzymanie presji na niższe oprocentowanie lokat.
Decyzja z 8 lipca 2026 r. była zgodna z oczekiwaniami rynku. Sprawa budzi emocje, bo po wcześniejszych obniżkach kluczowy jest jeden szczegół: koszt pieniądza jest już wyraźnie niższy niż kilkanaście miesięcy temu.
Najważniejsze informacje
- Stopa referencyjna NBP pozostała na poziomie 3,75% w skali roku.
- Stopa lombardowa wynosi 4,25%, depozytowa 3,25%.
- Stopa redyskontowa to 3,80%, a dyskontowa 3,85%.
- W ciągu poprzednich 14 miesięcy stopa referencyjna spadła łącznie o 200 pb..
- Dla kredytobiorców oznacza to utrzymanie niższych rat przy zmiennym oprocentowaniu, a dla oszczędzających presję na oprocentowanie lokat.
Co decyzja RPP oznacza dla rat kredytów?
Lipcowa decyzja nie zmienia poziomu stóp, ale nie oznacza, że sytuacja jest neutralna. Od marca stopa referencyjna pozostaje najniższa od 4 lat, a wcześniejsze cięcia zmieniły warunki dla kredytów i oszczędności.
Po obniżkach polityka pieniężna stała się mniej hamująca dla inflacji i bardziej sprzyjająca kredytowi. To może oznaczać dużą zmianę dla osób, których raty zależą od zmiennego oprocentowania.
Osoba spłacająca kredyt hipoteczny na 500 tys. zł ze zmiennym oprocentowaniem nie powinna zobaczyć zmiany raty po lipcowej decyzji RPP. Ewentualne różnice mogą wynikać jedynie z aktualizacji wskaźnika WIBOR lub warunków konkretnej umowy.
Kiedy mogą wrócić zmiany stóp procentowych?
RPP podkreśliła, że następne decyzje będą zależeć od perspektyw inflacji oraz aktywności gospodarczej. Wśród kluczowych czynników wymieniono ceny surowców, inflację na świecie, geopolitykę, politykę fiskalną, płace i dynamikę krajowej gospodarki.
Lipcowa projekcja NBP zakłada, że inflacja CPI z 50-proc. prawdopodobieństwem znajdzie się w przedziale 2,4–3,3% w 2026 r.. W kolejnych latach przedziały są szersze: 1,5–4,0% w 2027 r. oraz 0,8–3,9% w 2028 r.
Gospodarka ma rosnąć, ale przedziały są szerokie
Według projekcji NBP wzrost PKB w 2026 r. ma mieścić się w przedziale 3,0–4,4%. Na 2027 r. wskazano 1,8–3,7%, a na 2028 r. 1,9–4,1%.
Tak szerokie widełki pokazują, że decyzje RPP nie zapadną w próżni. Dla rynku kluczowe będzie to, czy inflacja pozostanie pod kontrolą, a gospodarka utrzyma tempo wzrostu.
Czy lokaty będą jeszcze opłacalne?
Najbardziej bezpośredni skutek odczują osoby spłacające kredyty ze zmiennym oprocentowaniem. Szczególnie dotyczy to kredytów mieszkaniowych sprzed 2022 r., gdzie wcześniejsze obniżki stóp pomogły utrzymać niższe raty.
Po drugiej stronie są oszczędzający. Niższe stopy zwykle oznaczają niższe oprocentowanie lokat i obligacji, więc część osób może zobaczyć mniejsze odsetki niż w okresie wyższych stóp.
Co dalej ze stopami?
Rynek zakłada, że kolejne decyzje będą zależeć przede wszystkim od inflacji. Jeżeli wzrost cen będzie nadal wyhamowywał, nie można wykluczyć kolejnych obniżek stóp jeszcze w tym roku. Jeżeli jednak inflacja ponownie przyspieszy, RPP może utrzymać obecny poziom stóp przez dłuższy czas.
Co to oznacza dla domowego budżetu?
Dla kredytobiorców obecna decyzja oznacza przede wszystkim brak nowego impulsu do wzrostu rat. Nie jest to jednak gwarancja dalszych obniżek, bo RPP uzależnia kolejne kroki od inflacji i kondycji gospodarki.
Dla posiadaczy oszczędności ważne jest, że stopy realne ex post pozostają dodatnie, ale oprocentowanie lokat i obligacji może być mniej atrakcyjne. Warto policzyć skutki, zanim pojawią się kolejne decyzje, bo ta pauza jednych uspokaja, a innych zmusza do dokładniejszego sprawdzania ofert.
0 Komentarze