Wielu frankowiczów po spłacie kredytu uznało, że temat z bankiem jest już definitywnie zamknięty. Tymczasem coraz więcej osób wraca do sądów, próbując odzyskać pieniądze także po zakończeniu umowy.
To może oznaczać dużą zmianę dla osób, które uznały, że po zamknięciu kredytu temat jest już zakończony. Dane pokazują, że dla części kredytobiorców kluczowy jest jeden szczegół: sama spłata kredytu nie przekreśla możliwości dochodzenia roszczeń wobec banku. W mBanku takie sprawy stanowią już 83 proc. nowych pozwów.
Najważniejsze informacje
- Na koniec I kwartału 2026 r. 10 banków z GPW uczestniczyło w 80 tys. spraw frankowych, o 8,6 proc. mniej niż na koniec 2025 r.
- W 2025 r. sądy po raz pierwszy załatwiły więcej spraw, niż do nich wpłynęło: zamknięto 126,9 tys. sporów.
- Nadal czeka 170,5 tys. postępowań, w tym 66 tys. w sądach apelacyjnych.
- Największe portfele sporów mają PKO BP, Bank Millennium i Erste Bank Polska.
- Coraz większą część nowych pozwów stanowią kredyty już całkowicie spłacone.
Stare spory wygasają, ale nie znikają
Liczba aktywnych spraw frankowych w bankach notowanych na GPW wyraźnie spadła. Na koniec 2025 r. było ich 87,6 tys., a po pierwszym kwartale 2026 r. już 80 tys..
Spadek wynika głównie z ugód, szybszych rozstrzygnięć oraz ujednolicenia orzecznictwa po wyrokach TSUE. To dobra wiadomość dla przeciążonych sądów, ale skala zaległości nadal jest duża.
Największe portfele nadal w trzech bankach
Najwięcej pozwów frankowych nadal dotyczy największych portfeli. PKO BP uczestniczy w około 29 tys. spraw, Bank Millennium w 16,6 tys., a Erste Bank Polska w 12,5 tys.
Jednocześnie sądy w 2025 r. osiągnęły istotny punkt zwrotny: załatwiły 135 spraw na każde 100 nowych. Mimo tego w toku pozostaje 170,5 tys. postępowań, co pokazuje, że temat jeszcze długo nie zniknie z wokand.
Spłacony kredyt coraz częściej trafia do pozwu
Najbardziej widoczna zmiana dotyczy umów, które zostały już spłacone. W mBanku udział takich spraw w nowych pozwach wzrósł z 64 proc. w I kwartale 2025 r. do 83 proc. w I kwartale 2026 r..
Podobny kierunek widać w Banku Millennium, gdzie sprawy dotyczące spłaconych kredytów stanowią 60–70 proc. nowych pozwów. W aktywnych sporach udział takich umów sięga 26 proc. w Erste i 27 proc. w mBanku.
Kto może jeszcze trafić do sądu?
Według prognoz Erste większość nowych pozwów frankowych ma trafić do sądów do końca 2027 r.. mBank spodziewa się jeszcze około 2,9 tys. pozwów, a Pekao zakłada, że sporem może zostać objęte 65 proc. z 1,2 mld CHF udzielonych kredytów.
To pokazuje, że choć ogólna liczba spraw zaczęła maleć, banki nadal muszą liczyć się z kolejną falą roszczeń. Sprawa budzi emocje, bo dotyczy także osób, które formalnie zakończyły już relację kredytową.
Co to oznacza dla frankowiczów?
Dla kredytobiorców praktyczny wniosek jest prosty: spłata kredytu nie musi zamykać drogi do roszczeń. Coraz większy udział takich pozwów pokazuje, że część osób nadal analizuje możliwość wystąpienia przeciwko bankowi.
Dla banków to z kolei oznacza, że wygasanie starych portfeli sporów nie kończy ryzyka sądowego. W najbliższych kwartałach kluczowe będzie tempo nowych pozwów dotyczących spłaconych umów, bo właśnie tam przesuwa się ciężar frankowych sporów.
0 Komentarze