Tankowanie przed weekendem może być tańsze niż jeszcze dzień wcześniej. Od piątku 29 maja obowiązują nowe maksymalne ceny paliw, a limity dla benzyny i diesla zostały wyraźnie obniżone.
Dla kierowców oznacza to prostą zmianę: na stacjach nie powinno być już cen wyższych niż te wskazane przez Ministerstwo Energii.
Najważniejsze informacje
- Benzyna 95: maksymalnie 6,16 zł/l od piątku.
- Benzyna 98: maksymalnie 6,73 zł/l.
- Olej napędowy: maksymalnie 6,37 zł/l.
- W czwartek limity były wyższe: 6,31 zł/l, 6,86 zł/l i 6,57 zł/l.
- Sprzedaż powyżej limitu grozi karą do 1 mln zł i kontrolą KAS.
Limity spadły przed weekendem
Nowe maksymalne ceny paliw są wyraźnie niższe od tych, które obowiązywały dzień wcześniej. Dla benzyny 95 limit spadł o 15 gr/l, dla benzyny 98 o 13 gr/l, a dla oleju napędowego o 20 gr/l.
Dla kierowców oznacza to prosty sygnał: przy dystrybutorze cena nie powinna przekroczyć stawek wskazanych w obwieszczeniu. Dla stacji to z kolei realne ryzyko, bo sprzedaż powyżej limitu może skończyć się dotkliwą sankcją.
Na decyzję weekendową trzeba jeszcze poczekać
Minister Energii publikuje obwieszczenia w dni robocze w Monitorze Polskim. Cena maksymalna zaczyna obowiązywać od następnego dnia, więc piątkowe obwieszczenie ma ustalić limity na sobotę, niedzielę i poniedziałek.
Przed dniami wolnymi i świętami limit utrzymuje się do najbliższego dnia roboczego włącznie. To ważne szczególnie przed weekendem, bo jedna decyzja może objąć kilka kolejnych dni tankowania.
Jak wyliczane są maksymalne ceny paliw
Limit nie jest ustalany dowolnie. Resort energii wylicza go na podstawie średniej ceny hurtowej, akcyzy, opłaty paliwowej, marży w wysokości 0,30 zł/l oraz VAT.
Do 31 maja obowiązują obniżki podatkowe. VAT na paliwa został zmniejszony z 23 do 8 proc., a akcyza spadła o 29 gr/l benzyny i 28 gr/l oleju napędowego, do minimum dopuszczonego w Unii Europejskiej.
Co to oznacza dla kierowców i stacji
Dla kierowców najważniejsze są kwoty widoczne na pylonach i dystrybutorach. Jeśli cena przekracza ustalony limit, sprawa nie jest już tylko kwestią rynkową, bo przepisy przewidują konsekwencje dla sprzedawcy.
Kontrole może prowadzić Krajowa Administracja Skarbowa, a kara za sprzedaż paliwa powyżej ceny maksymalnej może sięgnąć 1 mln zł. Przy częstych zmianach limitów warto więc uważnie sprawdzać aktualne stawki, bo to one decydują, ile realnie wolno pobrać za litr paliwa.
0 Komentarze