ZUS pokazał na konkretnym przykładzie, jak może zmienić się wysokość emerytury, jeśli po osiągnięciu wieku emerytalnego ktoś zdecyduje się jeszcze pracować. W modelowej symulacji pięć dodatkowych lat pracy oznaczało świadczenie wyższe o około 80 proc.
To nie jest automatyczna podwyżka dla każdego, ale wyliczenie pokazuje skalę możliwego zysku. Kluczowy jest jeden szczegół: późniejsze przejście na emeryturę oznacza także późniejsze rozpoczęcie pobierania pieniędzy.
Najważniejsze informacje
- Symulacja dotyczy osób, które osiągnęły wiek emerytalny w styczniu 2026 r.
- Rok dłuższej pracy oznacza w modelu około 14 proc. wyższą emeryturę.
- Po trzech latach świadczenie rośnie o około 43 proc., a po pięciu latach o około 80 proc.
- Wyliczenia zakładają składki od podstawy równej 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia.
- W 2025 r. po osiągnięciu wieku emerytalnego pracę kontynuowała już co czwarta osoba.
ZUS pokazał, ile może dać odłożenie decyzji
Wyliczenia ZUS dotyczą kobiety urodzonej w styczniu 1966 r. i mężczyzny urodzonego w styczniu 1961 r. Oboje osiągnęli wiek emerytalny w styczniu 2026 r., zaczęli pracować w wieku 25 lat i przez cały okres odprowadzali składki od podstawy równej przeciętnemu wynagrodzeniu.
W takim modelu przesunięcie przejścia na emeryturę o dwa lata daje około 27 proc. wyższe świadczenie. Dłuższa aktywność działa więc podwójnie: rośnie kapitał ze składek, a jednocześnie zmienia się dalsze średnie trwanie życia przyjmowane do obliczeń.
Dlaczego różnica jest tak duża?
Emerytura zależy od zgromadzonych i zwaloryzowanych składek oraz od tego, przez jaki przewidywany okres świadczenie ma być wypłacane. Im później dana osoba przechodzi na emeryturę, tym więcej składek może trafić na jej konto i tym inaczej wygląda podział zgromadzonego kapitału.
To właśnie dlatego w symulacji każdy kolejny rok po osiągnięciu wieku emerytalnego podnosi miesięczną wypłatę. Największy efekt widać przy pięciu latach dłuższej pracy, gdzie różnica sięga 80 proc. względem świadczenia pobieranego od razu po uzyskaniu uprawnień.
Coraz więcej osób zostaje w pracy
Dane pokazują, że rośnie grupa osób, które nie kończą aktywności zawodowej natychmiast po osiągnięciu wieku emerytalnego. W 2022 r. pracę kontynuowało 18 proc. uprawnionych, a w 2025 r. już co czwarta osoba.
Dla części przyszłych emerytów to może oznaczać dużą zmianę w domowym budżecie. Wyższa miesięczna wypłata może być realną zachętą, ale decyzja nie jest neutralna, bo oznacza rezygnację z pobierania świadczenia przez dodatkowy czas.
Kto może zyskać?
Najwięcej mogą zyskać osoby, które po osiągnięciu wieku emerytalnego nadal pracują i odprowadzają składki. W ich przypadku każdy dodatkowy rok może zwiększać przyszłą emeryturę, choć rzeczywisty efekt zależy od indywidualnej historii składek i waloryzacji.
Symulacja ZUS nie oznacza, że każdy automatycznie dostanie taki sam wzrost. To model pokazujący mechanizm i skalę możliwego efektu przy określonych założeniach.
Co to oznacza w praktyce dla przyszłego emeryta?
Praktyczny wybór jest prosty tylko na papierze: wyższa emerytura w przyszłości albo wcześniejsze rozpoczęcie pobierania świadczenia. Dla jednych dłuższa praca może być sposobem na wyraźnie większą miesięczną wypłatę, dla innych kosztem, którego nie da się łatwo zaakceptować.
Przed decyzją kluczowe jest sprawdzenie własnej sytuacji, bo ostateczny wynik zależy od składek, waloryzacji i momentu przejścia na emeryturę. Tu warto policzyć skutki, zanim zapadnie decyzja, która wpłynie na wysokość świadczenia przez kolejne lata.
0 Komentarze