80–90 proc. majątku w jednej firmie? UniCredit ostrzega przed koncentracją

  • 12 Sie 2026 | 10:28
  • 3 min. czytania
  • Komentarze(0)
Dla najbogatszych europejskich rodzin coraz większym problemem nie jest już tylko to, jak pomnażać majątek, ale jak go ochronić przed jednym błędnym założeniem. UniCredit zwraca uwagę, że koncentracja 80–90 proc. aktywów w jednej firmie, kraju lub walucie może znacząco zwiększać ryzyko. Wraz z przekazywaniem majątków kolejnemu pokoleniu rośnie więc znaczenie dywersyfikacji, sukcesji i dostępu do doradztwa łączącego technologię z osobistym kontaktem.
80–90 proc. majątku w jednej firmie? UniCredit ostrzega przed koncentracją

Z tego artykułu dowiesz się:

Private banking w Europie wchodzi w etap dużej zmiany, a dla rodzin z dużym majątkiem kluczowe staje się nie tylko pomnażanie kapitału, lecz także jego odporność. Według podejścia wskazywanego przez UniCredit, trzymanie 80–90 proc. majątku w jednej firmie, kraju lub walucie może być dziś coraz większym ryzykiem.

Zmiana dotyczy zwłaszcza Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie do kolejnego pokolenia zaczynają przechodzić majątki budowane od początku transformacji gospodarczej. Sprawa budzi emocje, bo chodzi nie o teorię inwestycyjną, lecz o realne decyzje rodzin, właścicieli firm i ich następców.

Najważniejsze informacje

  • Private banking zmieniają sukcesja majątków, cyfryzacja i nowe źródła kapitału z technologii, e-commerce, fintechów oraz energetyki.
  • Młodsi klienci oczekują modelu hybrydowego: cyfrowego dostępu do danych i kontaktu z ekspertem przy kluczowych decyzjach.
  • UniCredit wskazuje model, w którym do 70 proc. majątku może stanowić bezpieczny fundament.
  • Około 30 proc. portfela może pełnić rolę „silnika wzrostu”, m.in. przez private equity, private credit i infrastrukturę.
  • Największym problemem dla wielu rodzin może być nadmierna koncentracja aktywów w jednym kraju, walucie lub firmie.

Stare zasady bezpieczeństwa już nie wystarczają

Po pandemii, skoku inflacji, wojnie w Ukrainie i wzroście napięć geopolitycznych bezpieczeństwo finansowe jest rozumiane inaczej niż wcześniej. Nie chodzi już wyłącznie o brak nominalnych strat, lecz o to, czy majątek przetrwa różne scenariusze ryzyka.

Dlatego coraz większe znaczenie ma dywersyfikacja geograficzna, walutowa i między klasami aktywów. Dla jednych to może oznaczać dużą zmianę w sposobie zarządzania rodzinnym kapitałem, dla innych ryzyko realnej straty, jeśli decyzje zostaną odłożone zbyt długo.

Młodsze pokolenie chce banku w telefonie, ale nie rezygnuje z eksperta

Starsze pokolenie zamożnych klientów nadal ceni osobistą relację z bankierem. To relacja oparta na zaufaniu, historii kontaktów i zrozumieniu rodzinnego majątku.

Młodsi spadkobiercy oczekują jednak czegoś więcej: stałego cyfrowego dostępu do portfela, danych i analiz. Jednocześnie przy decyzjach dotyczących inwestycji, finansowania, sukcesji, płynności czy struktur międzynarodowych nadal potrzebują eksperta. Kluczowy jest jeden szczegół: model ma być hybrydowy, a nie wyłącznie cyfrowy.

Rynki prywatne kuszą wzrostem, ale wymagają selekcji

Zamożni inwestorzy wciąż opierają portfele na akcjach i obligacjach, ale coraz częściej uzupełniają je o aktywa spoza publicznych rynków. W grę wchodzą m.in. private equity, private credit, infrastruktura, AI, centra danych, energetyka, sieci przesyłowe i infrastruktura cyfrowa.

To obszary, w których część osób może sporo zyskać, ale nie są one prostym zamiennikiem tradycyjnych inwestycji. Ograniczona płynność, wybór zarządzających i kontrola ryzyka sprawiają, że potrzebny jest dostęp instytucjonalny oraz zaplecze do oceny jakości inwestycji.

Wyobraźmy sobie właściciela firmy, którego 85 proc. majątku stanowią udziały w jednym przedsiębiorstwie. Jeśli firma działa głównie w Polsce, a jej przychody i wartość zależą od jednego rynku, właściciel jest jednocześnie narażony na ryzyko biznesowe, geograficzne i walutowe. Dywersyfikacja nie musi oznaczać sprzedaży rodzinnej firmy, ale może oznaczać budowanie pozostałej części majątku w innych klasach aktywów i jurysdykcjach.

Co to oznacza dla rodzin z dużym majątkiem?

Najbardziej praktyczna konsekwencja dotyczy rodzin, których większość kapitału nadal jest skoncentrowana w jednej firmie, walucie albo jurysdykcji. Jeśli taka koncentracja obejmuje 80–90 proc. majątku, może stać się słabym punktem całej strategii.

W praktyce oznacza to, że sukcesja nie zaczyna się w momencie przekazania majątku dzieciom. Przy dużych aktywach przygotowania mogą obejmować strukturę własności firmy, płynność, podatki, inwestycje i sposób zarządzania majątkiem przez kolejne pokolenie. Im większa koncentracja kapitału w jednym miejscu, tym ważniejsze staje się sprawdzenie, jak taki majątek zachowa się w różnych scenariuszach.

Data publikacji:
12 Sie 2026

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły