Jeszcze kilka lat temu chińskie samochody były w Polsce egzotyczną ciekawostką. Dziś odpowiadają już za 14,8 proc. rynku nowych aut i coraz mocniej naciskają na konkurencję cenami. Najnowsze dane PZPM pokazują, że właśnie ten trend może być jedną z najważniejszych zmian na rynku motoryzacyjnym w 2026 r.
Od stycznia do maja zarejestrowano ponad 253 tys. nowych aut osobowych, czyli o 7,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Maj pokazał, że walka o klienta coraz mocniej przenosi się na SUV-y, hybrydy i ceny.
Najważniejsze informacje
- W maju zarejestrowano 49 591 nowych aut osobowych, o 6,3 proc. więcej rok do roku.
- Klienci indywidualni kupili 16 933 auta, a ich rejestracje wzrosły o 16,4 proc.
- Najpopularniejsze modele wśród osób prywatnych to Kia Sportage, Toyota C-HR i MG HS.
- MG osiągnęło rekordowe 6,5 proc. rynku, a pięć głównych chińskich marek u klientów indywidualnych przekroczyło 16,5 proc.
- Plug-iny urosły do 4601 sztuk, natomiast elektryki spadły do 2015 rejestracji.
Chińskie marki rosną tam, gdzie klienci patrzą najuważniej
Zmiana jest szczególnie widoczna wśród klientów indywidualnych. W maju najczęściej wybierano Kię Sportage z wynikiem 693 rejestracji, Toyotę C-HR z liczbą 600 sztuk oraz MG HS, które osiągnęło 504 rejestracje.
W pierwszej dziesiątce modeli wybieranych przez osoby prywatne aż osiem pochodziło z Azji. To pokazuje, że sprawa nie dotyczy już niszy, lecz głównego nurtu zakupów, w którym liczą się cena, nadwozie SUV i napędy hybrydowe.
Firmy kupują ostrożniej, ale nadal robią większość rynku
W rejestracjach firmowych na REGON przybyło w maju 32 658 samochodów, czyli o 1,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Liderami pozostały dobrze znane modele flotowe: Toyota Corolla z wynikiem 1506 sztuk oraz Skoda Octavia z 1313 rejestracjami.
To stabilniejsza część rynku, ale także tutaj rośnie presja ofertowa. Chińskie marki, razem z rejestracjami firmowymi, mają już 14,8 proc. udziału, więc ich wpływ na konkurencję cenową staje się coraz trudniejszy do pominięcia.
Plug-iny przyspieszają, elektryki wyraźnie hamują
Najmocniejszy wzrost widać w hybrydach plug-in. W maju zarejestrowano 4601 takich aut, co oznacza wzrost o 92,5 proc. rok do roku i ponad 9 proc. całego rynku.
Zwykłe hybrydy nadal utrzymują około połowy rejestracji nowych osobówek. Inaczej wygląda sytuacja elektryków: po zakończeniu programu dopłat „NaszEauto” ich rejestracje spadły do 2015 sztuk, czyli o 28,5 proc., co dało około 4 proc. rynku.
Dostawczaki też rosną, a pikapy są coraz mocniejsze
W segmencie samochodów dostawczych do 3,5 tony maj również przyniósł wzrost. Zarejestrowano 5929 pojazdów, czyli o 17,2 proc. więcej rok do roku, a od początku roku rynek urósł do 29,2 tys. sztuk.
Liderem pozostaje Renault Master z udziałem 12,5 proc. Coraz wyraźniej widać też pikapy: Ford Ranger przekroczył 1 tys. rejestracji i znalazł się na 9. miejscu, a Toyota Hilux przekroczyła 400 sztuk.
Co to oznacza dla kupujących?
Dla osób planujących zakup auta kluczowa jest rosnąca presja ze strony chińskich marek i hybryd plug-in. Część osób może sporo zyskać, jeśli większa konkurencja przełoży się na mocniejsze oferty w salonach.
Największym beneficjentem zmian są dziś osoby, które dopiero planują zakup samochodu. Rosnąca liczba marek i modeli sprawia, że producenci muszą coraz agresywniej walczyć o klientów. To może przełożyć się na korzystniejsze ceny, bogatsze wyposażenie i większy wybór napędów niż jeszcze rok temu.
0 Komentarze