Bessa to okres długotrwałych spadków cen aktywów, który budzi lęk u inwestorów i kojarzy się z kryzysem. Najczęściej mówimy o bessach na giełdzie, ale to zjawisko może dotyczyć także rynku nieruchomości czy surowców. Warto jednak wiedzieć, że bessa jest naturalną częścią cyklu rynkowego – tak samo jak hossa.
Co znaczy słowo bessa?
Zacznijmy od podstaw – co znaczy słowo „bessa”?
W ekonomii i finansach bessa to długotrwały okres spadków cen na danym rynku najczęściej na giełdzie papierów wartościowych. Spadają kursy akcji, indeksy giełdowe są „na czerwono”, a inwestorzy tracą wiarę w dalsze wzrosty.
Sama nazwa prawdopodobnie wywodzi się z języka francuskiego („baisse” – spadek) i przyjęła się w żargonie inwestorów na całym świecie. Z czasem termin wyszedł poza giełdę – mówimy np. o „bessie w branży budowlanej” albo „bessie na rynku nieruchomości”, gdy ceny lub wyniki długotrwale się pogarszają.
W języku potocznym słowo „bessa” bywa używane szerzej – jako synonim zapaści, kryzysu, słabego okresu. To ważne, bo pokazuje, jak silnie termin ten zakorzenił się w codziennym języku.
Bessa na giełdzie – podstawowa definicja
Kiedy mówimy o bessie na giełdzie, mamy na myśli przede wszystkim sytuację, w której:
-
ceny większości akcji spadają,
-
spadają również główne indeksy giełdowe (np. WIG, WIG20, S&P 500),
-
zniżki trwają co najmniej kilka miesięcy,
-
na rynku panują pesymizm i niechęć do ryzyka.
W praktyce przyjmuje się zwykle, że:
-
spadek cen o 10–20% od ostatniego szczytu to korekta,
-
spadek o ok. 20% lub więcej – zwłaszcza jeśli obejmuje większość rynku i trwa dłużej – to już bessa, czyli rynek niedźwiedzia.
Nie ma jednej „ustawy o bessie” – próg 20% jest umowny, ale często używany przez analityków i media, bo pozwala odróżnić zwykłe wahania od poważniejszego odwrócenia trendu.
Co jest symbolem bessy?
Jeśli zastanawiasz się, co jest symbolem bessy, odpowiedź jest prosta:
symbolem bessy jest niedźwiedź, a sam rynek spadków bywa nazywany „rynkem niedźwiedzia” (bear market).
Skąd taki wybór?
-
Niedźwiedź uderza łapą z góry na dół – tak samo jak spadają wykresy cen akcji w czasie bessy.
-
Dla kontrastu, byk, kojarzony z hossą, atakuje rogami z dołu do góry, co symbolizuje rosnące kursy.
Pojedynek byka (hossa) i niedźwiedzia (bessa) to metafora stałej walki między kupującymi a sprzedającymi na rynku.
Co to jest hossa i bessa? Krótkie porównanie
W wynikach wyszukiwania często pojawia się pytanie: Co to jest hossa i bessa?
Najprościej:
-
Hossa – długotrwały trend wzrostowy, rosną ceny akcji, indeksy biją rekordy, nastroje są raczej optymistyczne.
-
Bessa – długotrwały trend spadkowy, ceny akcji maleją, indeksy notują straty, dominuje ostrożność i strach.
Jeśli zastanawiasz się, co to znaczy hossa, warto zapamiętać trzy elementy:
-
Wzrosty są szerokie – obejmują dużą część rynku.
-
Trwają długo – miesiące, a często lata.
-
Towarzyszy im pozytywny sentyment – wiara inwestorów, że „będzie tylko lepiej”.
W praktyce cykle hossa–bessa przypominają trochę pory roku: po „wakacjach” na rynku prędzej czy później przychodzi „zima” – ale po zimie znowu pojawia się wiosna. Zrozumienie tych cykli pomaga spokojniej podchodzić do wahań notowań.
Kiedy możemy powiedzieć, że na rynku panuje bessa?
Nie każdy gorszy tydzień na giełdzie to od razu bessa. Żeby sensownie używać tego pojęcia, warto zwrócić uwagę na kilka elementów:
-
Skala spadków
-
spadek głównych indeksów (np. WIG, S&P 500) o ok. 20% od ostatniego szczytu to najczęściej używany sygnał bessy;
-
mniejsze spadki, rzędu 10–20%, traktuje się jako korektę.
-
-
Czas trwania
-
bessa trwa co najmniej kilka miesięcy,
-
w historii zdarzały się bessy, które ciągnęły się ponad rok, a w skrajnych przypadkach nawet kilka lat.
-
-
Zasięg spadków
-
spada większość spółek notowanych na giełdzie,
-
na czerwono świecą się indeksy szerokiego rynku, a nie tylko pojedyncze sektory.
-
-
Nastroje inwestorów
-
dominuje pesymizm,
-
wiele osób sprzedaje akcje „w panice”,
-
media skupiają się na negatywnych informacjach, prognozach kryzysu, recesji.
-
W podobny sposób można mówić o bessie na rynku nieruchomości (długotrwały spadek cen mieszkań) czy bessie na rynku surowców (np. ropy lub metali, które przez dłuższy czas tanią).
To też może Cię zainteresować: Jak zacząć inwestowanie w nieruchomości? - 5 skutecznych kroków >>
Skąd bierze się bessa? Główne przyczyny
Bessa rzadko pojawia się „z niczego”. Zwykle jest efektem kombinacji kilku czynników:
-
Pogarszające się dane gospodarcze – słabszy wzrost PKB, rosnące bezrobocie, słabe wyniki spółek.
-
Wysoka inflacja i podwyżki stóp procentowych – gdy rosną stopy, bezpieczne lokaty i obligacje stają się atrakcyjniejsze, a część inwestorów przenosi tam kapitał, wyprzedając akcje.
-
Bańki spekulacyjne – po długiej hossie akcje bywają przewartościowane; wystarczy impuls (np. gorsze wyniki, zmiana polityki monetarnej), by rozpoczęła się fala spadków.
-
Szoki zewnętrzne – wojna, pandemia, kryzys bankowy, nagła zapaść w ważnym sektorze (np. nieruchomości, technologii).
-
Psychologia tłumu – strach i efekt „stada” sprawiają, że inwestorzy często reagują nadmiernie, co przyspiesza i pogłębia spadki.
Dla gospodarki bessa jest sygnałem ostrzegawczym – inwestorzy wyceniają gorszą przyszłość, co może przełożyć się na mniejszą skłonność firm do inwestycji, trudniejszy dostęp do kapitału i wolniejszy wzrost gospodarczy.
Jak długo trwa bessa?
To jedno z najczęstszych pytań inwestorów – niestety nie ma na nie prostej odpowiedzi.
Na podstawie historycznych danych można powiedzieć, że:
-
na niektórych rynkach bessa trwała tylko kilka–kilkanaście miesięcy,
-
bywały jednak okresy, w których indeksy odrabiały straty dopiero po kilku latach,
-
statystycznie bessa jest krótsza niż hossa, ale przebiega gwałtowniej – spadki są szybsze i bardziej bolesne.
W praktyce – ważniejsze od „przewidywania dat” jest zrozumienie, że bessa kiedyś się kończy, a po niej przychodzi nowy okres wzrostów.
Fazy bessy – jak przebiega rynek niedźwiedzia?
Analizując historyczne bessy, analitycy często wyróżniają trzy główne fazy:
1. Faza dystrybucji – pierwsze oznaki słabnięcia rynku
-
Po silnej hossie rynek zaczyna wysyłać sygnały zmęczenia.
-
Duzi inwestorzy (fundusze, inwestorzy instytucjonalni) zaczynają stopniowo sprzedawać akcje, uznając, że są one przewartościowane.
-
Na wykresach pojawia się więcej wahań, a część spółek przestaje bić kolejne rekordy.
-
Wielu mniejszych inwestorów wciąż wierzy w hossę, traktując pierwsze spadki jako „okazję do zakupów”.
2. Faza gwałtownego ruchu – panika i wyprzedaż
-
Na rynek docierają gorsze dane makroekonomiczne, słabe raporty spółek, informacje o kryzysach.
-
Spadki się przyspieszają, indeksy tracą po kilkanaście procent, a media piszą o „krachu”.
-
W tej fazie często pojawia się poczucie, że „na giełdzie nie da się zarobić”, a inwestorzy masowo wychodzą z rynku, co jeszcze bardziej napędza spadki.
3. Faza rozpaczy (kapitulacji) – skrajny pesymizm
-
Nawet najbardziej wytrwali inwestorzy kapitulują, sprzedając akcje, by „ratować to, co zostało”.
-
Obroty spadają, zainteresowanie giełdą jest minimalne – większość chce o niej po prostu zapomnieć.
-
Wyceny wielu spółek stają się bardzo niskie w relacji do ich fundamentów.
-
Właśnie w tej fazie początki kolejnej hossy widzą najbardziej cierpliwi inwestorzy długoterminowi – ale zwykle dopiero po czasie widać, że był to dołek bessy.
Historyczne przykłady bessy – co mówią o rynku?
Żeby lepiej zrozumieć, czym jest bessa, warto prześledzić kilka głośnych przykładów.
Czarny Poniedziałek 1987 r.
19 października 1987 roku na Wall Street doszło do jednego z największych dziennych spadków w historii. Indeks Dow Jones Industrial Average stracił tego dnia ok. 22,6%, wywołując panikę na giełdach całego świata.
To wydarzenie pokazało, jak szybko może rozlać się strach – i jak bardzo rynki finansowe są ze sobą powiązane.
Kryzys finansowy 2007–2009 i upadek Lehman Brothers
W latach 2007–2009 mieliśmy do czynienia z jedną z najmocniejszych bess w historii nowoczesnych rynków:
-
Pęknięcie bańki na rynku nieruchomości w USA.
-
Narastające problemy w sektorze bankowym.
-
Upadek banku inwestycyjnego Lehman Brothers we wrześniu 2008 r., uznawany za symbol rozpoczęcia globalnego kryzysu finansowego.
Na warszawskiej giełdzie bessa z lat 2007–2008 była jedną z najgłębszych – indeks WIG stracił w szczycie spadków ponad 60% w stosunku do wcześniejszych rekordowych poziomów.
Pandemia COVID-19 i mini-bessa 2020 r.
W 2020 roku, w pierwszej fazie pandemii COVID-19, rynki akcji odnotowały nagłe, gwałtowne spadki – indeksy w krótkim czasie traciły po kilkadziesiąt procent. Później jednak, dzięki silnej reakcji banków centralnych i rządów, spadki zostały stosunkowo szybko odrobione, a na wielu rynkach rozpoczęła się nowa hossa.
Wspólny mianownik tych sytuacji?
Bessa rzadko jest wydarzeniem lokalnym – bardzo często ma globalny charakter i wynika z połączenia czynników ekonomicznych, politycznych i psychologicznych.
Bessa a Twoje finanse – jak zachować się jako inwestor?
Z punktu widzenia inwestora najważniejsze pytanie brzmi: co robić w czasie bessy?
Nie ma jednej recepty dla wszystkich, ale kilka zasad jest dość uniwersalnych:
-
Nie inwestuj środków na krótki termin w ryzykowne aktywa
Pieniądze, które będą Ci potrzebne w ciągu najbliższych 1–2 lat (np. na wkład własny, większy zakup), lepiej trzymać w bezpieczniejszych instrumentach – lokatach, kontach oszczędnościowych, obligacjach skarbowych. -
Nie podejmuj decyzji w panice
Sprzedaż „na dołku”, pod wpływem emocji, to jedna z najczęstszych pułapek. Warto opierać decyzje na planie inwestycyjnym, a nie nagłówkach z mediów. -
Pamiętaj o dywersyfikacji
Inwestowanie tylko w kilka spółek z jednego rynku zwiększa ryzyko. Rozłożenie portfela na różne klasy aktywów, branże czy regiony może złagodzić skutki bessy. -
Rozważ uśrednianie ceny zakupu
Niektórzy inwestorzy stosują strategię regularnych, mniejszych zakupów (np. funduszy indeksowych), zamiast próbować „trafić w dołek”. W czasie bessy oznacza to kupowanie po coraz niższych cenach, co może w długim terminie poprawić średnią cenę nabycia. -
Zadbaj o poduszkę bezpieczeństwa
Nawet jeśli inwestujesz stosunkowo niewielkie kwoty, podstawą jest poduszka finansowa na 3–6 miesięcy wydatków. Dzięki niej nie będziesz zmuszona/y sprzedawać inwestycji w najgorszym możliwym momencie.
Uwaga: informacje w artykule mają charakter edukacyjny i nie stanowią indywidualnej rekomendacji inwestycyjnej. Jeśli nie czujesz się pewnie, warto skonsultować strategię z licencjonowanym doradcą.
Przeczytaj także: Jak zainwestować 10 tys. zł? Zobacz, jak możesz pomnożyć 10 000! >>
Hossa i bessa – co zapamiętać?
Na koniec krótkie podsumowanie:
-
Bessa to długotrwały okres spadków cen na rynku – najczęściej mówimy o bessie na giełdzie, gdy główne indeksy tracą co najmniej ok. 20% od szczytu, a spadki obejmują większość spółek.
-
Co znaczy słowo bessa? W ekonomii – zapaść, dłuższy trend spadkowy; w języku potocznym – trudny okres, kryzys.
-
Co to jest hossa i bessa? To dwa przeciwne bieguny cyklu rynkowego: hossa (wzrosty, optymizm) i bessa (spadki, pesymizm).
-
Co jest symbolem bessy? Niedźwiedź, którego ruch z góry na dół odzwierciedla spadające wykresy cen akcji.
-
Bessa jest bolesna, ale nie trwa wiecznie – w długim terminie rynki finansowe przechodzą kolejne cykle spadków i wzrostów.
0 Komentarze