Coraz więcej pozwów o WIBOR. Kredytobiorcy nadal często przegrywają

  • 20 Maj 2026 | 09:58
  • 3 min. czytania
  • Komentarze(0)
Coraz więcej kredytobiorców pozywa banki za WIBOR i próbuje podważyć wysokość rat kredytów hipotecznych. Problem w tym, że choć liczba spraw szybko rośnie, dotychczasowe wyroki częściej były korzystne dla banków niż klientów.
Coraz więcej pozwów o WIBOR. Kredytobiorcy nadal często przegrywają

Z tego artykułu dowiesz się:

Więcej

Spory o kredyty z WIBOR-em nie gasną po wyroku TSUE. Na koniec I kwartału 2026 r. sześć raportujących banków giełdowych miało już 1955 aktywnych spraw, a to oznacza szybki wzrost liczby pozwów.

Dla kredytobiorców stawka jest konkretna: chodzi o koszty rat opartych na zmiennym oprocentowaniu. Sprawa budzi emocje, bo część osób może próbować podważać mechanizm naliczania odsetek, ale ryzyko przegranej pozostaje realne.

Najważniejsze informacje

  • Liczba aktywnych spraw wzrosła z 1584 na koniec 2025 r. do 1955 na koniec I kwartału 2026 r.
  • To wzrost o 23,4 proc. kwartał do kwartału mimo lutowego wyroku TSUE.
  • Najwięcej pozwów dotyczy PKO BP: 869 spraw, czyli o 36,9 proc. więcej.
  • Kredytobiorcy kwestionują m.in. zrozumiałość WIBOR-u, jego weryfikowalność i informacje o ryzyku zmiennej stopy.
  • Dotychczasowe prawomocne rozstrzygnięcia są w większości korzystne dla banków.

O co chodzi w sporach o WIBOR?

Kredyty hipoteczne ze zmiennym oprocentowaniem mają raty zależne od wskaźnika WIBOR. Gdy stopy procentowe rosły, raty wielu kredytów mocno poszły w górę.

Część kredytobiorców uważa dziś, że banki nie wyjaśniały wystarczająco ryzyka takiego rozwiązania.

Dla części rodzin spór o WIBOR oznacza próbę obniżenia wysokich rat kredytu hipotecznego, które wzrosły po podwyżkach stóp procentowych.

Pozwów przybywa mimo korzystnego sygnału dla banków

Lutowy wyrok TSUE z 2026 r. wskazał, że klauzula z WIBOR-em co do zasady sama nie tworzy istotnej nierównowagi na niekorzyść konsumenta. Nie zatrzymało to jednak fali sporów sądowych dotyczących kredytów o zmiennej stopie.

Największy przyrost liczby spraw wśród wskazanych banków odnotował PKO BP, gdzie liczba pozwów wzrosła do 869. ING Bank Śląski raportował 335 spraw, a mBank 317, co pokazuje, że temat pozostaje szeroki i dotyczy dużych portfeli kredytów.

Kluczowy jest mechanizm „WIBOR plus marża”

Spory dotyczą konstrukcji oprocentowania, w której rata kredytu zależy od WIBOR-u oraz marży banku. Kredytobiorcy zarzucają, że wskaźnik był dla nich niezrozumiały, trudny do samodzielnej weryfikacji i że banki mogły mieć pośredni wpływ na jego wysokość.

W pozwach pojawia się także argument o niewystarczających informacjach dotyczących ryzyka zmiennego oprocentowania. To może oznaczać dużą różnicę w ocenie poszczególnych umów, bo kluczowe staje się nie samo istnienie WIBOR-u, lecz sposób jego opisania i przedstawienia klientowi.

Banki wygrywają większość zakończonych spraw

Dotychczasowe rozstrzygnięcia są dla kredytobiorców ostrożnym sygnałem ostrzegawczym. mBank wskazał 9 prawomocnych wyroków na swoją korzyść, ING 30 zakończonych pozytywnie spraw, a Millennium 8 prawomocnych korzystnych orzeczeń.

BNP Paribas podał 5 prawomocnych korzystnych wyroków oraz jeden nieprawomocny niekorzystny. Dla osób rozważających pozew oznacza to, że sprawa może być finansowo istotna, ale nie ma prostego scenariusza gwarantującego wygraną.

Na kolejne odpowiedzi TSUE trzeba jeszcze poczekać

Niepewność nie znika, bo TSUE ma dopiero rozpoznać kolejne pytania w sprawach C-586/25, C-630/25 i C-607/25. Dotyczą one m.in. starych umów sprzed BMR i ustawy o kredycie hipotecznym, obowiązków informacyjnych oraz konstrukcji „WIBOR plus marża” bez ustawowego limitu wzrostu wskaźnika.

To istotne zwłaszcza dla osób, których umowy były zawierane przed obecnymi regulacjami. Odpowiedzi TSUE mogą doprecyzować, jak oceniać obowiązki banków i ryzyko po stronie konsumenta, ale na tym etapie nie przesądzają wyniku pojedynczych spraw.

Co to oznacza dla kredytobiorców?

Pozew o WIBOR nadal może być sposobem na zakwestionowanie kosztów rat, ale ryzyko procesowe pozostaje wysokie. Kredytobiorca musi liczyć się z tym, że sądy w wielu zakończonych sprawach przyznawały rację bankom.

Praktycznie oznacza to konieczność dokładnego policzenia możliwych korzyści i kosztów sporu przed podjęciem decyzji. Przy rosnącej liczbie pozwów i nierozstrzygniętych pytaniach do TSUE warto śledzić temat, bo jeden szczegół w umowie może mieć duże znaczenie.

Data publikacji:
20 Maj 2026

0 Komentarze

Wpisz komentarz (od 5 do 5000 znaków)

Dziękujemy!

Twój komentarz został dodany. Po akceptacji, zostanie wyświetlony na stronie.

Podobne artykuły