Czerwcowy odczyt inflacji może okazać się jedynie krótkim przystankiem. Według prognoz Citi Handlowego już w lipcu ceny ponownie przyspieszą, a głównym powodem mają być drożejące paliwa.
Jeśli taki scenariusz się sprawdzi, skutki odczują nie tylko kierowcy. Wyższe ceny paliw mogą przełożyć się także na koszty transportu, ceny w sklepach oraz decyzje dotyczące stóp procentowych.
Najważniejsze informacje
- Inflacja ma osiągnąć cel NBP, czyli 2,5 proc., w czerwcu 2026 r.
- Już w lipcu CPI może wzrosnąć do około 3 proc. przez ponad 15-proc. miesięczny skok cen paliw.
- Do końca roku inflacja prawdopodobnie przekroczy 3,5 proc., czyli górną granicę odchyleń od celu.
- Przy dalszym wzroście cen paliw CPI może sięgnąć nawet ponad 4 proc..
- Citi oczekuje, że RPP utrzyma stopy procentowe bez zmian.
Paliwo może szybko podbić inflację
Według Citi Handlowego największym źródłem napięcia mają być ceny paliw. Po osiągnięciu celu inflacyjnego w czerwcu 2026 r. wystarczyć może jeden mocny impuls, aby CPI ponownie ruszył w górę.
Prognozowany ponad 15-proc. miesięczny wzrost cen paliw w lipcu ma przełożyć się na szybkie podbicie inflacji. Dla gospodarstw domowych oznacza to nie tylko droższe tankowanie, ale też ryzyko szerszej presji na ceny w sklepach.
Rząd ma narzędzie, ale koszt byłby wysoki
Presję inflacyjną mógłby ograniczyć powrót mechanizmu limitowania cen paliw. Taki ruch oznaczałby jednak kosztowne subsydia z budżetu, a tu przestrzeń jest ograniczona.
Deficyt sektora finansów publicznych wynosi blisko 7 proc. PKB. Dodatkowo wpływy z VAT spadły o 2,2 proc. rok do roku, a z akcyzy o 6,4 proc. rok do roku, co zawęża pole manewru przed ewentualnymi decyzjami osłonowymi.
Kto może odczuć wzrost inflacji?
Najbardziej narażeni są:
- kierowcy tankujący regularnie,
- osoby spłacające kredyty o zmiennym oprocentowaniu,
- gospodarstwa domowe z wysokimi wydatkami na transport,
- konsumenci robiący codzienne zakupy.
Stopy procentowe pod presją niepewności
W takich warunkach Citi Handlowy zakłada, że Rada Polityki Pieniężnej nie zdecyduje się na zmianę stóp procentowych. To ważna informacja dla kredytobiorców, którzy liczą na szybkie obniżki rat.
Jednocześnie gospodarka pozostaje odporna. Prognozowany wzrost PKB w 2026 r. to około 3,5 proc., a w II kwartale możliwy jest wynik w przedziale 3,5–3,9 proc. Dodatkowym wsparciem ma być napływ około 20 mld euro netto funduszy UE do końca roku.
Kogo ta zmiana uderzy najmocniej?
Najbardziej odczują ją osoby regularnie korzystające z samochodu. Droższe paliwo szybko podnosi codzienne koszty, a przy dłuższym utrzymaniu wyższych cen może zwiększać presję na transport i ceny części produktów.
Dla kredytobiorców kluczowe jest to, że wyższa inflacja zmniejsza szanse na szybkie łagodzenie polityki pieniężnej. Część osób może więc dłużej płacić wyższe raty, niż oczekiwała.
Co to oznacza dla portfeli?
W praktyce konsumenci muszą liczyć się z droższym tankowaniem, większą presją na ceny w sklepach i mniejszą szansą na szybkie obniżki kosztów kredytu. Sprawa budzi emocje, bo dotyczy wydatków, których wielu gospodarstw domowych nie da się łatwo ograniczyć.
Na razie są to prognozy, jednak jeśli wzrost cen paliw okaże się trwały, może przełożyć się nie tylko na inflację, ale również na decyzje Rady Polityki Pieniężnej i tempo przyszłych obniżek stóp procentowych.
0 Komentarze