Nawet 2 mld zł rocznie mogłyby zostać przekazane poza budżetem państwa, gdyby wszedł w życie nowy mechanizm odpisu 2% PIT na Kościoły i związki wyznaniowe. Taką propozycję analizuje obecnie Sejm w ramach prac nad przyszłością Funduszu Kościelnego.
Dla podatników zmiana oznaczałaby jedynie dodatkową decyzję przy rozliczaniu PIT. Nie trzeba byłoby dopłacać własnych pieniędzy – wskazana kwota pochodziłaby z należnego podatku.
Najważniejsze informacje
- Rozważany jest odpis 2% PIT na Kościoły i związki wyznaniowe wpisane do rejestru MSWiA.
- Obecny Fundusz Kościelny jest finansowany z budżetu państwa kwotą ok. 260 mln zł rocznie.
- Brak wskazania beneficjenta w PIT oznaczałby pozostawienie całego podatku w budżecie.
- Koszty obsługi systemu miałyby pokrywać Kościoły prowizją 2–3% od przekazanych kwot.
- Przy wpływach z PIT ok. 200 mld zł odpis mógłby zmniejszyć budżet o ok. 1–2 mld zł, zależnie od skali wskazań.
Do Sejmu trafiła propozycja likwidacji Funduszu Kościelnego
Podstawą sprawy jest petycja obywatelska nr BKSP-155-X-704/25, która wpłynęła 20 września 2025 r. Jej autorzy postulują odejście od dotychczasowego Funduszu Kościelnego i zastąpienie go mechanizmem podobnym do wyboru beneficjenta w zeznaniu podatkowym.
Komisja do Spraw Petycji 12 lutego 2026 r. zdecydowała o wystąpieniu do premiera, a 13 maja 2026 r. uchwaliła dezyderat. Następnie, 10 czerwca 2026 r., MON w imieniu premiera potwierdziło, że Międzyresortowy Zespół ds. Funduszu Kościelnego przygotowuje rekomendacje zmian.
Tak miałby działać odpis 2% PIT
Dziś Fundusz Kościelny opiera się na finansowaniu z budżetu państwa. Rocznie to ok. 260 mln zł, a w 2026 r. maksymalna dotacja z funduszu wynosi 200 tys. zł.
Nowy model działałby inaczej: podatnik w rocznym PIT wskazywałby wybrany Kościół lub związek wyznaniowy z rejestru MSWiA. Jeżeli nikogo nie wskaże, pieniądze nie trafią do żadnego beneficjenta i pozostaną w budżecie państwa.
Budżet może stracić nawet 2 mld zł
Największe napięcie dotyczy kosztów dla finansów publicznych. Minister Finansów dotąd nie zaakceptował wariantów droższych od obecnego modelu, a przy wpływach z PIT na poziomie ok. 200 mld zł w 2025 r. różnica może być znacząca.
Według przedstawionych wyliczeń odpis 2% oznaczałby uszczuplenie budżetu o ok. 2 mld zł, gdyby wskazania dokonało 50% podatników. Przy 25% deklaracji byłoby to ok. 1 mld zł, czyli nadal znacznie więcej niż obecne finansowanie Funduszu Kościelnego.
Które Kościoły mogłyby zyskać najwięcej?
Potencjalnie więcej środków mogłyby otrzymać te Kościoły i związki wyznaniowe, które zostaną najczęściej wskazane w PIT. Dla innych to ryzyko realnej straty, zwłaszcza jeśli podatnicy nie będą ich wybierać lub w ogóle nie wskażą żadnego beneficjenta.
Rząd nie przesądza jeszcze kierunku reformy. Na razie przygotowywane są rekomendacje, więc ostateczny model, jego koszt i skutki dla poszczególnych wspólnot wyznaniowych pozostają otwarte.
Co zmieni się dla osób rozliczających PIT?
Dla osoby składającej PIT proponowana zmiana oznaczałaby przede wszystkim dodatkowy wybór w zeznaniu podatkowym. Nie byłaby to obowiązkowa dopłata, lecz decyzja, czy część należnego podatku ma trafić do wybranego Kościoła lub związku wyznaniowego.
Na razie propozycja pozostaje na etapie analiz i rekomendacji rządowych. Jeśli jednak zostałaby przyjęta, zmieniłaby sposób finansowania Kościołów i związków wyznaniowych oraz mogłaby oznaczać dla budżetu państwa wydatki wielokrotnie wyższe niż obecny Fundusz Kościelny.
0 Komentarze