W klasycznym banku klient może złożyć dyspozycję na wypadek śmierci i wskazać osobę, która otrzyma środki bez czekania na zakończenie spraw spadkowych. W przypadku obecnego konta Trade Republic taki mechanizm może nie działać.
Trade Republic może dziś odmówić przyjęcia dyspozycji wkładem na wypadek śmierci. Dla bliskich klienta oznacza to konieczność przejścia przez postępowanie spadkowe, zanim uzyskają dostęp do pieniędzy lub papierów wartościowych.
Sprawa budzi emocje, bo chodzi o rozwiązanie, które w klasycznej bankowości pozwala szybko wskazać osobę uprawnioną do wypłaty środków po śmierci. W przypadku obecnego konta Trade Republic kluczowy jest jednak jeden szczegół: jego formalny status.
Najważniejsze informacje
- Art. 56 Prawa bankowego obejmuje tylko określone rachunki: oszczędnościowe, oszczędnościowo-rozliczeniowe oraz terminowe lokaty oszczędnościowe.
- Trade Republic oferuje obecnie konstrukcję hybrydową, która formalnie nie jest ROR-em, kontem oszczędnościowym ani lokatą.
- Dyspozycja może wskazywać małżonka, wstępnych, zstępnych lub rodzeństwo do wypłaty środków po śmierci, z pominięciem spadku.
- Limit takiej wypłaty wynosi maksymalnie 20-krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw.
- Trade Republic zapowiada uruchomienie tradycyjnego ROR-u jeszcze w 2026 r.
Dlaczego rodzina może nie dostać pieniędzy od razu?
Dyspozycja wkładem na wypadek śmierci działa tylko w granicach wskazanych w Prawie bankowym. Przepis pozwala klientowi pisemnie wskazać najbliższe osoby, które po jego śmierci mogą otrzymać środki bez włączania ich do masy spadkowej.
Problem polega na tym, że obecne konto Trade Republic nie mieści się w tym katalogu. Łączy rachunek inwestycyjny, część oszczędnościową, plany inwestycyjne i kartę Visa, ale formalnie nie jest rachunkiem oszczędnościowo-rozliczeniowym, rachunkiem oszczędnościowym ani terminową lokatą oszczędnościową.
To właśnie odróżnia Trade Republic od zwykłego konta bankowego
Skoro konto nie jest objęte art. 56 Prawa bankowego, instytucja nie ma obowiązku przyjmowania dyspozycji wkładem na wypadek śmierci. To może zaskoczyć klientów, którzy traktują usługę jak konto z funkcjami znanymi z banku.
W praktyce nazwa, karta płatnicza czy część oszczędnościowa nie przesądzają o zastosowaniu przepisu. Decyduje formalna kwalifikacja rachunku, a ta w obecnym modelu Trade Republic nie daje podstaw do automatycznego skorzystania z tego mechanizmu.
Kogo dotyczy problem?
Ta sytuacja może dotyczyć osób, które:
- trzymają gotówkę w Trade Republic,
- korzystają z oprocentowania wolnych środków,
- inwestują przez platformę w akcje lub ETF-y,
- zakładają, że bliscy będą mogli szybko przejąć środki po ich śmierci.
Jeżeli środki znajdują się obecnie na rachunku Trade Republic, ich przekazanie może wymagać standardowej procedury spadkowej.
W 2026 roku ma pojawić się ważna zmiana
Trade Republic zapowiada uruchomienie tradycyjnego rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego jeszcze w 2026 r. To może oznaczać dużą zmianę dla klientów, bo ROR należy do kategorii rachunków objętych przepisem o dyspozycji wkładem na wypadek śmierci.
Do tego czasu sytuacja pozostaje jednak inna. Obecne produkty nie dają takiego samego efektu prawnego, więc sama chęć wskazania bliskiej osoby nie wystarczy, aby ominąć formalności spadkowe.
Co to oznacza dla bliskich klienta?
Po śmierci klienta gotówka i papiery wartościowe zgromadzone w Trade Republic będą dostępne dla bliskich dopiero po stwierdzeniu nabycia spadku albo po uzyskaniu notarialnego poświadczenia dziedziczenia. Dla rodziny może to oznaczać opóźnienie w dostępie do środków.
To nie jest wyłącznie techniczna różnica w nazwie konta. Dla jednych klientów brak dyspozycji może być tylko formalnością, ale dla innych to ryzyko realnego zastoju w dostępie do majątku po śmierci bliskiej osoby.
0 Komentarze