mBank Hipoteczny od 8 czerwca 2026 r. uruchamia ofertę hipotecznych listów zastawnych dla klientów indywidualnych. To może oznaczać dużą zmianę dla osób szukających alternatywy dla lokaty, ale kluczowy jest jeden szczegół: inwestycja potrwa trzy lata.
Inwestorzy mogą dobrze pamiętać kwietniową emisję PKO Banku Hipotecznego. Zainteresowanie było tak duże, że bank zwiększył pulę z 500 mln zł do 1 mld zł, a zapisy zakończyły się po zaledwie dwóch dniach. To właśnie dlatego rynek z uwagą obserwuje start oferty mBanku.
Bank jest drugim w Polsce, po PKO Banku Hipotecznym, który kieruje takie papiery do inwestorów indywidualnych. Sprawa budzi emocje, bo wcześniejsze emisje PKO pokazały bardzo duży popyt.
Najważniejsze informacje
- Planowana wartość emisji to 500 mln zł, z możliwością zwiększenia do 1 mld zł.
- Zapisy potrwają trzy tygodnie albo do wyczerpania puli.
- Nominał jednego listu zastawnego wynosi 1000 zł.
- Oprocentowanie w pierwszym kwartale wyniesie 4 proc., później: stopa referencyjna NBP plus 0,25 pkt proc.
- Papiery mają trzyletni termin zapadalności i mają być notowane na GPW.
Oferta rusza w biurze maklerskim mBanku
Zapisy na hipoteczne listy zastawne mBanku Hipotecznego będą dostępne w biurze maklerskim mBanku. Inwestorzy dostaną trzy tygodnie na decyzję, chyba że pula zostanie wyczerpana wcześniej.
To ważne, bo przy podobnych ofertach rynek potrafił reagować bardzo szybko. Emisja PKO Banku Hipotecznego z kwietnia 2026 r. została zwiększona z 500 mln zł do 1 mld zł i wyczerpała się w dwa dni.
Jak działają hipoteczne listy zastawne?
Mechanizm jest prosty: bank hipoteczny pozyskuje kapitał od inwestorów, a papiery są zabezpieczone portfelem kredytów hipotecznych lub innymi wierzytelnościami. Następnie bank wypłaca odsetki i wykupuje listy w terminie zapadalności.
Środki z emisji mogą służyć m.in. do refinansowania kredytów mieszkaniowych. Dla klienta indywidualnego oznacza to instrument dłużny z kwartalnym kuponem, a nie klasyczną lokatę bankową.
Zmiana brzmi korzystnie, ale nie dla wszystkich
Dla części inwestorów atrakcyjna może być regularna wypłata odsetek co trzy miesiące oraz możliwość sprzedaży papierów na rynku wtórnym. To daje większą elastyczność niż produkt trzymany wyłącznie do końca umowy.
Jednocześnie pojawia się ryzyko ceny i płynności przed wykupem. Jeśli inwestor będzie chciał sprzedać listy wcześniej, warunki na rynku mogą sprawić, że nie uzyska ceny równej wartości nominalnej.
Ile można zarobić?
Przy inwestycji:
- 10 tys. zł → ok. 400 zł brutto rocznie przy 4 proc.
- 20 tys. zł → ok. 800 zł brutto rocznie
- 50 tys. zł → ok. 2 tys. zł brutto rocznie
Popyt może być duży
Wcześniejsze emisje PKO Banku Hipotecznego pokazały, że inwestorzy indywidualni chętnie sięgają po tego typu papiery. Pula 1 mld zł z 2025 r. zakończyła się objęciem listów o wartości 1,155 mld zł.
Dlatego w przypadku mBanku Hipotecznego tempo zapisów może być jednym z najważniejszych elementów oferty. Formalnie zapisy mają trwać trzy tygodnie, ale praktycznie decydować może dostępność puli.
Co to oznacza dla inwestora?
Hipoteczne listy zastawne mBanku Hipotecznego mogą być alternatywą wobec lokaty dla osób, które akceptują trzyletni horyzont inwestycji i zmienne oprocentowanie po pierwszym kwartale. Część osób może sporo zyskać na regularnym kuponie, ale dla innych realnym problemem może być wcześniejsza sprzedaż przy niekorzystnej cenie.
Przed zapisem trzeba więc policzyć nie tylko odsetki, lecz także własną gotowość do zamrożenia kapitału na trzy lata. W tej ofercie najważniejsze mogą okazać się nie tylko 4 proc. na start, ale także czas i ryzyko wyjścia z inwestycji przed terminem.
0 Komentarze