Od czwartku kierowcy znów mogą zobaczyć wyższe maksymalne ceny na stacjach paliw. Najmocniej w oczy rzuca się diesel, którego limit rośnie do 7,52 zł za litr.
Zmiana dotyczy stawek maksymalnych w ramach ograniczonego pakietu „Ceny Paliwa Niżej”. To nie tylko formalne obwieszczenie, bo dla tankujących liczy się każdy grosz przy dystrybutorze.
Najważniejsze informacje
- Od czwartku benzyna 95 ma kosztować najwyżej 6,49 zł/l.
- Limit dla benzyny 98 wzrasta do 7,30 zł/l.
- Maksymalna cena oleju napędowego ma wynieść 7,52 zł/l.
- W środę limity były niższe: 6,46 zł, 7,26 zł i 7,47 zł za litr.
- Kolejne obwieszczenie Ministra Energii ma określić stawki obowiązujące w piątek.
Limity idą w górę, a różnice są już widoczne
Nowe maksymalne ceny oznaczają wzrost wobec środowych stawek. Benzyna 95 drożeje w limicie o 3 grosze na litrze, benzyna 98 o 4 grosze, a olej napędowy o 5 groszy.
To może wydawać się niewielką zmianą przy pojedynczym litrze, ale przy pełnym baku różnica staje się bardziej odczuwalna. Sprawa budzi emocje, bo ceny paliw są jednym z kosztów, które kierowcy widzą natychmiast.
Jeden szczegół może być kluczowy
Od poniedziałku ponownie działa ograniczony pakiet „Ceny Paliwa Niżej”. Obejmuje on maksymalne ceny paliw oraz obniżony VAT na benzyny i olej napędowy.
Stawka VAT została czasowo obniżona z 23 proc. do 8 proc. i ma obowiązywać do 31 sierpnia. Dla części kierowców to oznacza ochronę przed wyższymi cenami, ale jednocześnie limity mogą zmieniać się z dnia na dzień.
Jak wyliczane są maksymalne ceny?
Limit ceny powstaje według określonej formuły. Uwzględnia średnią krajową cenę hurtową paliwa, akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł/l oraz VAT.
Dla stacji paliw kluczowa jest granica wynikająca z obwieszczenia. Sprzedaż powyżej maksymalnej stawki może oznaczać karę do 1 mln zł, więc ustalone limity mają bezpośrednie znaczenie dla rynku i klientów.
Program kosztuje miliardy
Pakiet CPN został wprowadzony pod koniec marca po wzroście cen ropy związanym z konfliktem USA i Izraela z Iranem z 28 lutego. Dotąd program kosztował budżet około 4,7 mld zł.
Samo wznowienie obniżki VAT na ostatnie dwa tygodnie sierpnia ma kosztować 495 mln zł. To pokazuje skalę decyzji, która z jednej strony ogranicza ceny na stacjach, a z drugiej oznacza duże obciążenie dla finansów publicznych.
Co to oznacza dla kierowców?
W praktyce kierowcy powinni śledzić kolejne limity, bo następne obwieszczenie Ministra Energii zostanie opublikowane w czwartek i określi stawki na piątek. Ta zmienność może mieć znaczenie szczególnie dla osób, które dużo jeżdżą i często tankują.
Najbliższe dni pokażą, czy wzrost limitów będzie kontynuowany. Przy obecnych stawkach nawet kilka groszy na litrze może przełożyć się na realny koszt, dlatego warto sprawdzać ceny przed tankowaniem.
0 Komentarze