Leasing i najem długoterminowy zyskują nowy argument: dostęp do nowszej technologii bez kupowania auta na własność. Dla 31 proc. kierowców to może oznaczać dużą zmianę przy wyborze kolejnego samochodu.
Tak wynika z badania Santander Consumer Multirent przeprowadzonego przez IBRiS w dniach 20–30 czerwca 2026 r. na próbie 1000 osób. Sprawa budzi emocje, bo technologia coraz częściej przestaje być dodatkiem, a staje się jednym z powodów wyboru formy finansowania auta.
Najważniejsze informacje
- 31 proc. kierowców uważa, że leasing i najem pozwalają częściej zmieniać auto na nowsze technologicznie.
- 29 proc. respondentów zdecydowanie odrzuca ten argument, a 27 proc. raczej się z nim nie zgadza.
- Najbardziej przekonani są kierowcy w wieku 50–59 lat oraz 18–29 lat.
- Rodzice małoletnich dzieci częściej widzą korzyść w nowszym aucie niż osoby bez dzieci pod opieką.
- Użytkownicy najczęściej oczekiwaliby aktualnego, wygodnego standardu wyposażenia, a nie rozwiązań z najwyższej półki.
Technologia zaczyna ważyć przy wyborze finansowania
Wyniki badania pokazują, że leasing i najem długoterminowy nie są postrzegane wyłącznie przez pryzmat kosztów czy wygody użytkowania. Coraz wyraźniej pojawia się argument praktyczny: możliwość korzystania z auta z nowszymi rozwiązaniami bez konieczności jego zakupu.
Kluczowy jest jeden szczegół: nie chodzi tylko o prestiż czy najdroższe systemy. Dla części kierowców ważniejszy może być regularny dostęp do bardziej aktualnego samochodu, który odpowiada współczesnym oczekiwaniom dotyczącym komfortu i wyposażenia.
Kto najmocniej widzi korzyść?
Najczęściej z technologicznym argumentem zgadzają się kierowcy w wieku 50–59 lat, wśród których odsetek ten wynosi 43 proc. W grupie 18–29 lat podobnie uważa 39 proc. badanych, co pokazuje, że zainteresowanie nowszymi rozwiązaniami nie ogranicza się do najmłodszych użytkowników.
Wyraźna różnica pojawia się także przy sytuacji rodzinnej. Wśród rodziców małoletnich dzieci ten argument przekonuje 37 proc. osób, podczas gdy wśród respondentów bez małoletnich pod opieką jest to 25 proc.
Nie wszyscy chcą wymieniać auto dla nowych rozwiązań
Badanie pokazuje też mocny opór wobec takiego podejścia. 29 proc. respondentów zdecydowanie nie zgadza się z tezą, że leasing lub najem są sposobem na częstszą zmianę auta i dostęp do nowszej technologii. Kolejne 27 proc. raczej się z nią nie zgadza.
To oznacza, że rynek jest podzielony. Dla jednych forma finansowania może być drogą do wygodniejszego i nowszego auta, dla innych nie jest to wystarczający powód, by rezygnować z zakupu samochodu na własność.
Standard ma większe znaczenie niż luksus
W praktyce użytkownicy leasingu lub najmu najczęściej oczekiwaliby aktualnego, wygodnego standardu wyposażenia. Taką odpowiedź wskazało 33 proc. badanych.
Znacznie rzadziej pojawia się oczekiwanie rozwiązań z najwyższej półki, które wskazało 13 proc. respondentów. Podstawowych funkcji oczekiwałoby 19 proc., a maksymalnej prostoty tylko 6 proc. To ważny sygnał: wielu kierowców nie szuka technologicznego maksimum, lecz auta, które nie odstaje od bieżących standardów.
Co to oznacza w praktyce dla kierowcy?
Dla części osób leasing i najem długoterminowy mogą być sposobem na korzystanie z nowszego samochodu bez decyzji o zakupie na własność. Znaczenie może mieć zwłaszcza możliwość częstszej zmiany auta i dostępu do bardziej aktualnego wyposażenia.
Dla części kierowców nowsza technologia może więc być jednym z argumentów przemawiających za leasingiem lub najmem. Wyniki badania pokazują jednak, że nie jest to potrzeba powszechna. Dla większości ważniejszy wydaje się po prostu współczesny poziom wyposażenia niż technologiczny luksus.
0 Komentarze