Fikcyjne zlecenia trafiły pod ostrzejszą lupę Państwowej Inspekcji Pracy. Od 8 lipca 2026 r. PIP korzysta z nowych narzędzi, które mogą doprowadzić do potwierdzenia zatrudnienia na podstawie umowy o pracę.
Sprawa budzi emocje, bo dla części osób może to oznaczać dużą zmianę i realny dostęp do uprawnień pracowniczych. Dla firm to z kolei ryzyko kontroli oraz konieczności zmiany formy zatrudnienia.
Najważniejsze informacje
- Od 8 lipca do 13 sierpnia do PIP wpłynęło 690 skarg i wniosków w takich sprawach.
- Od początku roku było już 1 794 zgłoszeń, wobec 619 rok wcześniej.
- Inspektorzy wszczęli ponad 100 kontroli, a 35 z nich zakończyli.
- PIP wydała 121 pisemnych poleceń potwierdzenia zatrudnienia na podstawie umowy o pracę.
- Odnotowano też 201 dobrowolnych przekształceń umów cywilnoprawnych w etat przed zakończeniem kontroli.
Skala zgłoszeń rośnie
Najczęściej zgłaszane sprawy dotyczą umów zlecenia oraz umów o świadczenie usług zawieranych w warunkach właściwych dla etatu. Kluczowy jest jeden szczegół: nie sama nazwa umowy, lecz faktyczny sposób wykonywania pracy.
Według danych PIP najwięcej takich sygnałów pojawia się w usługach, handlu, produkcji, ochronie, gastronomii, ochronie zdrowia oraz przy pracy platformowej. To właśnie tam spór o granicę między zleceniem a etatem może mieć najbardziej praktyczne skutki.
Kontrole już przynoszą efekty
Inspektorzy pracy wszczęli ponad 100 kontroli, a 35 zostało już zakończonych. W ich wyniku wydano 121 pisemnych poleceń dotyczących potwierdzenia zatrudnienia na podstawie umowy o pracę.
Jednocześnie PIP wskazuje, że dotąd nie było podstaw do prowadzenia postępowań administracyjnych kończących się decyzją okręgowego inspektora pracy. To ważne, bo pokazuje, że nowe instrumenty są już stosowane, ale nie każda sprawa kończy się tym samym trybem.
Kto może zyskać, a kto stracić?
Dla osób pracujących na umowach cywilnoprawnych w warunkach typowych dla etatu sprawa może oznaczać dużą zmianę. W praktyce chodzi o możliwość uzyskania umowy o pracę oraz związanych z nią uprawnień.
Dla firm to ryzyko realnej straty organizacyjnej i formalnej, jeśli kontrola wykaże, że stosowana umowa nie odpowiada rzeczywistemu charakterowi pracy. Warto policzyć skutki, zanim pojawią się polecenia lub dalsze czynności kontrolne.
Interpretacje pokazują, że nie każda sprawa jest oczywista
PIP wydała dotąd 7 interpretacji indywidualnych dotyczących takich relacji. W 2 przypadkach uznano relację cywilnoprawną, a w 5 wskazano na stosunek pracy.
To pokazuje, że rozstrzygnięcie zależy od konkretnego stanu faktycznego. Sama obecność umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług nie przesądza jeszcze wyniku, ale może uruchomić kontrolę i ocenę sposobu wykonywania pracy.
Co to oznacza w praktyce?
Pracownicy i współpracownicy mogą składać skargi oraz wnioski, jeśli uznają, że faktycznie pracują jak osoby zatrudnione na etacie. Firmy muszą liczyć się z kontrolą, pisemnym poleceniem oraz presją na zmianę formy zatrudnienia.
Istotne ograniczenie dotyczy czasu: nowe instrumenty nie obejmują zatrudnienia zakończonego przed wejściem przepisów w życie. Dlatego dla wielu osób i firm najważniejsze będzie to, czy dana relacja trwała po 8 lipca 2026 r. — ten szczegół może przesądzić o dalszych krokach.
0 Komentarze