Emeryt może zarabiać z pracy mniej niż 120 tys. zł rocznie i jednocześnie pobierać świadczenie, które również nie przekracza tego progu. Mimo to po zsumowaniu obu dochodów część jego przychodów może zostać objęta 32-proc. stawką PIT.
Sprawa została skierowana do resortu 7 lipca 2026 r. i dotyczy zasad, które dla wielu aktywnych zawodowo seniorów mogą mieć bardzo praktyczne skutki. Kluczowy jest jeden szczegół: dziś liczy się łączny dochód z emerytury i pracy.
Najważniejsze informacje
- Petycja dotyczy pracujących emerytów, którzy pobierają emeryturę i jednocześnie otrzymują wynagrodzenie.
- Obecnie dochody z obu źródeł są łączone na zasadach ustawy o PIT z 26 lipca 1991 r.
- Po przekroczeniu progu 120 000 zł część dochodu może zostać objęta stawką 32 proc.
- Autor petycji chce opodatkowania obu dochodów, ale bez automatycznego sumowania ich wyłącznie dla wyższej stawki.
- Ministerstwo Finansów nie odpowiedziało jeszcze na petycję.
Dlaczego pracujący emeryci mogą wejść w 32 proc. PIT?
Problem dotyczy osób, które po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego nie kończą aktywności zawodowej. Pobierają emeryturę wypracowaną przez wiele lat, a jednocześnie otrzymują pensję za bieżącą pracę.
Zgodnie z obecnymi zasadami oba źródła przychodu są sumowane. To może oznaczać, że podatnik przekroczy próg 120 000 zł, choć ani sama emerytura, ani samo wynagrodzenie osobno nie musiałyby go przekroczyć.
Autor petycji chce rozdzielić emeryturę i pensję przy ustalaniu progu
Autor petycji nie postuluje zwolnienia tych dochodów z podatku. Propozycja zakłada, że emerytura i pensja nadal byłyby opodatkowane, ale nie byłyby automatycznie łączone tylko po to, aby ustalić wyższą stawkę PIT.
Argument jest prosty: emerytura wynika z wcześniejszej aktywności zawodowej trwającej często 30, 35, 40 lub więcej lat, a wynagrodzenie dotyczy aktualnie wykonywanej pracy. Zdaniem autora petycji takie łączenie może prowadzić do nierównego traktowania części seniorów.
Kto może być najbardziej zainteresowany
Najbardziej zainteresowani są emeryci, którzy po nabyciu prawa do świadczenia pozostają na rynku pracy. Dla nich połączenie dwóch źródeł dochodu może oznaczać szybsze wejście w wyższy próg podatkowy.
W petycji wskazano też na różnicę wobec seniorów, którzy nie pobierają emerytury i mogą korzystać z ulgi dla pracujących seniorów. To właśnie ten kontrast ma uzasadniać potrzebę zmiany zasad.
Co to może oznaczać w praktyce
Jeżeli rozwiązanie zostałoby przyjęte, część pracujących emerytów mogłaby zapłacić niższy podatek niż przy obecnym sumowaniu dochodów dla celów progresji. To może oznaczać dużą zmianę zwłaszcza dla osób, które są blisko progu podatkowego.
Autor petycji wskazuje, że obecne zasady mogą zwiększać presję na ograniczenie etatu, rezygnację z dodatkowych godzin albo zakończenie pracy. Dla innych to ryzyko realnej straty, jeśli łączny dochód przesuwa ich do stawki 32 proc.
Na razie petycja czeka na stanowisko Ministerstwa Finansów, więc obowiązują obecne przepisy. Jeżeli jednak propozycja trafiłaby do prac legislacyjnych, mogłaby zmienić sposób rozliczania części pracujących emerytów.
0 Komentarze