Sejmowa Komisja do Spraw Petycji nie odrzuciła postulatu podniesienia pierwszego progu PIT do 171 000 zł. To może oznaczać dużą zmianę dla części podatników, ale na razie sprawa dopiero trafia do dalszych prac.
Petycja obywatelska nr BKSP-153-X-788/25 została 27 maja 2026 r. przekazana do Komisji Finansów Publicznych. Kluczowe jest to, że zmiana nie obowiązuje, choć sama decyzja komisji utrzymuje temat przy życiu.
Najważniejsze informacje
- Komisja do Spraw Petycji 27 maja 2026 r. nie odrzuciła petycji o podwyższenie progu PIT.
- Obecny pierwszy próg wynosi 120 000 zł dochodu rocznie.
- Propozycja zakłada podniesienie limitu do 171 000 zł.
- Według BEOS koszt dla dochodów publicznych z PIT to około 19,7 mld zł.
- Ministerstwo Finansów sprzeciwiło się zmianie, wskazując m.in. na deficyt, obronność i procedurę nadmiernego deficytu UE.
Sprawa nie została zamknięta
Decyzja sejmowej komisji nie oznacza uchwalenia nowych przepisów, ale jest ważnym sygnałem politycznym i proceduralnym. Petycja obywatelska z 12 grudnia 2025 r. trafi teraz do Komisji Finansów Publicznych, gdzie może być dalej analizowana.
Sprawa budzi emocje, bo dotyczy osób, które dziś po przekroczeniu limitu wpadają w wyższą stawkę podatku. Dla części pracowników i przedsiębiorców podniesienie progu mogłoby oznaczać wyższy dochód netto.
Próg PIT wyższy o 51 tys. zł. Co zmieniłoby się dla podatników?
Autor petycji zaproponował, aby pierwszy próg PIT był powiązany z dwukrotnością rocznej mediany wynagrodzeń. Według danych GUS za czerwiec 2025 r. mediana wynosiła 7 138 zł miesięcznie, czyli 85 656 zł rocznie.
Dwukrotność tej kwoty to 171 312 zł. W petycji zaproponowano więc zaokrąglenie limitu do 171 000 zł, co znacząco opóźniłoby moment wejścia w drugi próg podatkowy.
Jak działa próg PIT dzisiaj?
Obecnie dochód do 120 000 zł jest opodatkowany stawką 12 proc., pomniejszoną o kwotę zmniejszającą podatek w wysokości 3 600 zł. Nadwyżka ponad ten limit jest objęta stawką 32 proc.
W praktyce dla pracownika zatrudnionego na etacie wejście w drugi próg następuje po przekroczeniu około 142 542,59 zł brutto rocznie, czyli 11 878,55 zł brutto miesięcznie. To właśnie ta grupa może najbardziej uważnie śledzić dalszy los petycji.
Kto może zyskać, a kto ponieść koszt?
Gdyby zmiana została uchwalona, więcej podatników dłużej rozliczałoby się według stawki 12 proc. i później zaczynałoby płacić 32 proc. PIT. Dla części osób może to oznaczać realnie wyższą wypłatę netto po rozliczeniu podatku.
Druga strona tej decyzji to finanse publiczne. Sejmowe BEOS w opinii z 8 maja 2026 r. rekomendowało nieuwzględnienie żądania, wskazując na możliwy spadek dochodów z PIT o około 19,7 mld zł. Oznaczałoby to mniejsze wpływy budżetu państwa i samorządów.
Czy próg PIT już się zmienił? Na razie obowiązują stare zasady
Na dziś podatnicy nadal rozliczają PIT według obowiązujących zasad, a pierwszy próg pozostaje na poziomie 120 000 zł. Samo przekazanie petycji do dalszych prac nie zmienia wysokości podatku ani nie daje prawa do stosowania wyższego limitu.
Równolegle w Sejmie znajdują się projekty zakładające podniesienie progu do 140 000 zł, co pokazuje, że temat zmiany skali PIT nie znika z debaty. Warto policzyć skutki, zanim pojawią się decyzje, bo różnica między obecnym limitem a propozycją 171 000 zł może być dla wielu podatników bardzo konkretna.
0 Komentarze